Pożar w Samoklęskach
43
Prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej było przyczyną pożaru, do którego doszło dziś rano w Samoklęskach. Zniszczeniu uległa cała drewniana konstrukcja dachu, blacha, strop wewnętrzny oraz część ścian wewnętrznych. Straty oszacowano wstępnie na 75 tys. zł.


O 8.00 dyżurny Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Jaśle otrzymał zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego w Samoklęskach. Na miejsce udały się 4 jednostki OSP z gminy Osiek Jasielski oraz 4 zastępy JRG z PSP w Jaśle. Na miejscu okazało się, że pali się dom mieszkalny, w którym przebywały w tym czasie dwie osoby: matka z córką. Właścicielka podjęła bezskuteczną próbę gaszenia, jednak ze względu na drewnianą konstrukcję ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił, co spowodowało duże zadymienie.
Przez ponad 4 godziny 30 strażaków prowadziło akcję ratowniczo-gaśniczą. Przyczynę pożaru trudno jednoznacznie ustalić. - Prawdopodobnie przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej, ale równie dobrze mógł to być nieszczelny przewód kominowy. Trudno było dokładnie ustalić przyczynę, bo zniszczenia wewnątrz domu były spore – mówi Marek Górniak dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Jaśle.
(kp)








O 8.00 dyżurny Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Jaśle otrzymał zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego w Samoklęskach. Na miejsce udały się 4 jednostki OSP z gminy Osiek Jasielski oraz 4 zastępy JRG z PSP w Jaśle. Na miejscu okazało się, że pali się dom mieszkalny, w którym przebywały w tym czasie dwie osoby: matka z córką. Właścicielka podjęła bezskuteczną próbę gaszenia, jednak ze względu na drewnianą konstrukcję ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił, co spowodowało duże zadymienie.
Przez ponad 4 godziny 30 strażaków prowadziło akcję ratowniczo-gaśniczą. Przyczynę pożaru trudno jednoznacznie ustalić. - Prawdopodobnie przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej, ale równie dobrze mógł to być nieszczelny przewód kominowy. Trudno było dokładnie ustalić przyczynę, bo zniszczenia wewnątrz domu były spore – mówi Marek Górniak dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Jaśle.
(kp)






