Redlin w Skołyszynie rozbujał publikę!
Dni Kultury Skołyszyńskiej zakończyły się wspaniałym koncertem zespołu folkowo-rockowego – Redlin. Młodzież bawiła się przy skocznej muzyce i zwariowanym humorze artystów.<<FOTOGALERIA>>
Pierwszy Dzień Ziemi Skołyszyńskiej rozpoczął się rywalizacją w turniejach piłki koszykowej, plażowej i nożnej, a pod wieczór dla wszystkich imprezę prowadził DJ B-BREY i DJ PAWLOO.

W niedzielę na terenie Gminnego Ośrodka Kultury i Czytelnictwa w Skołyszynie zabawa trwała już od wczesnych godzin popołudniowych. Na scenie wystąpiły dzieci i młodzież prezentując swoje zdolności wokalne i muzyczne.




Po raz pierwszy zorganizowany został Turniej Sołectw, do którego zgłosiło się osiem zespołów. Konkurencje przygotowane dla reprezentantów poszczególnych miejscowości wzbudziły zainteresowanie wśród uczestników imprezy. Reprezentanci poszczególnych sołectw mieli za zadanie m. in. przejście po skrzynkach, rzut gumiakiem, cięcie piłą „moja-twoja”, bieg w ogrodniczkach ze strącaniem plastikowego kubka oraz trzymanie beczki z wyprostowanymi ramionami na czas. Najlepsi w konkurencjach byli reprezentanci sołectwa z Lisowa.
Powrót do czasów średniowiecza

Ciekawostką na placu przy GOKiCz w Skołyszynie był pokaz walk rycerskich zaprezentowany przez Zakon Ziemi Bieckiej, jak również przygotowano dżemy, syropy, przetwory ziołowe, które były rekonstrukcją potraw za czasów Jagiellonów.

- W Skołyszynie pokazujemy dawne rzemiosła takie jak wyrób kafli, wyrób papieru czerpanego, kaligrafii, zielarstwa i tkactwa. Najważniejszą rzeczą są rekonstrukcje potraw za czasów Jagiellonów, czyli prażone owoce z różnymi ziołami i korzeniami. Mamy również ocet tzw. siedmiu złodziei. Służył do odkażania rzeczy zrabowanych, wszystkich pieniążków, noży i kosztowności – wyjaśnia Małgorzata Krasna -Korcińska, archeolog.

Marta Krasna- Kornak prowadziła mini-warsztaty dla zainteresowanych wykonywaniem krajek. - Przedstawiamy tkactwo średniowieczne. Można zobaczyć w czym barwiono wełnę, jak tkano na bardko i na tabliczkach tkackich. Na bartdko jest bardzo łatwo się nauczyć. Są osoby, które już po kilku godzinach pracy robią bardzo ładne krajki, co na tabliczkach jest dużo trudniejsze. Przede wszystkim potrzeba wiele godzin praktyki - tłumaczy.
Mali garncarze

Idalia Ferenc od dziecka ma glinę na dłoniach. Do Skołyszyna przyjechała z Łosia. Tam prowadzi warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych. - Zainteresowanie ceramiką, gliną, rzeźbieniem interesuję się od dziecka. Jest to świetna zabawa. Rzeźbię głównie płaskorzeźby anioły, płaskorzeźby cerkwi i naczynia toczone na kole – mówi. - Najważniejsze jest przygotowane gliny, by była odpowietrzona, później należy ją wycentrować na kole ceramicznym i dopiero wyciągać do góry. Wymaga to dobrej ręki fachowca. Samemu bardzo trudno do tego dojść – dodaje.


Na scenie wystąpiły również kapele ludowe i gwiazda wieczoru zespół Redlin.



- Jest to impreza, która ma na celu zintegrować naszych mieszkańców, którzy mieli możliwość m. in. nauczyć się wyplatania koszyków, prowadzone były warsztaty ceramiczne, kowalstwa, jak również pokaz zielarstwa. Dzisiaj gościmy także rycerzy z Zakonu Ziemi Bieckiej. Z naszej gminy panie z Kół Gospodyń Wiejskich przygotowały miejscowe specjały, którymi częstowały wszystkich przybyłych gości – powiedziała Marta Gąsiorowska, kierownik Gminnego Ośrodka Kultury i Czytelnictwa w Skołyszynie.
(icz)

