Rodzice i nauczyciele walczą o szkoły w gminie Kołaczyce
W Gminnym Ośrodku Kultury w Kołaczycach rodzice wraz z nauczycielami zdecydowanie zaprotestowali przeciwko likwidacji szkół w gminie Kołaczyce. Ich zdaniem Rada Miejska wraz z burmistrz powinni znaleźć sposób na to, aby placówki te mogły wciąż funkcjonować i wypełniać swoje zadania...

Koszty utrzymania szkół z roku na rok są coraz większe. Gmina w 2007 r. z własnych środków do oświaty dołożyła 652 827,00 zł, w 2008 r. 484 533,00 zł, w 2009 r. 1. 576 478,00 zł, w 2010 r. 2. 219 061,00 zł oraz w 2011 r. około 2. 500 000,00 zł. Gmina Kołaczyce zadłużona jest na ponad 9. 000.000zł. Jak twierdzą władze gminy oszczędności szukają wszędzie. Jednak temu zestawieniu liczb nie poddają się ci, którym zależy na istnieniu szkoły w Krajowicach.

- Mieliśmy świadomość, że dzieci jest coraz mniej, że subwencja być może będzie coraz mniejsza. Nikt nas nie poinformował, że będą tak drastyczne cięcia i w jednym momencie od razu likwidacja całej szkoły. Te braki można było inaczej łatać. Właśnie tymi kosztami z budżetu obcinając lub organizując je logicznie wcześniej. Przy tym, brało się kredyty i inwestycje nawet nie swoje takie jak budowa mostu przez Wisłokę i wtedy się dokłada pieniądze do zadania nie własnego, a szkoła zawsze była zadaniem własnym gminy. Więc najpierw powinny być zabezpieczone potrzeby swoich zadań i swojej gminy , a dopiero później robić prezenty komuś. Ja nie przeczę, że są niepotrzebne, ale może należałoby je racjonalnie planować - powiedziała Ewa Banach, dyrektor Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Krajowicach.

- A może pensje macie za duże? Pani burmistrz z pensji tylko sześć tysięcy ująć to szkoła będzie ogrzana i oświetlona - mówiła do radnych i burmistrz rozżalona przeciwniczka likwidacji szkoły w Krajowicach.
Gmina do tej pory dokładała pieniądze biorąc kredyty na zadania własne. W tej chwili ustawa o finansach publicznych zabrania zaciągania długów na kolejne lata. Dochody własne mogą być przeznaczone tylko na wydatki bieżące.

- Wyszło rozporządzenie Ministra Finansów które jasno i wyraźnie precyzuje ze jednostki samorządu terytorialnego od 1 września tego roku nie mogą zaciągać kredytów na zadania własne. Gospodarz powinien tak wydawać środki, żeby poradzić sobie ze swoim budżetem. Ja jako burmistrz muszę dbać o wszystkie grupy społeczne w gminie. Trzysta pięćdziesiąt samorządów w Polsce w tym roku przystąpiło do reformy oświaty bo sobie nie radzą, czyli wszędzie są beznadziejni gospodarze. W ten sposób proszę Państwa można wszystko uprościć i łatwo ocenić. Gwarantuję, ze nic się tym dzieciom nie stanie. Gdyby nie było Karty Nauczyciela to wtedy za te 7.400.000 zł gmina byłaby w stanie wszystkie te szkoły zostawić i utrzymać, ponieważ to ona regulowałaby płace i nie byłoby problemu - twierdzi Małgorzata Salacha, burmistrz miasta i gminy Kołaczyce.
Rodzice i nauczyciele zdecydowanie sprzeciwiają się samorządowi. Zapowiadają, że szkoły nie oddadzą. Apelują do radnych i burmistrz, aby znaleźli taki sposób, dzięki któremu szkoły te mogłyby funkcjonować.
- My płacimy podatki i żądamy żeby z naszych podatków nasze dzieci uczyły się tam gdzie my chcemy. Budynek jest nasz, wybudowany w czynie społecznym. My tego budynku nie pozwolimy sprzedać. Dzieci w nim nie będzie, ale budynku wam nie damy. Wy nam służcie swoją radą i pomocą, a nie żebyśmy się między sobą ścierali kto ma rację. Ja wiem że jest mało dzieci, ale to się może zmienić. Tak było z przedszkolami polikwidowanymi, a teraz jest problem, bo dzieci nie ma gdzie umieścić. Nie można wszystkiego sprzedać - sprzeciwia się nauczycielka, uczestniczka spotkania.


Nauczyciele wespół z rodzicami są zdania, że jeżeli obecna burmistrz Kołaczyc nie radzi sobie z problemami gminy, to należy przeprowadzić referendum. Przed Gminnym Ośrodkiem Kultury w Kołaczycach odbyły się demonstracje tych, którzy sprzeciwiają się likwidacji szkół. Zapowiadają, że nie poddadzą się nawet wtedy, kiedy ostatecznie zostaną placówki zamknięte .

- Faktem jest, że radni i burmistrz stoją na stanowisku, aby zdecydowanie naszą szkołę zamknąć. Rodzice szkoły nie oddadzą. Tutaj przekazuję wolę całego społeczeństwa. Będziemy walczyć o tę szkołę, o jej utrzymanie do końca. Mogę zapewnić w imieniu wszystkich rodziców, że my tę szkołę utrzymamy tak czy inaczej - stwierdza Anna Zając, przewodnicząca Rady Rodziców oraz Komitetu Obrony w Krajowicach.
Ilona Czarnecka
czarnecka.ilona@gmail.com

