Prezent na Mikołaja – jaki będzie finał drugiej tury wyborów na burmistrza?
Wybory samorządowe, które odbyły się w minioną niedzielę miały rozstrzygnąć m.in., kto obejmie rządy na najbliższe cztery lata w Jaśle. Jednak, podobnie jak poprzednio, tak i tym razem wyborcy nie udzielili jednoznacznej odpowiedzi. Głosy rozbiły się na sześciu kandydatów, spośród których 5 grudnia dwóch powalczy o fotel burmistrza. Będą to Maria Kurowska, która zdobyła największe poparcie, czyli 5549 głosów (36,7%) oraz Andrzej Czernecki, na którego zagłosowało 3526 jaślan (23,3%). Dla większości kontrkandydatów wynik urzędującej burmistrz nie jest niespodzianką, natomiast ilość głosów oddana na byłego burmistrza, który pojawił się po czterech latach niebytu w jasielskim samorządzie i owszem. Poprosiliśmy o podsumowanie pierwszej tury wyborów na burmistrza Jasła wszystkich kandydatów: Andrzeja Czerneckiego, Tadeusza Baniaka, Tadeusza Górczyka, Leszka Zduńskiego oraz Janusza Przetacznika i Marię Kurowską, która odmówiła wypowiedzi na ten temat.
Bez większych niespodzianek
- Bardzo się cieszę i dziękuję mieszkańcom za poparcie, i za te głosy, który przekazali na KWW Jaślanie i naszych kandydatów i na mnie. To mówi o tym, że przy wyborze bierze się pod uwagę osiągnięcia, zaangażowanie i doświadczenie, a nie przynależność partyjną. W nowej radzie będzie zasiadało sporo osób z komitetów wyborczych, a nie list przygotowanych przez partie i to świadczy o coraz większej dojrzałości mieszkańców – mówi Andrzej Czernecki, dla którego dużym zaskoczeniem dla jest brak Tadeusza Górczyka w radzie powiatu i słaby wynik Tadeusza Baniaka. O ile ten pierwszy przyznaje, że koncentrował się głównie na kampanii wyborczej związanej z kandydowaniem na burmistrza Jasła, o tyle drugi niewielką ilością głosów na swoją osobę zaskoczony nie jest. - Wyniki wyborów w ogóle nie są dla mnie zaskoczeniem, nawet mój, chociaż jestem największym przegranym. Uważam natomiast, że wynik Czerneckiego po czterech latach nieobecności w Jaśle jest przyzwoity – komentuje Tadeusz Baniak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Jaśle.

Zaskakujące wyniki
Ilość głosów, jakie zdobyła Maria Kurowska zadziwia mocno Tadeusza Górczyka. - Jak na krytykę, która przewalała się przez miasto na temat urzędującej burmistrz, to wynik jaki osiągnęła jest zaskakująco wysoki. Skoro odrzucono osobę Czerneckiego, to z kolei zdziwiony byłem jego stosunkowo wysokim wynikiem – wyjaśnia portalowi jaslo4u.pl były radny powiatowy.

Żółta kartka dla władz miasta
Janusz Przetacznik, kandydat na burmistrza z ramienia Forum Jasielskiego nie kryje rozczarowania podejściem mieszkańców do wyborów. - Frekwencja była poniżej moich oczekiwań, bo liczyłem, że przy wyborach samorządowych będzie na poziomie co najmniej 55%. Cieszy jednak to, że jest wyższa niż cztery lata temu, natomiast w dalszym ciągu to świadczy o tym, że nie chcemy wybierać – podsumowuje prezes Jasielskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Równie źle ocenia samo przygotowanie do wyborów. - Żółta kartka dla samorządu za przygotowanie wyborów. One były nieprzygotowane, mieszkańcy nie wiedzieli jak głosować, gdzie głosować. Większość zaskakiwana była czterema płachtami. Komitety wyborcze prześcigały się we wzajemnym zalepianiu i zrywaniu plakatów – wylicza błędy władz jasielskich.

Zawiniła Platforma?
Leszek Zduński, kandydat Platformy Obywatelskiej, który zdobył w wyścigu o fotel burmistrza 9,1% poparcia, za niski wynik obwinia swoją partię.- Według mnie mój wynik jest dość słaby, ale na to wpływają różne czynniki, o których na razie nie chcę głośno mówić. Zdaję sobie jednak sprawę, co było tego przyczyną. Gdyby jedność w partii była w 100% skuteczna do końca, to na pewno wynik byłby większy – mówi rozżalony Zduński. Nie chce jednak komentować wyników pozostałych kandydatów. - One świadczą o poparciu w społeczeństwie – ucina krótko.

Walka o głosy
5 grudnia jaślanie ostatecznie zadecydują kto z tej dwójki – Czernecki czy Kurowska zasłuży na największe zaufanie. Dlatego ten czas powinien zostać jak najlepiej przez nich wykorzystany. - Te cztery lata nieobecności w jasielskim samorządzie pozwoliły mi nabrać doświadczenia w innych samorządach. Jeżeli więc mieszkańcy Jasła docenią to i zaufają mi, to uważam, że jestem w stanie z tym sobie bardzo dobrze poradzić, bo znam samorząd od 1994 roku. A ile osób dostrzeże swoje cele do zrealizowania w moim programie? Mam nadzieję, że duża część tych osób, która nie głosowała na Marię Kurowską poprze mnie i na to liczę i będę o te głosy zabiegał – deklaruje Andrzej Czernecki, kandydat z KWW „Jaślanie”.

Sojusz komitetów szansą na wygraną?
Nieoficjalnie mówi się, że członkowie pięciu komitetów wyborczych zawrze sojusz i poprosi wyborców o przekazanie głosów na Czerneckiego. - W najbliższych dniach będziemy dużo rozmawiać, ale jest to decyzja osobista każdego wyborcy. Myślę jednak, że mamy sporo elementów wspólnych w tych programach dla Jasła. Na to liczę i o to będę zabiegał, żeby przynajmniej w części wyborcy Janusza Przetacznika poparli mnie – mówi były burmistrz Jasła. - Trudno mówić o przekazaniu głosów. Wszyscy prowadzimy między sobą rozmowy, natomiast w coś takiego jak przekazywanie głosów ja nie wierzę. Ja mogę prosić o jedną rzecz – mądry wybór i wzięcie udziału w wyborach. Będę się zwracał do osób, które oddały głos na Forum Jasielskie, aby wzięły udział w wyborach – deklaruje Przetacznik.
Reszta w ogóle nie chce zdradzać szczegółów. – Uważam, że wygra lepszy. Ale nie mogę jeszcze powiedzieć, na kogo przekażę swoje głosy – dodaje Baniak. Równie tajemniczy jest Leszek Zduński - Udzielenie poparcia któremukolwiek z nich jest uzależnione od decyzji zarządu PO. Ale wszystko jest możliwe. Pamiętamy scenariusz z poprzednich wyborów, gdzie pani Kurowska była „z tyłu”, pan Czernecki miał około tysiąca głosów przewagi i przegrał w II turze – tłumaczy Zduński. Zdecydowany w swoich poglądach jest tylko Tadeusz Górczyk, który mówi wprost, że z polityką Kurowskiej jest mu nie po drodze. - Od samego początku mówiłem, że uważam rządy pani burmistrz Kurowskiej za zło, w związku z tym na pewno nie ma możliwości, żebym swoich wyborców skłaniał, żeby zagłosowali na nią. Na decyzję mieszkańców może mieć wpływa zmiana w układzie sił politycznych w sejmiku wojewódzkim i strukturze powiatu. Jeżeli dojdzie do odsunięcia PiS-u od władzy, to wybór pani Kurowskiej oznaczałby wybór twierdzy oblężonej. Dla miasta nie oznaczałoby to nic dobrego – przekonuje Górczyk.
Kolejna propozycja debaty
Andrzej Czernecki chciałby się spotkać ze swoją konkurentką i porozmawiać na temat przyszłości Jasła. Czy tym razem się uda, czy propozycja znowu spotka się z takim samym skutkiem jak poprzednio?. - Ja wystąpię do niej z taką propozycją, mam nadzieję, że spotka się ona z życzliwym przyjęciem i damy szansę mieszkańcom oceny naszych programów – mówi z nadzieją Czernecki.
Jaki będzie finał, przekonamy się niebawem.
Katarzyna Pacwa
k.pacwa@jaslo4u.pl
