„Ręce przy sobie!” - licealistki edukują na temat przemocy
Uczennice Liceum Ogólnokształcącego w Kołaczycach wzięły udział w olimpiadzie „Zwolnieni z Teorii” angażując się w projekt pn. „Ręce przy sobie”. Licealistki zorganizowały już cykl kilku warsztatów, podczas których angażują młodzież do oceny zachowania, ale również rozpoznania rodzajów przemocy. Wskazują, gdzie można szukać pomocy.

W listopadzie ubiegłego roku Oliwia Sułtyk, Michalina Błoniarz, Julia Sanocka, Zuzanna Filar i Julia Wojtas - uczennice II a Liceum Ogólnokształcącego w Kołaczycach pod okiem opiekunki projektu Renaty Makary, nauczycielki języka polskiego rozpoczęły projekt „Ręce przy sobie!” w ramach ogólnopolskiej olimpiady „Zwolnieni z Teorii”. Jego celem jest uświadamianie młodych ludzi, jakie są rodzaje przemocy, stany i zaburzenia psychiczne występujące u osób będących ofiarami, ale również u osób, które przeżyły traumatyczne wydarzenia.

- Prowadzimy zajęcia głównie dla uczniów klas 4-8 i kilku klas liceum w naszej szkole. Głównym celem projektu jest edukacja młodych ludzi takich jak my, aby pokazać im jak można sobie radzić z przemocą oraz uświadomić ich jakie są formy przemocy – mówi Oliwia Sułtyk. - Przemoc to jest problem, którym nie często się mówi w społeczeństwie, to temat tabu. Zależy nam również na tym, aby wiedzieli, gdzie mogą szukać pomocy – dodaje.

Uczennice przeprowadziły już kilka warsztatów ze swoimi rówieśnikami, a także harcerzami i dziećmi w szkołach podstawowych. - Zajęcia dzielą się na dwie części. Pierwsza jest głównie teoretyczna, na której przedstawiamy przygotowaną prezentację, omawiamy formy przemocy oraz zagadnienia z nim związane. Mówimy m.in. o syndromie sztokholmskim oraz zespole stresu pourazowego, a następnie przechodzimy do części kreatywnej. Uczestnicy wcielają się w oprawcę i ofiarę odgrywając scenki przedstawiające przemoc - wyjaśnia Oliwia.
Uczestniczki projektu szukają informacji na temat ofiar przemocy. Julią wstrząsnęła sytuacja Kamilka z Częstochowy. - Nie mogę sobie uzmysłowić, jak można tak traktować własne dziecko – mówi. Oliwia z kolei wspomniała historię o „dziewczynce z szafy” zaś Michalina przypomniała sprawę Elizabeth Fritzl. - Dla mnie nie pojęte jest to, jak można przez 24 lata przetrzymywać własną córkę w piwnicy, gwałcić ją i nie widzieć w tym nic złego. Jej oprawca uważał, ze nie zrobił jej żadnej krzywdy – podkreśla Michalina Błoniarz.
Licealistki są bardzo aktywne w mediach społecznościowych przekazując cenne informacje, chociażby wskazują miejsca oferujące pomoc ofiarom przemocy. - Mamy przygotowany film ze specjalistą pedagogiem, który oglądają słuchacze podczas warsztatów. Ponadto podajemy im miejsce, do których mogą udać się po pomoc. Są to takie placówki jak MOPS, Dom Samotnej Matki, Fundacja Centrum Praw Kobiet, policja, prokuratura oraz służba zdrowia – wylicza Michalina.
Młodzież podczas zajęć poznała rodzaje przemocy tj. fizyczną, psychiczną, zaniedbanie, ekonomiczną i seksualną. Wielu z nich zaciekawiona tematem chętnie zadawała pytania podając przykłady, które zaobserwowali i razem z uczestniczkami projektu podjęli ich analizę. Dziewczyny zachęcają również do reakcji, gdy dzieje się coś niepokojącego. Przekonują, że warto przełamać strach i pomóc osobom w potrzebie. Michalina przedstawiła sytuację na przykładzie własnych doświadczeń. - Gdy spacerowałam ze znajomymi, zauważyliśmy cztery osoby dorosłe z dwójką małych dzieci, które były przez nich szarpane. Zadzwoniliśmy na policję – opowiada. - Nie powinniśmy się bać, mimo to ludzie często nie reagują, wychodzą z założenia, że to nie jest ich sprawa. Na przykładzie podanym przez Michalinę warto pomagać i nie być obojętnym, gdyż dzieci były narażone na utratę życia lub zdrowia – dodaje Oliwia.
Projekt licealistek z Kołaczyc będzie realizowany do końca kwietnia. Uczennice otrzymają międzynarodowe certyfikaty, które jak same podkreślają, są dodatkowo punktowane na uczelniach wyższych.
id

