Romański: Jestem rozczarowany, patrząc na Jasło
26
Ponad 100 osób zostało zamordowanych, a blisko milion opuściło Polskę, większość na zawsze. Gdy zbliża się 13 grudnia, odżywają wspomnienia, dla większości rodaków bolesne. Bo to historia, której się nie da zapomnieć i nie powinno. Dlatego tak ważne jest dbanie o naszą przeszłość i jej kultywowanie. Na potwierdzenie tych słów w I Liceum Ogólnokształcącym w Jaśle została zorganizowana lekcja historii, ale inna od dotychczasowych. Kilkudziesięciu uczniów zebrało się w auli szkoły, bo posłuchać wspomnień osoby, która doskonale pamięta wydarzenia tamtych dni, szczególnie tego co działo się pod Kopalnią „Wujek”. To jeden z dwóch jaślan, którzy tam byli – Ireneusz Romański. Nazwisko tego drugiego nie pada, bo to m.in. on strzelał do górników i ich mordował.




- Zajścia te wywarły na mnie ogromne piętno, które prześladowało mnie przez długie lata. To jest trauma na całe życie. Jak się widzi czołgi, które jadą na ludzi, jak strzela się do ludzi. To wina Jaruzelskiego, Kiszczaka i reszty polskich komunistów, bo to oni urządzili nam apokalipsę, a dzisiaj mówi się, że stan wojenny został wprowadzony po to, by złamać niezłomność „Solidarności”, stłamsić ją. – mówi Romański. Robił wszystko, co w jego mocy, aby mieć w Polsce demokrację, wolność słowa, wyrażania swoich myśli i tego, co nie narusza wolności innej osoby. - Po prawie 30 latach od tamtych wydarzeń jestem rozczarowany, patrząc na Jasło. Nigdy nie kandydowałem na stanowisko radnego czy parlamentarzysty, nie byłem beneficjentem tych zmian, które nastąpiły po 1989 roku. Ale patrząc na funkcjonowanie naszego samorządu w Jaśle jest mi przykro – dodaje Ireneusz Romański.

Jego zdaniem historia narodu jest szalenie istotna, bo to pamięć o wszystkich: o najbliższych, o rodzinach. - Nigdy się nie zgodzę, żeby przejść nad historią do porządku dziennego. W latach 80. młodzież brała na swoje barki walkę z komunizmem, tak dzisiaj powiem, że to młodzież powinna się zająć takim sprawami jak samorządy, polityka. Niech młodzież decyduje o państwie lub o mieście, w jakim chce żyć – podkreśla Romański..
Stan wojenny został wprowadzony 13 grudnia 1981 r. na terenie całej Polskiej na mocy uchwały Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r., podjętej na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 r., a zniesiony 22 lipca 1983 r.
Oficjalnym powodem jego ogłoszenia była pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju, która przejawiała się m.in. brakiem zaopatrzenia w sklepach i reglamentacją (od kwietnia do października 1981 ponownie objęto systemem tzw. kartek żywnościowych wiele istotnych towarów np. mięso, masło, tłuszcze, mąka, ryż, mleko dla niemowląt itd.) oraz zagrożeniem bezpieczeństwa energetycznego w kraju wobec zbliżającej się zimy. Jednak rzeczywiste powody były zgoła inne. Władza komunistyczna obawiała się utraty wpływów związanych z kontrolą nad niezależnym ruchem związkowym, w szczególności Niezależnym Samorządnym Związkiem Zawodowym "Solidarność", oraz walką różnych stronnictw w PZPR, które nie mogły dojść do porozumienia w kwestii formy i zakresu reform ustroju polityczno-gospodarczego PRL.
Katarzyna Pacwa-Wilk





Jego zdaniem historia narodu jest szalenie istotna, bo to pamięć o wszystkich: o najbliższych, o rodzinach. - Nigdy się nie zgodzę, żeby przejść nad historią do porządku dziennego. W latach 80. młodzież brała na swoje barki walkę z komunizmem, tak dzisiaj powiem, że to młodzież powinna się zająć takim sprawami jak samorządy, polityka. Niech młodzież decyduje o państwie lub o mieście, w jakim chce żyć – podkreśla Romański..
***
Stan wojenny został wprowadzony 13 grudnia 1981 r. na terenie całej Polskiej na mocy uchwały Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r., podjętej na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Stan wojenny został zawieszony 31 grudnia 1982 r., a zniesiony 22 lipca 1983 r.
Oficjalnym powodem jego ogłoszenia była pogarszająca się sytuacja gospodarcza w kraju, która przejawiała się m.in. brakiem zaopatrzenia w sklepach i reglamentacją (od kwietnia do października 1981 ponownie objęto systemem tzw. kartek żywnościowych wiele istotnych towarów np. mięso, masło, tłuszcze, mąka, ryż, mleko dla niemowląt itd.) oraz zagrożeniem bezpieczeństwa energetycznego w kraju wobec zbliżającej się zimy. Jednak rzeczywiste powody były zgoła inne. Władza komunistyczna obawiała się utraty wpływów związanych z kontrolą nad niezależnym ruchem związkowym, w szczególności Niezależnym Samorządnym Związkiem Zawodowym "Solidarność", oraz walką różnych stronnictw w PZPR, które nie mogły dojść do porozumienia w kwestii formy i zakresu reform ustroju polityczno-gospodarczego PRL.
Katarzyna Pacwa-Wilk
