Przyjąć czy nie przyjąć 2 miliony złotych na rekultywację wysypiska?
Po burzliwej dyskusji Rada Miasta Jasła upoważniła Burmistrza do przyjęcia dotacji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przeznaczonej na rekultywację składowania odpadów przy ulicy Żniwnej.


2 000 000 ze środków zewnętrznych, 3 000 000 z budżetu miasta
- Ten projekt uchwały jest niezbędny dla uzyskania dofinansowania. Realizacja będzie do 2012 roku i pozwoli ona zakończyć eksploatację składowiska odpadów. Zadanie jest dofinansowane ze środków zewnętrznych, ale trzeba będzie zaangażować również trochę naszych środków. – mówiła burmistrz Maria Kurowska.
Koszt rekultywacji wynosi 5 220 000 złotych, a dofinansowanie wynosi 40 %.
- Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska dotuje tylko do wysokości 2 000 000 złotych. Dobrze, że ten projekt został na tyle dobrze napisany, iż uzyskał maksymalne dofinansowanie. Rekultywacja to zadanie bardzo kosztowne, a wiemy że i tak musielibyśmy je wykonać. - zaznaczała burmistrz.

Stachaczyński: nie będę maszynką do głosowania
Radny Tadeusz Stachaczyński zgłosił swoje zastrzeżenia do sposobu przedstawienia uchwały radnym.
- Kręcę głową bo nie mam nic mądrego do powiedzenia. Jak można rzutem na taśmę wprowadzać pod głosowanie inwestycję na tak ogromną kwotę? Ja nigdy nie będę maszynką do głosowania. Dla mnie informacji na temat tej inwestycji jest za mało. – protestował Stachaczyński.
- Data wpłynięcia tego projektu to 27. sierpnia, my komisję mieliśmy 25. sierpnia. Nie mieliśmy kiedy pracować nad projektem. – dodawał radny.

- Ten projekt uchwały dotyczy upoważnienia burmistrza do przyjęcia dotacji. Nie jest to uchwała uprawniająca burmistrza do rozpoczęcia prac. Tak to zostało przez miasto przygotowane aby oddzielić jedną uchwałę od drugiej. Nie chcemy Państwa wprowadzać w błąd – powodem pośpiechu były terminy wyznaczone przez Narodowy Fundusz. Na kolejną radę zostanie przygotowana informacja, opiszemy szczegółowo harmonogram zadnia, które rzeczowo powinno zakończyć się do 2012 roku. – wyjaśniał radnemu Jacek Borkowski.
Kurowska: radny nie rozumie tematu
- Ja nie jestem przeciwnikiem tego projektu. Ale ja jako radny potrzebuję, oprócz dwóch zdań, jakieś argumenty i informacje, którymi będę mógł się podzielić z wyborcami. Kiedy ja mam przeanalizować i skonsultować z wyborcami tę inwestycję za 5 milionów? – stawiał kolejne pytania Tadeusz Stachaczyński.
Burmistrz Maria Kurowska zarzuciła jednak radnemu niezrozumienie tematu, który podjął.
- Coraz więcej na tej sali krasomówstwa, coraz mniej merytoryki. Proszę zwrócić uwagę, że ta uchwała upoważnia nas do przyjęcia dotacji, reszta będzie na kolejnych sesjach, jak mówił już pan skarbnik. I była wielka radość, że udało nam się pozyskać pieniądze. Ale Narodowy Fundusz ma określone wymagania i wśród nich jest uchwala przyjmująca dotację. A pan radny dyskutuje czy przyjąć czy nie przyjąć 2 000 000 złotych. Państwo radni: nie przyjmujcie! A dotacja pójdzie do kogoś innego. Nie rozumiem co pan radny wyczynia. – dziwiła się Maria Kurowska.
Tłumaczono też, że wniosek wynika stąd, że inwestycję i tak trzeba będzie zrealizować . Składowisko ma bowiem zostać zamknięte do końca 2012.

- Możemy to zrobić przy pomocy 2 000 000 z Funduszu, albo za 5 000 000. – podsumowywał wiceprzewodniczący Rady, Henryk Rak.

Co z biogazem?
W odpowiedzi na pytanie radnej Elżbiety Bernal Urząd Miasta poinformował, że likwidacja odpadów pozostałych po powodzi nie jest związana z planowaną rekultywacją. Odpady zostaną usunięte w przeciągu trzech miesięcy przez firmę, która została już wyłoniona w przetargu.

Radny Stanisław Zając pytał z kolei czy planuje się w przyszłości pozyskanie ze składowiska biogazu. Jak powiedziano, projekt rekultywacji zakłada wybudowanie studni do odzysku biogazu, natomiast ocena opłacalności wydobywania biogazu będzie mogła zostać dokonana dopiero po zakończeniu rekultywacji.
Miasto szuka kolejnych środków na rekultywację
Ostatecznie, pomimo burzliwej dyskusji, uchwała została przyjęta. Jacek Borkowski zaznaczał, że miasto chce znaleźć kolejne pieniądze, które pozwoliłyby ograniczyć udział środków z budżetu miasta w rekultywacji składowiska.
- Będziemy chcieli złożyć jeszcze jeden wniosek, tym razem do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, na dofinansowanie tego zadania. Gdyby udało się uzyskać te pieniądze, kolejne 20 % środków pochodziłoby ze źródeł zewnętrznych. – informował Borkowski.
Aby móc uzyskać dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Urząd Miasta powinien złożyć dokumentację, wraz z uchwałą Rady Miasta upoważniającą Burmistrza do przyjęcia dotacji, do końca sierpnia br.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
