Radni podzieleni w sprawie wynajmu „łąk hubalowych” przez Jasielskie Stowarzyszenie Jeździeckie
Jasielskie Stowarzyszenie Jeździeckie dzierżawić będzie teren tak zwanych „łąk hubalowych” przez kolejnych 15 lat. Decyzję w tej sprawie podczas marcowej sesji podjęła Rada Miejska Jasła. Część radnych ma jednak wątpliwości, czy wstępna kwota wynajmu, którą ustalono na poziomie 400 zł za każdy kolejny miesiąc jest w tym konkretnym przypadku adekwatna.

Teren sąsiadujący od strony południowej z Pałacem Sroczyńskich i Szpitalem Specjalistycznym w Jaśle od wielu już lat służy uprawianiu hippiki. Od 15. lat teren ten wraz z zabudową wynajmuje Jasielskie Stowarzyszenie Jeździeckie. Umowa obowiązywać będzie do jesieni bieżącego roku. W marcu 2021 r. Rada Miejska Jasła zdecydowała o zawarciu z tym właśnie podmiotem kolejnej umowy, która tak jak do tej pory ma obowiązywać przez 15 lat. To, że projekt uchwały poddany pod głosowanie uzyskał poparcie rady nie oznacza, że część z radnych miejskich nie miała wątpliwości, przede wszystkim, co do kwoty, jaką stowarzyszenie będzie zobowiązane uiszczać z tytułu umowy wynajmu. – Wydaje mi się, że kwota 400 zł przy umowie na piętnaście lat zamyka nam pewne możliwości. Dlaczego to taki długi okres? Dlaczego akurat teraz musimy podejmować taką decyzję? Słyszałam, że są też inne chętne osoby do tego, żeby wydzierżawić to miejsce. Dzierżawa tak dużego obszaru za tak niską cenę? Nie wiem, dlaczego tak mamy zadecydować – pytała radna Maria Kluz. Jan Pierzchała sugerował, aby Miasto Jasło jako właściciel nieruchomości przeprowadziło przetarg na dzierżawę terenów rekreacyjnych.
Ryszard Pabian wyjaśnił, że zaproponowaną kwotę 400 zł z tytułu wynajmu terenów rekreacyjnych przy ul. T. Sroczyńskiego należy traktować jako wstępną. Do tej pory JSJ płaciło za wynajem terenu wraz z znajdującymi się w jego obrębie obiektami średnio 190 zł miesięcznie. Finalnie zostanie ona ustalona na podstawie sporządzonej przez wyłonionego w tym celu rzeczoznawcę. Nie można więc wykluczyć tego, że JSJ będzie płacić miastu z tytułu dzierżawy terenu, o którym mowa więcej niż zaproponowane pierwotnie 400 zł. Burmistrz zwrócił również uwagę na fakt, że dzierżawca korzysta z obiektów, których bieżące utrzymanie wiąże się z koniecznością ponoszenia wcale niemałych kosztów bieżących, co ma znaczenie w kontekście wysokości opłaty. Co więcej, obowiązkiem dzierżawcy będzie również utrzymanie powstałego w ostatnich miesiącach padoku (wybiegu dla koni), którego budowa kosztowała miasto 167 200 zł. Oszacowanie kosztów z tym związanych będzie jednak możliwe dopiero po oddaniu go do użytku. W najbliższej przyszłości stowarzyszenie zamierza własnym sumptem wykonać ogrodzenie padoku.

O tym, że oddanie w dzierżawę terenów rekreacyjnych służących osobom uprawiającym jeździectwo właśnie Jasielskiemu Stowarzyszeniu Jeździeckiemu jest ze wszech miar słuszne przekonywała Elwira Musiałowicz-Czech, zastępca burmistrza Jasła. Wtórował jej między innymi radny Bogdan Ziemba, w którego opinii postawienie na sprawdzony i zaufany podmiot jest jedynym racjonalnym rozwiązaniem.
Jasielskie Stowarzyszenie Jeździeckie działa od 2005 r. Jego celem jest propagowanie jeździectwa, zachowanie wartości kulturowych i historycznych, propagowanie aktywnych form wypoczynku w szczególności turystyki konnej, rozwój sportów konnych oraz propagowanie hodowli koni. Każdego miesiąca aktywnie angażuje się w jego działalność, lub korzysta z oferowanych przez stowarzyszenie form aktywności kilkadziesiąt osób. Zarząd stowarzyszenia przekonuje, że przychody uzyskiwane w związku z prowadzoną przez nie działalnością niemal w całości pokrywają koszty związane z utrzymaniem terenu oraz obiektów. Tereny, które dzierżawi JSJ nie służą jedynie czysto rekreacyjnemu uprawianiu hippiki. To również miejsce organizacji zawodów jeździeckich. W ubiegłym roku na tak zwanych „łąkach hubalowych” przeprowadzono trzecią edycję „Amatorskich Zawodów o Puchar Burmistrza Miasta Jasła”. W rywalizacji udział wzięło blisko 80 par, w tym 5 reprezentujących JSJ.
MD

