Przywracają pamięć o społeczności jasielskich Żydów
Dzisiaj na cmentarzu żydowskim przy ul. Floriańskiej, w rocznicę likwidacji getta w Jaśle upamiętniono społeczność żydowską, która w okresie okupacji hitlerowskiej została rozstrzelana. Wspominano również jaślan ratujących Żydów. Przy kirkucie uczestnicy wydarzenia odmówili modlitwę, zapalili znicze i złożyli wiązankę kwiatów. <FOTORELACJA>

Od sześciu lat na cmentarzu żydowskim w Jaśle organizowane są uroczystości dla uczczenia pamięci mieszkańców Jasła i okolic pochodzenia żydowskiego, którzy w czasie II wojny światowej zostali zamordowani przez rozstrzelanie na terenie cmentarza. To także pamięć o tych jaślanach, którzy ginęli za pomoc Żydom. Data 17 sierpnia przypomina nam także o likwidacji jasielskiego getta w 1942 r. i deportowanych do obozu zagłady w Bełżcu. Organizatorami wydarzenia są Fundacja Antyschematy 2 z Tarnowa oraz Magdalena Białek.

- Musimy pamiętać o tym co się stało i co zrobili naziści na terenie okupowanej Polski, w tym także w Jaśle. Co roku tutaj jesteśmy, pamiętamy. Poza obchodami przyjeżdżamy na cmentarz, aby wykosić trawę z tego obiektu. Obecnie wciąż jesteśmy w trakcie inwentaryzacji, bo za każdym razem odkrywamy coś nowego. Uważam, że przydałoby się jeszcze gruntowniejsze sprzątanie tego cmentarza, gdyż tak naprawdę liście, trawa powodują, że te warstwy cmentarza wzrastają, a kamieni nie widzimy – mówi Tomasz Kocur, prezes Fundacji AntySchematy2. Jest przekonany, że na cmentarzu żydowskim w Jaśle jest jeszcze kilka nieodkrytych macew.
"Niech znów połączy nas pamięć i modlitwa"

Magdalena Białek, nauczycielka w Zespole Szkół nr 3 w Jaśle współorganizatorka wydarzenia przypomina, że cmentarz żydowski w Jaśle jest jednym z tych miejsc, które powinny być upamiętniane i niezapomniane. - 17 sierpnia to data umowna, która mówi o tym, że z przestrzeni miasta zniknęła część jego mieszkańców, do obozu w Bełżcu zostali wywiezieni mieszkańcy żydowscy z Jasła i okolic. Pamięć o tym jest bardzo ważna po części dla tych, którzy odeszli, ale myślę, że najważniejsza jest dla nas, bo my się uczymy historii, ale historia niczego nas nie uczy. Jeżeli dbamy o pomnik, przeszłość, historię to naturalną koleją jest to, aby dbać o takie miejsca, które niszczeją, są zapomniane, a opieka nad nimi jest trudna, gdyż wymaga pracy, czasu, organizacji, ale też przy każdym kolejnym koszeniu odsłaniane są nowe kamienie – podkreśla Magdalena Białek. - Większość płyt nagrobnych z inskrypcjami została z cmentarza usunięta, natomiast widać, że są komory grobowe, kamienie leżące płasko. Jeżeli my pozwolimy, żeby to miejsce zarosło trawą i zniszczało, to odejdzie kawałek historii tego miasta, jego mieszkańców, którzy budowali odrodzoną Polskę, żyli tu, pracowali i zostali wydarci z tego miejsca siłą nienawiści – dodaje.

Na cmentarzu została odprawiona modlitwa przez Tomasza Grebnera, przedstawiciela Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, który podziękował inicjatorom tych uroczystości za wieloletnią ich pracę na rzecz upamiętnienia jasielskich Żydów. W 6. Dniu Pamięci udział wzięli przedstawiciele samorządów oraz jednostek kulturalnych na terenie Jasła i powiatu jasielskiego, którzy zapalili znicze i złożyli kwiaty.

- Jasielski kirkut to również miejsce straceń wielu Polaków, polskich patriotów, m.in. z ZWZ-AK. Nie zapominajmy też o tym, że wszystkie osoby z jasielskiej społeczności żydowskiej także były obywatelami polskimi. Dla mnie jako harcmistrza, przedstawiciela jasielskich harcerzy oraz instruktorów jest to miejsce bardzo ważne, bo wśród straconych na tym cmentarzu żydowskim, którzy zginęli od kuli niemieckiego okupanta byli także harcerze. Jako przykład podam bohaterskich braci Andrzeja i Romana Jarnuszkiewiczów, którzy tuż przed opuszczeniem Jasła przez Niemców zostali aresztowani. Przeszli piekło w jasielskim gestapo, w osławionej „Bursie”, a następnie zostali rozstrzelani właśnie na tym kirkucie – mówi historyk Wiesław Hap, prezes Stowarzyszenia Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego. W swoich publikacjach o Jasielszczyźnie niejednokrotnie wspomina przedstawicieli społeczności żydowskiej. - Trochę brakuje mi tej wielokulturowości, która była w naszym mieście i regionie przed wojną. Czasami chciałbym obudzić się w … przedwojennym Jaśle i spotkać tak licznych wtedy mieszkańców spod znaku gwiazdy Dawida, a na targowicy w piątek zobaczyć i posłuchać przybyłych Łemków z południa powiatu. Na pewno w tamtych czasach na swój sposób było barwniej i ciekawiej niż dzisiaj – dodaje.
Po wspólnej modlitwie organizatorzy i uczestnicy obchodów złożyli hołd ofiarom Holokaustu przy tablicy pamiątkowej usytuowanej na budynku przy ul. Floriańskiej 42 w Jaśle wywiezionym i zamordowanym w obozie zagłady w Bełżcu.
id
fot. jaslo4u.pl

