„Przed gminą Tarnowiec stoją olbrzymie wyzwania. Jestem gotowa, aby się z nimi zmierzyć”
8 stycznia 2023 r. mieszkańcy gminy Tarnowiec dokonają wyboru nowego wójta. Przed nowym włodarzem gminy stać będzie wiele wyzwań. Odpowiedzialność za przyszłość wspólnoty samorządowej Tarnowca i okolicznych miejscowości zamierza wziąć na swoje barki Agata Augustyn. Zapraszamy do lektury wywiadu z kandydatką na urząd wójta gminy Tarnowiec.

Redakcja: Tarnowiec, gmina wiejska w powicie jasielskim. Zamieszkana przez 9149 mieszkańców. Tutaj się Pani urodziła i wychowała. Tutaj Pani mieszka. Czy to jest Pani miejsce na ziemi?
Agata Augustyn: Tak, zdecydowanie. Lubię swoją gminę i jej mieszkańców. Tutaj było moje dzieciństwo, moja młodość i całe życie zawodowe. Wszystkie moje wspomnienia, marzenia oraz plany na przyszłość są związane z moją gminą. Tarnowiec to jest moje miejsce na ziemi.
Redakcja: Śmierć śp. Wiktora Barańskiego wstrząsnęła mieszkańcami gminy. Przed gminą kolejne wybory, nieoczekiwane, nieplanowane. Pracowała Pani w gminie od 2000 r. najpierw jako księgowa, od 2006 r. jako Kierownik Wydziału Finansowo – Księgowego, od 2017 r. jako Skarbnik Gminy, w 2021 r. pełnia Pani funkcję Sekretarza Gminy. Wójt gminy - kolejne wyzwanie, kolejny szczebel kariery? A może misja społeczna?
Agata Augustyn: To co nami wstrząsnęło to dwie nieoczekiwane śmierci wójtów w ciągu trwania jednej kadencji. To był wstrząs dla wszystkich, nie tylko dla mieszkańców naszej gminy. Pracę w Urzędzie Gminy zawsze traktowałam poważnie. Mam świadomość, że po drugiej stronie zawsze stoją ludzie, mieszkańcy, którzy mają swoje oczekiwania i swoje problemy. Wójt to nie kariera. Wójt to ogromne wyzwanie i misja społeczna!
Wyzwanie, bo to ogromna odpowiedzialność, bo jest wiele rozpoczętych inwestycji, bo są środki finansowe do wykorzystania, zarówno krajowe jak i unijne. Z całą odpowiedzialnością zdaję sobie z tego wyzwania sprawę. Misja społeczna mnie nie przeraża, zawsze byłam społecznikiem. Taki mam charakter. Sprzątanie świata, kampanie społeczne, Szlachetna Paczka, przygotowywanie wieńca dożynkowego, zespół interdyscyplinarny. Jestem tam, gdzie coś się dzieje.
Redakcja: Pani cv jest bogate, ukończyła Pani wiele szkół m.in. Akademię Ekonomiczną w Krakowie, Akademię Pedagogiczną w Krakowie, Wyższą Szkołę Zarządzania i Bankowości w Krakowie, Wyższą Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie. Czy jest Pani merytorycznie przygotowana na pełnienie takiego stanowiska?
Agata Augustyn: Od początku mojej pracy zawodowej dokształcałam się. Ukończyłam pięć studiów podyplomowych, w tym trzy z zakresu pracy w samorządzie: Stanowienie i stosowanie praw przez jednostki samorządu terytorialnego, administrację publiczną, audyt wewnętrzny. Posiadam certyfikat audytora wewnętrznego. 11 lat byłam Kierownikiem w Wydziale Finansowo-Księgowym, potem Skarbnikiem i Sekretarzem. Wszystkie te funkcje obejmowałam na prośbę przełożonych. Były to bardzo odpowiedzialne stanowiska. Obecnie pełnię obowiązki Naczelnika Wydziału Pozyskiwania Funduszy, Promocji i Spraw Społecznych.
Uważam, że jestem merytorycznie przygotowana na objęcie funkcji Wójta. Potrafię pracować, ale też wymagać. Współpracowałam z kilkoma Wójtami. Doceniali moją pracę i moje zaangażowanie. Wiele dobrego się od nich nauczyłam.
Redakcja: Pani hasło wyborcze to: „Wspólny cel to sukces”. Proszę sprecyzować jakie działania zostaną podjęte po objęciu prze Panią stanowiska wójta? Jakie zmiany czekają mieszkańców gminy Tarnowiec?
Agata Augustyn: Jeżeli będziemy wspólnie działać to osiągniemy sukces. Sukces współpracy i sukces rozwoju. Mówię o współpracy pomiędzy Wójtem a Radą Gminy, o współpracy z sołtysami wszystkich miejscowości, bo sołtys to głos mieszkańców. Gmina Tarnowiec w ostatnich latach otrzymała ogromne zewnętrzne środki finansowe. Większość inwestycji jest albo w trakcie realizacji, albo w trakcie przygotowywania postępowań przetargowych. Są to wyzwania, które w dobie wysokiej inflacji nie są łatwymi zadaniami.
Poprzedni Wójtowie rozpoczęli szereg inwestycji, które należy dokończyć. Mieli oni wiele planów i pomysłów, które będę kontynuować. Mam też swoje plany, które wprowadzę w życie. Przed nami nowa perspektywa unijna i kolejne środki do wykorzystania. Chciałabym docenić każde z 17 sołectw. Rozmawiam z mieszkańcami, z radnymi Rady Gminy Tarnowiec, z sołtysami, z strażakami, z Kołami Gospodyń Wiejskich i znam potrzeby mieszkańców. Najważniejsza jest oddolna inicjatywa, która ma dla mnie ogromne znaczenie.
Stawiam na bezpieczeństwo, remonty dróg publicznych, budowę parkingów, kanalizacji i wodociągów. Do priorytetowych zadań należy rozwój oświaty i edukacji przedszkolnej, a także służba zdrowia. Bardzo ważna jest budowa łącznika z Miastem Jasło na dostawę wody miejskiej, oraz plan budowy zbiorników retencyjnych na które będzie do 100 % dofinansowania.
Wśród tych patetycznych wyzwań istnieją te bardziej przyziemne: podatki, odpady komunalne, odśnieżanie ulic, porządek publiczny czy estetyka wsi. Jestem zwolennikiem integracji społecznej, rozwoju tradycji i kultury. Chcę, aby mieszkańcom żyło się lepiej i jak najtaniej. I to jest moim najważniejszym celem.
Chcę, aby wszystkie podstawowe zadania komunalne były prowadzone przez naszą gminną spółkę, gdzie pracują nasi mieszkańcy. Będę współpracować z powiatem, zwłaszcza w kwestii odśnieżania dróg i chodników powiatowych. Zainwestuję w sprzęt bardziej oszczędny i nowoczesny.
A czy będą zmiany? Jeżeli będą, to na lepsze. Mam plan, aby skupić się na dobrze przemyślanej polityce podatkowej Gminy. Tak, aby ułatwić i zachęcić do inwestowania
w nowe miejsca pracy. Na pewno wzorem Wójta Czubika chciałabym ponownie wprowadzić ulgi w podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców. Myślę o dogłębnym przeanalizowaniu stawek podatku od nieruchomości dla osób fizycznych. Chcę być Wójtem otwartym dla mieszkańców.
Kontakty, które nawiązywałam przez wiele lat z samorządowcami, pozwolą na korzystanie z wielu pomysłów i dobrych praktyk, sprawdzonych już w innych gminach.
Redakcja: Do jakiej partii politycznej Pani należy, albo z której ma Pani poparcie?
Agata Augustyn: Nigdy nie należałam do partii politycznej i nie mam poparcia partii politycznych. Uważam, że taka mała społeczność jak gmina powinna być niezależna. Nie jestem zwolennikiem sprowadzania „wielkiej” polityki do poziomu gminy. Nasza gmina słynie z niezależności politycznej i tego nie zmieniajmy.
Rozmawiać i współpracować należy z każdym, niezależnie od przynależności partyjnej. Wśród moich przyjaciół są osoby o różnych poglądach politycznych i różnym wyznaniu, to nie przeszkadza w codziennym życiu i przyjaźni. Nie można dyskredytować nikogo, takie jest prawo demokracji.
Redakcja: Wójtka, wójcina czy wójcini? A może zostanie Pani przy męskim określeniu Wójt, która odnosi się do obu płci?
Agata Augustyn: Wójt. Jestem osobą stanowczą i raczej o męskim usposobieniu (śmiech).
Redakcja: Jest pani wolontariuszką, a także Członkinią Koła Gospodyń Wiejskich. Czy po wyborach nadal będzie Pani wspierać i działać?
Agata Augustyn: Byłam, jestem i będę społecznikiem. Taki mam charakter. Odziedziczyłam go po swoich przodkach. Przykładem jest moja cudowna prababcia, która przez wiele lat była Przewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich w Roztokach, w naszej gminie.
Z Agatą Augustyn rozmawiała Violetta Kulik.
Materiał finansowany przez KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW RAZEM DLA GMINY

