Premiera filmu dokumentalnego “Jasło 44” za nami
W miniony piątek (15 marca br.) w Jasielskim Domu Kultury odbyła się premiera filmu dokumentalnego pt. “Jasło 44”. Piątkowy seans zainaugurował obchody 80. rocznicy wysiedlenia i zburzenia Jasła przez niemieckie władze okupacyjne. Z uwagi na olbrzymie zainteresowanie filmem, który opowiada o najtragiczniejszych kartach historii Jasła, organizatorzy zaplanowali dodatkowy, wieczorny pokaz. Sala widowiskowa JDK zapełniła się niemal do ostatniego miejsca.

Obraz “Jasło 44” jest swoistego rodzaju filmowym studium przypadku, w którym jego twórcy starają się udzielić odpowiedzi na kluczowe pytanie - kto jest odpowiedzialny za zbrodnię dokonaną przed osiemdziesięcioma laty na Jaśle? Filmowcy zabierają widza w sentymentalną podróż do przeszłości naznaczonej nienawiścią i obłędem człowieka, który postanowił zmieść Jasło z powierzchni ziemi. Dokument stanowi kompilację archiwalnych zdjęć miasta zarówno przed, jak też po jego zburzeniu, materiałów filmowych, opinii ekspertów, relacji świadków wydarzeń z przełomu lat 1944 i 1945 r. oraz fabularyzowanych fragmentów, które wspólnie tworzą spójną całość.
Producentem filmu jest Muzeum Regionalne w Jaśle. Dokument powstał w ramach współpracy jasielskiego muzeum z agencją filmową Trznadel Media. - Pomysł był wspólny. Z Jakubem Kowalczykiem i Piotrem Trznadlem znamy się od wielu lat. Wcześniej realizowaliśmy już kilka projektów. Tym razem chcieliśmy pokazać historię zniszczenia miasta, co jest związane z osiemdziesiątą rocznicą tych tragicznych wydarzeń. Muzeum dysponuje materiałami archiwalnymi w postaci fotografii. Zostały one wykorzystane w filmie. To nie wszystko. Dzięki pracy naszych historyków udało nam się ściągnąć dokumenty z niemieckich archiwów, w tym dotyczące Waltera Gentza - wyjaśnia Mariusz Świątek, dyrektor Muzeum Regionalnego w Jaśle.

Dyrektor jasielskiego muzeum nie ma wątpliwości, że główną odpowiedzialność za wypędzenie z Jasła jego mieszkańców i samo zburzenie miasta ponosi nie kto inny, jak starosta niemiecki Walter Gentz, przedstawiciel władz hitlerowskich w okupowanym Jaśle. W rolę Gentza wcielił się Adam Mężyk, na co dzień aktor teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. - Wysiedlenie, ograbienie i zniszczenie Jasła jest faktem historycznym. Pytanie, dlaczego Jasło zostało tak brutalnie potraktowane, a inne miasta w regionie nie doświadczyły tak wielkiej tragedii. Relacje świadków oraz opinii ekspertów, które znajdziemy w filmie nie pozostawiają żadnej wątpliwości, że głównym motywem zniszczenia Jasła była wola jednego tylko człowieka. Chodzi rzecz jasna o postać Waltera Gentza. Sam wypowiadał się przecież, że nigdy nie odda Jasła Polakom, że już zawsze będzie to niemieckie miasto - mówił.
Film zyskuje na autentyczności przede wszystkim dzięki relacjom naocznych świadków wysiedlenia oraz zburzenia Jasła. W dokumencie znalazły się wspomnienia: Andrzeja Krupy, Mariana Sobla, Barbary Zajdel – Frużyńskiej i Jana Kozłowskiego.
- Naszym zamierzeniem było zrobienie filmu, który będzie rytmiczny, aby wszystkie z wątków rezonowały ze sobą, żeby się prezenikały. Kręciliśmy bardzo długie wywiady zarówno z ekspertami, jak też świadkami historii, którą postanowiliśmy opowiedzieć. Było to bardzo duże wyzwanie. Staraliśmy się nawiązać z naszymi rozmówcami bliższą relację. Wywiady były dla nas wszystkich bardzo angażujące pod względem emocjonalnym i fizycznym. Mamy nadzieję, że udało nam się przełożyć to na ekran. Widzowie mieli okazję to dzisiaj osądzić - mówił Jakub Kowalczyk, reżyser i scenarzysta filmu “Jasło 44”.

Dokument zrobił bardzo dobre wrażenie na publiczności. To zasługa nie tylko reżyserii i scenariusza, lecz również świetnego montażu i zdjęć, za który odpowiadał Piotr Trznadel. - Prace nad filmem rozpoczęliśmy blisko rok temu. Największym wyzwaniem była praca nad wykorzystaniem materiałów archiwalnych, których było bardzo dużo. Z niektórych zmuszeni byliśmy zrezygnować na rzecz warstwy fabularnej i opowieści naszych ekspertów i świadków. W filmie znalazło się około dwustu fotografii poddanych obróbce cyfrowej, w tym koloryzacji. Nie odwzorowuje ona realiów tamtych czasów. Chodziło nam o to, aby koloryzacja była nośnikiem pewnych emocji - tłumaczy
Ostatnie ujęcia, jakie wykorzystano w filmie, przedstawiają współczesny obraz Jasła z lotu ptaka. Stanowią potwierdzenie obiegowej opinii według której miasto z pełną odpowiedzialnością za wypowiedziane słowa, można określić mianem feniksa wskrzeszonego z popiołów uporem jego rdzennych mieszkańców. Wystarczy bowiem wspomnieć, że w pierwszych miesiącach 1945 r. do miasta, w którym z około 1800 budynków przetrwało niewiele ponad 30, powróciło niespełna czterystu jaślan.

W najbliższych tygodniach film “Jasło 44” będzie wyświetlany w Muzeum Regionalnym w Jaśle. Zainteresowanie mieszkańców miasta przeszło najśmielsze oczekiwania producenta. Konieczne stało się więc zwiększenie liczby seansów. Za niespełna miesiąc (15 kwietnia br.) odbędzie się internetowa premiera filmu.

