Powrót w eleganckim stylu
33
Niedawno skończyła 50 lat. Wkomponowana w jasielski krajobraz sprawia wrażenie, jakby istniała od zawsze. Niewielu jest mieszkańców Jasła, którzy by jej nie znali, nie odwiedzili choć raz. Te pół wieku jednak zobowiązuje, dlatego postanowiła zrobić niespodziankę i zaprezentować swoje nowe, odmienione oblicze. Mowa o Restauracji „Kawiarnia Parkowa”, która z okazji jubileuszu zafundowała jaślanom niespodziankę. Zmieniła całkowicie swój image, a jedyne co po niej zostało to nazwa i personel. Piękna, dostojna i elegancka, utrzymana w ciepłym klimacie przywróci świetność dawnych czasów.



– To miejsce sentymentalne, które pamięta wielu ludzi. W latach 60. czy 70. ubiegłego wieku to był lokal, gdzie spotykała się śmietanka towarzyska, jasielska inteligencja. Byli tu lekarze, prawnicy, nauczyciele, tylko młodzież nie mogła tu wejść. Teraz chcemy do tego powrócić – mówi Anita Bracik, współwłaścicielka.
Remont „Kawiarni Parkowej”, który kosztował blisko 300 tys. zł trwał niespełna dwa miesiące. Zostało w nim wymienione i zmodernizowane wszystko – od instalacji elektrycznej, centralnego ogrzewania, kanalizacji po podłogi, ściany i sufit. Po dawnym wnętrzu pozostało tylko wspomnienie. Lokal utrzymany w tonacji beżowo-brązowo-żółto-białej został zaprojektowany przez architekt Magdę Łachańską według pomysłu właścicielek „Parkowej” – Anity Bracik i Danuty Więcek. Na ponad 100-metrowej powierzchni, na której udało się wygospodarować także przytulną antresolę, znajdują się stoliki dla klientów.

- Można się tu spotkać ze znajomymi na kawie, ciastku czy obiedzie, usiąść spokojnie w eleganckich warunkach i porozmawiać. Nazwa jednak zostaje bez zmian, bo to jest tradycja. Niektórzy nam sugerowali, żebyśmy nazwę zmieniły, ale nie zgodziłyśmy się na taki pomysł – dodaje Danuta Więcek.






Obydwie panie zgodnie podkreślają, że teraz głównym celem jest pozyskanie nowych klientów. Chociaż ci, którzy próbowali dań serwowanych przez „Kawiarnię Parkową” wiedzą, że jedzenie jest na wysokim poziomie. Do stałych potraw dołączyło wiele dań ze staropolskiej kuchni, ale nie brakuje też tych bardziej wyszukanych. Jako jedyna w Jaśle serwuje wysokogatunkową niemiecką kawę, którą podają w najlepszych restauracjach w kraju i za granicą. Dodatkowym atutem Kawiarni jest też zakaz palenia, dlatego właścicielki liczą na częste wizyty rodzin z dziećmi.
W swojej ofercie mają także usługi cateringowe oraz organizację wszelkiego rodzaju imprez takich jak: komunie, chrzciny czy małe wesela. Na wiosnę panie planują ustawienie na zewnątrz stolików z parasolami, gdzie będzie można zjeść coś na słodko czy napić się kawy albo soku.
Katarzyna Pacwa-Wilk



– To miejsce sentymentalne, które pamięta wielu ludzi. W latach 60. czy 70. ubiegłego wieku to był lokal, gdzie spotykała się śmietanka towarzyska, jasielska inteligencja. Byli tu lekarze, prawnicy, nauczyciele, tylko młodzież nie mogła tu wejść. Teraz chcemy do tego powrócić – mówi Anita Bracik, współwłaścicielka.
Remont „Kawiarni Parkowej”, który kosztował blisko 300 tys. zł trwał niespełna dwa miesiące. Zostało w nim wymienione i zmodernizowane wszystko – od instalacji elektrycznej, centralnego ogrzewania, kanalizacji po podłogi, ściany i sufit. Po dawnym wnętrzu pozostało tylko wspomnienie. Lokal utrzymany w tonacji beżowo-brązowo-żółto-białej został zaprojektowany przez architekt Magdę Łachańską według pomysłu właścicielek „Parkowej” – Anity Bracik i Danuty Więcek. Na ponad 100-metrowej powierzchni, na której udało się wygospodarować także przytulną antresolę, znajdują się stoliki dla klientów.

- Można się tu spotkać ze znajomymi na kawie, ciastku czy obiedzie, usiąść spokojnie w eleganckich warunkach i porozmawiać. Nazwa jednak zostaje bez zmian, bo to jest tradycja. Niektórzy nam sugerowali, żebyśmy nazwę zmieniły, ale nie zgodziłyśmy się na taki pomysł – dodaje Danuta Więcek.






Obydwie panie zgodnie podkreślają, że teraz głównym celem jest pozyskanie nowych klientów. Chociaż ci, którzy próbowali dań serwowanych przez „Kawiarnię Parkową” wiedzą, że jedzenie jest na wysokim poziomie. Do stałych potraw dołączyło wiele dań ze staropolskiej kuchni, ale nie brakuje też tych bardziej wyszukanych. Jako jedyna w Jaśle serwuje wysokogatunkową niemiecką kawę, którą podają w najlepszych restauracjach w kraju i za granicą. Dodatkowym atutem Kawiarni jest też zakaz palenia, dlatego właścicielki liczą na częste wizyty rodzin z dziećmi.
W swojej ofercie mają także usługi cateringowe oraz organizację wszelkiego rodzaju imprez takich jak: komunie, chrzciny czy małe wesela. Na wiosnę panie planują ustawienie na zewnątrz stolików z parasolami, gdzie będzie można zjeść coś na słodko czy napić się kawy albo soku.
Katarzyna Pacwa-Wilk
