Pszczoły w sercu miasta? To możliwe!
W maju na dachu galerii VIVO! Krosno stanęły cztery ule. Jak się okazuje centrum miasta to dla tych pracowitych owadów doskonałe miejsce do życia. Blisko 200 tysięcy pszczół z „Pasieki VIVO!” może w ciągu roku wyprodukować aż 100 kg naturalnego miodu, o kuszącym smaku i nieocenionych walorach zdrowotnych.

Pszczoły od zarania dziejów wymiernie oddziałują na egzystencję człowieka i odwrotnie. Zmiany w ekosystemach będące efektem działalności człowieka, w tym rozwój stref zurbanizowanych stawiają pod znakiem zapytania przyszłość wielu gatunków zwierząt, roślin, czy też owadów, w tym również pszczół. Paradoksalnie jednak te pracowite owady doskonale czują się w przestrzeni miejskiej, czego namacalnym dowodem jest powstała w maju bieżącego roku „Pasieka VIVO!”. W ramach śmiałego projektu, na dachu największego w Krośnie centrum handlowego stanęły cztery ule, będące domem dla blisko 200 tysięcy pszczół. To jedna z kilku galerii w Polsce, która zdecydowała się na takie przedsięwzięcie.

- Wszyscy wiemy, żeby ten obiekt mógł się wpisać w tkankę miejską musi pełnić różne funkcje. Samym pojawieniem się zmienia urbanistykę miasta, przesuwa środki ciężkości, buduje nowe centrum miasta, ale także jego kulturę. Jeśli będziemy odpowiadać na potrzeby ludzi, którzy tu żyją to oni to zauważą i będą nas częściej odwiedzać. Chcemy, aby przez handel, rozrywkę, jak również przez edukację mogły przejść płynnie przedszkolaki, uczniowie oraz osoby starsze – mówi Izabela Malecha, Dyrektor Zarządzający Galerii VIVO!Krosno.
Proekologiczne rozwiązania

Założenie pasieki na dachu centrum handlowego to jeden z proekologicznych działań podjętych przez dyrekcję. Jak podkreśla Paweł Bobrowski, Dyrektor Techniczny VIVO!Krosno, od samego początku powstania galerii dbali o faunę i florę środowiska podejmując szereg inicjatyw.

- Mamy zamontowane budki lęgowe dla ptaków, w których mieszkają m. in. sikory, jerzyki, a nawet gile. Założyliśmy też budki lęgowe do nocowania dla nietoperzy, a także dla owadów. Ponadto przy galerii powstała łąka kwietna, która jest odtworzeniem naturalnego środowiska w okolicy Wisłoka. To miejsce nie jest koszone, aby owady mogły się rozmnażać i tutaj przebywać. To wynika z pewnej troski i zapewnienia jedzenia dla tych ptaków. Warto zaznaczyć, że w tym momencie łąka kwietna doskonale wpisuje się w projekt pszczół – wyjaśnia P. Bobrowski.

W ramach projektu „Pasieka VIVO!” na pasażu centrum handlowego pojawiła się także stała ekspozycja edukacyjna, w której oprócz demonstracyjnego ula wielkopolskiego można poznać wiele ciekawostek dotyczących życia pszczół. Na ekspozycji można także zobaczyć odzież pasieczną oraz wiele przyrządów wykorzystywanych przy pracy w pasiece. Wystawa ma charakter stały, będzie stopniowo uzupełniana, a jej tematyka będzie cyklicznie zmieniana i modyfikowana.

Pasieka na najwyższym poziomie

Opiekę nad „Pasieką VIVO!” sprawuje Marek Barzyk, mistrz pszczelarstwa z blisko 50-letnim doświadczeniem, który w 2012 r. założył pierwszą w Polsce pasiekę na dachu hotelu w Warszawie. W czterech ulach mieszka cztery rodziny pszczele po 50 tysięcy pszczół. Jak zapewnia pszczelarz nie ma żadnego konfliktu między człowiekiem a pszczołą. - „Pasieka VIVO!” powstała w miejscu publicznym, gdzie możemy spokojnie postawić pasiekę na dachu. Nie ma żadnego konfliktu i problemów, że te pszczoły będą komukolwiek przeszkadzać. Pszczoły są u góry, mają swoje kanały lotne, dlatego też nie ma kolizji na trasie człowiek-pszczoła – zapewnia Marek Barzyk, Prezes Koła Pszczelarzy w Krośnie oraz Członek Zarządu Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie. Co się stanie z miodem wyprodukowanym przez pszczoły? Ten słodki przysmak będzie stanowił doskonałą formę upominku dla klientów centrum handlowego VIVO!Krosno podczas organizowanych w galerii eventów proekologicznych.

- Miód pochodzący z miejskiej pasieki posiada tyle samo wartości odżywczych, co miody pochodzące z pasieki zlokalizowanej poza miastem. Stanowi on równie cenne wsparcie dla organizmu. Dowodzą temu badania czystości miodu miejskiego zlecane przez pszczelarzy. Miód miejski jest smaczny i zdrowy również dlatego, że na terenach miast pszczoły nie spotykają się z opryskami, co z kolei stanowi duży problem na terenach podmiejskich. Rośliny zapylane przez pszczoły w mieście nie mają kontaktu ze sztucznymi, chemicznymi substancjami. Można więc śmiało stwierdzić, że każdy miłośnik pszczelich produktów może pokusić się o wypróbowanie miejskiego miodu bez obaw o własne zdrowie – przekonuje Dariusz Jurczak, marketing manager VIVO!Krosno.
id

