Przełęcz Dukla na kolanach
Czarni Jasło pewnie pokonali na własnym boisku drużynę Przełęczy Dukla 4:1. Jaślanie od pierwszej do ostatniej minuty spotkania kontrolowali przebieg gry. Dwoma trafieniami i asystą popisał się Damian Kulig.
Przed samym meczem doszło do kuriozalnej sytuacji. Na stadionie przy ul. Śniadeckich 15 nie zameldowali się, bowiem sędziowie, którzy mieli poprowadzić tego dnia zawody. Ostatecznie spotkanie sędziował skład arbitrów z Jasła, który w ramach zastępstwa poprowadził sobotni mecz. W efekcie zawody rozpoczęły się z półgodzinnym opóźnieniem.

Ofensywnie usposobiona drużyna gospodarzy od pierwszej minuty meczu starała się atakować bramkę rywali. Dwukrotnie po dośrodkowaniach z prawej strony boiska zrobiło się gorąco w polu karnym gości. Z zaledwie pięciu metrów groźny strzał na bramkę oddał Dziobek. Bramkarz z trudem sparował futbolówkę na rzut rożny popisując się dobrym refleksem. Gdyby piłka zatrzepotała w siatce, gol i tak nie zostałby uznany, bowiem obrońca Czarnych znajdował się w tej sytuacji na pozycji spalonej.
Wynik w 9 minucie spotkania otworzył Kulig. Akcję bramkową zapoczątkował podaniem z własnej połowy Urban, który próbował wstrzelić piłkę w pole karne. Fornal wybiegł do futbolówki opuszczając swoje stanowisko. Bramkarz gości wybił piłkę na tyle niefortunnie, że trafiła wprost pod nogi Kuliga, który bez zastanowienia skierował ją z blisko trzydziestu metrów do pustej bramki.

W kolejnych minutach emocji było jak na lekarstwo. Kibice mieli wątpliwą przyjemność obserwowania festiwalu niecelnych zagrań, prostych strat oraz chaotycznej gry w wykonaniu obydwu zespołów. Gospodarzom, którzy prowadzili w spotkaniu wyraźnie brakowało przysłowiowego wyrachowania. Co więcej, w kilku sytuacjach zawodnicy Czarnych zagrali wyjątkowo niefrasobliwie, narażając zespół na groźbę utraty bramki w wyniku przeprowadzenia groźnego kontrataku. Nonszalancja w grze jasielskiej drużyny omal nie skończyła się utratą bramki w 32 minucie gry. Goście przejęli piłkę w środkowej strefie boiska. Prostopadłym podaniem natychmiast uruchomiony został wychodzący w tempo Mielech. Pomocnik gości mając przed sobą już tylko Niemczyńskiego w akcji sam na sam nie zachował zimnej krwi i posłał piłkę obok dalszego słupka bramki. Do szatni, po pierwszych czterdziestu pięciu minutach w lepszych humorach zmierzali jaślanie.
W 48 minucie meczu Czarni mogli prowadzić już dwiema bramkami. Z prawej strony boiska piłkę w pole karne dośrodkował Kulig. Do futbolówki doszedł Rodak, który z blisko trzech metrów posłał ją nad poprzeczką fatalnie pudłując.

Trzy minuty po nieudanej próbie Rodaka, było już 2:0. Piłkę w pole karne ze stałego fragmentu gry dośrodkował Dziedzic. Trafiła ona wprost na głowę pozbawionego opieki Urbana, który nie miał większych problemów z umieszczeniem jej w siatce. Interwencję Fornalowi utrudnił fakt, iż futbolówka zanim znalazła się w siatce skozłowała jeszcze przed linią bramkową.
Czarni całkowicie zdominowali swoich rywali. W pełni kontrolowali wydarzenia na boisku, stwarzając sobie kolejne okazje do zdobycia bramki. W 61 minucie gry swoje drugie trafienie w meczu zanotował Kulig. Etatowy napastnik jasielskiej drużyny otrzymał prostopadłe podanie od Munii, które otworzyło mu drogę do bramki. O spalonym nie mogło być mowy. Jaślanin będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości umieścił piłkę w siatce strzałem tuż przy dalszym słupku bramki.

Gospodarze jak również sam Kulig nie zamierzali zwalniać tempa. W 75 minucie autor dwóch bramek dla Czarnych fantastycznie zgrał piłkę głową do wbiegającego w pole karne Forysia. Ten po przebiegnięciu kilku metrów z piłką przy nodze potężnie huknął w kierunku okienka bramki gości. Futbolówka odbiła się od poprzeczki, po czym znalazła się w siatce. Fornal nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję.
Gości stać było jedynie na honorowe trafienie. Popisał się nim Rafał Puchalik, który prawą nogą z najbliższej odległości umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez Niemczyńskiego. Mecz zakończył się rezultatem 4:1. Czarni zapisali na swoim koncie trzy punkty.
JKS Czarni 1910 Jasło – Przełęcz Dukla 4:1 (1:0)
Bramki.
JKS Czarni 1910 Jasło: Damian Kulig (9’, 61’), Łukasz Urban (51’), Konrad Foryś (75’)
Przełęcz Dukla: Rafał Puchalik (80’)
Składy.
JKS Czarni 1910 Jasło: Damian Niemczyński (Br) – Wojciech Dziedzic (C), Mateusz Kurdziel (Wiśniowski 77’), Marek Żygłowicz, Tomasz Dziobek, Łukasz Urban (Pałucki 90), Jakub Wyderka, Michał Borowiec, Grzegorz Munia, Damian Kulig (Machowski 84’), Bartłomiej Rodak (Foryś 70’) – Patryk Szostak (Br), Sebastian Machowski, Tomasz Pałucki, Hubert Wiśniowski, Przemysław Musiał, Artur Wójtowicz, Konrad Foryś.
Trener: Tomasz Maczuga.
Przełęcz Dukla: Mateusz Fornal (Br) – Marcin Korzec, Kamil Prach, Maciej Mierzejewski, Patryk Zima, Mateusz Gorzenik, Dorian Mikos, Paweł Mielech (Kowalski 70’), Patryk Krzywda, Rafał Puchalik, Kamil Pęcak – Krzysztof Wojtowicz, Kamil Kowalski.
Trener: Sławomir Walczak
MD
