Przyszłoroczny budżet owiany tajemnicą ?
Tuż po ogłoszeniu przerwy w posiedzeniu I sesji Rady Miejskiej radni spotkali się w celu przedyskutowania projektu budżetu na rok 2011. Zamiar jednak się nie powiódł, bo dokument nie został im udostępniony. - To zły początek współpracy – mówią radni. - To bardzo poważny dokument i ja go chcę przekazać w sposób bardzo elegancki – ripostuje burmistrz Maria Kurowska.

Rajcy chcieli zapoznać się z przyszłorocznym budżetem przed poniedziałkową sesją. Tymczasem okazało się, że nie dostaną dokumentów, a burmistrz nie chce się z nimi spotkać. - Jestem zbulwersowany zachowaniem pani burmistrz w stosunku do nowowybranej rady. Nie zaszczyciła nas swoją obecnością i nie wytłumaczyła dlaczego tak ważnego dokumentu nie możemy dziś otrzymać, tym bardziej, że był przygotowany – dodaje Roman Kościow.

Tadeusz Stachaczyński zarzuca burmistrz łamanie prawa w zakresie ustawy o finansach publicznych. Podkreśla jednocześnie, że jeśli projekt nie zostanie uchwalony do końca tego roku, to od stycznia 2011 roku będzie obowiązywał budżet prowizoryczny.

Praktyka pokazuje, że do tej pory projekt budżetu na dany rok składany był przez urzędującego burmistrza w Biurze Rady Miejskiej Jasła i przekazywany radnym. Tym razem nie widzieli go na oczy, choć zostali zapewnieni, że istnieje. - Po raz pierwszy spotykam się z taką praktyką, że idąc do Biura Rady i prosząc o projekt budżetu nie dostaję go, bo taka jest decyzja władz. Burmistrz Pabian, nie potrafił nam powiedzieć, czy taki dokument jest złożony w Biurze Rady Miejskiej. Czegoś takiego jeszcze nie pamiętam. Co takiego jest do ukrycia w tym budżecie? – zastanawia się Krzysztof Czeluśniak.

Z kolei sama burmistrz jest zdumiona i twierdzi, że o niczym nie wie. - Radni przecież nie zawnioskowali o danie im budżetu. Sesja została przerwana, radni się rozeszli, ja wróciłam do swoich obowiązków i nagle słyszę, że radni sobie życzą plan budżetu. Projekt budżetu to bardzo poważny dokument i ja go chcę przekazać w sposób bardzo elegancki i na sesji, po zakończeniu pewnego etapu. Nie wiem dlaczego ta awantura się zrobiła. Radni powinni to byli zrobić elegancko na sesji i umożliwić mi zachowanie procedur – tłumaczy się Maria Kurowska.

Zdaniem Janusza Przetacznika, ta sesja to największa porażka początku tej kadencji. - Przychodząc na I sesję RMJ liczyliśmy, że nie tylko wybierzemy władze samorządowe, ale przede wszystkim poznamy informacje o stanie mienia komunalnego oraz plany i perspektywy na rok 2011. Spotkaliśmy się z niemiłą niespodzianką, gdyż po przerwaniu obrad sesji nie otrzymaliśmy materiału, który umożliwiłby dalszą pracę, czyli projektu uchwały budżetowej wraz z załącznikami oraz uchwał okołobudżetowych. To jest integralna część związana z planowaniem przychodów gminy i musi być opublikowana do 31 grudnia, żeby obowiązywała w przyszłym roku – mówi Janusz Przetacznik.

Nowa rada powinna zadecydować m.in. o wysokości opłat za wodę oraz dostawy i zrzutu ścieków. Jeżeli uchwała nie zostanie podjęta do 31 grudnia, to z dniem 1 stycznia 2011 roku zacznie obowiązywać cennik ustalony przez MPKG.

Katarzyna Pacwa
k.pacwa@jaslo4u.pl
