Przystanki antysmogowe, czyli pomysł na czyste miasto
Grupa osób z powiatu jasielskiego podjęła inicjatywę budowy przystanku antysmogowego, któremu nadali nadali nazwę Przystanek – Jasło. Zaprojektowany przez nich prototyp ma na celu pokazanie nowych możliwości walki z zanieczyszczonym powietrzem. Czy władze Jasła są zainteresowane tego typu rozwiązaniem? Czy ma on szansę zostać potraktowany na poważnie? Czas pokaże.

Od kilku dni na jasielskim rynku mieszkańcy Jasła, powiatu jasielskiego oraz przejezdni mieli okazję zapoznać się z ekologicznym, antysmogowym przystankiem. W projekt zaangażowana jest grupa osób z powiatu jasielskiego, która od października ubiegłego roku pracowała nad tym nietypowym pomysłem. Problem smogu w Polsce w ostatnich latach nabrał na sile. Coraz więcej mówi się o zanieczyszczeniach wywoływanych przez wysokie stężenie pyłów zawieszonych tak zwanych PM10 i PM 2.5. Smog stał się zmorą współczesnych miast. Ich włodarze sięgają po różne narzędzia, które mogą mieć znaczący wpływ na jakość i czystość powietrza. Jest to przede wszystkim wymiana kotłów węglowych, termomodernizacje budynków użyteczności publicznej, zakup elektrycznej komunikacji miejskiej, czy zakup oczyszczaczy powietrza dla przedszkoli. Wiele z tych pomysłów wdrożył jasielski magistrat. Jednak to wciąż za mało.

Od lewej: Marcin Trzebińczyk, obok Justyna Mrozek - artystka, malarka z Jasła
Mieszkańcy Jasła już nie jeden raz udowodnili, że pomysłów można mieć wiele. Tym razem zaskakuje grupa ludzi z powiatu jasielskiego, która przez kilka miesięcy wspólnie pracowała nad powstaniem ekologicznego przystanku autobusowego. O szczegółach tego projektu opowiedział nam Marcin Trzebińczyk. - Pomysł zrodził się w październiku ubiegłego roku. W prace nad nim zaangażowane były cztery osoby, w tym ja i inżynier Michał Raś. Szczególnie jesienią i zimą powietrze jest wypełnione smogiem. Będąc w Krakowie doszliśmy do wniosku, że należy coś z tym zrobić. Na początku chcieliśmy stworzyć czysty domek, ale pojawił się dylemat, gdzie go postawimy. W związku z tym nasza koncepcja zmieniła się i tym sposobem pomyśleliśmy o czystych przystankach – wyjaśnia pan Marcin. - Tak naprawdę wystarczą te, które już istnieją. Można na nich zainstalować kopułę filtracyjną z kurtyną powietrza, która odgradza całe środowisko od przystanku wewnątrz. Filtry z kolei powodują nadciśnienie wypychając tym sposobem resztki brudnego powietrza przez szpary w przystanku i wtłaczają czyste powietrze - dodaje.

Jak to działa? Potrzebne jest tylko podpięcie przystanku do sieci elektrycznej. Na chwilę obecną system ten jest uruchamiany za pomocą aplikacji w telefonie, nie jest to jednak regułą. Jak przekonuje nas współtwórca Marcin Trzebińczyk, aby filtry z kurtyną mogły działać potrzebują jedynie 380 watów. Wersja z klimatyzacją i ogrzewaniem z kolei wymagałaby większej mocy. - Mam nadzieję, że tego typu wiaty pojawią się zarówno w Jaśle, jak również w Polsce i na całym świecie. Nie wiemy, jak ktoś potraktuje nasz pomysł, jak do tego podejdzie oraz co się z tym projektem stanie – mówi.

Przystanek-Jasło to również swoistego rodzaju promocja dla miasta. Na jego kopule pojawiły się elementy nawiązujące do niego takie jak herb, św. Antoni, czy urząd miasta. W jego ozdabianiu pomogły dzieci z przedszkoli miejskich. Na jasielskim rynku pojawiła się również wiceburmistrz Elwira Musiałowicz-Czech, którą pomysł budowy ekologicznego przystanku mile zaskoczył. - Ten przystanek jest sam sobie o tyle wyjątkowy, że może rzeczywiście być wykorzystywany w bardzo różnych momentach np. brzydkiej bądź upalnej pogody, ale też to co jest głównym jego założeniem, pozwolić mieszkańcom oddychać czystym powietrzem w trakcie, kiedy smog pojawia się w mieście. Pomysł jest niesamowity i można pogratulować jego twórcom – skomentowała E. Musiałowicz-Czech.
id

