Romowie są wśród nas
29
Już po raz drugi w Jaśle został zorganizowany Dzień Kultury Romskiej. Na jasielskim rynku odbył się szereg imprez towarzyszących, które miały przybliżyć tradycję i kulturę romską. Na scenie zaprezentowali się uczniowie jasielskich szkół oraz przedszkolaki. Wieczorem wystąpiła gwiazda wieczoru – zespół Tradem Roma. Dzień Kultury Romskiej został sfinansowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.






Romowie wywodzą się z Indii, a do Polski przyjechali w XIV wieku. Ci, którzy mieszkają w Jaśle są potomkami Romów Karpackich, wędrujących wzdłuż linii Karpat na przełomie XVI i XVII wieku. Obecnie w Jaśle mieszka 160 Romów, czyli 42 rodziny. Pierwsi Romowie przybyli do miasta w 1963 roku, a ich dachem nad głową był wówczas namiot w pobliżu Jasiołki. Dziś mieszkają w różnych częściach Jasła, pracują, ich dzieci chodzą do szkoły, ale wciąż walczą z wieloma stereotypami na swój temat w środowiskach lokalnych.

- Romowie żyją wśród nas i dlatego powinniśmy poznawać ich kulturę, zwyczaje. Myślę, że z tego poznania rodzi się potem szacunek i wspólne zrozumienie i bardziej przyjazne przebywanie ze sobą. Jasło jest i chce być miastem przyjaznym i otwartym dla każdego, bez względu na kolor skóry, przekonania, wiarę, status społeczny – mówi Maria Kurowska, burmistrz Jasła.
W Jaśle Romowie mieszkają od 1963 roku, od kiedy został wprowadzony zakaz wędrowania. Osiedliły się tutaj wówczas trzy rodziny romskie, teraz jest ich 42, a dzieci młodzież odnoszą wiele sukcesów w nauce. - Bardzo się cieszę, że dzieci romskie z Jasła są na pierwszym miejscu w Polsce pod względem frekwencji uczęszczania do szkoły, i w wynikach nauczania. Są wśród nich nawet dzieci, które mają świadectwa z paskami. Dobrze, że to miasto pomaga im w ich rozwoju, bo każdy powianiem mieć taką szansę i dobrze, że Jasło taką szansę stwarza – dodaje Kurowska.
Koncert został zorganizowany przez Urząd Miasta, dzięki dotacji z MSWiA, w ramach programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce. Program ten jest realizowany od 2004 roku i dotyczy m.in. spraw edukacji, walki z bezrobociem, przeciwdziałania przestępstwom popełnianym na tle etnicznym, podtrzymywania i propagowanie kultury romskiej i wiedzy o Romach w społeczeństwie polskim. Zasadniczym celem tego programu jest doprowadzenie do pełnego uczestnictwa Romów w życiu społeczeństwa obywatelskiego i zniwelowanie różnic dzielących tę grupę od reszty społeczeństwa.

- Jako przedstawiciel Romów mam nieraz kłopoty z ludźmi, którzy nas nie tolerują. Takie spotkania, jak dziś jednoczą i pokazują naszą kulturę. Wierzę, że Romowie wyjdą na prostą i mam nadzieję, że ludzie się do nas przekonają, przełamią stereotypy, bo przecież my też jesteśmy ludźmi – mówi Marian Szczerba, przedstawiciel Romów na terenie Podkarpacia, pełnomocnik ds. mniejszości narodowych i etnicznych.

Agnieszka Szczerba, od ponad 30 lat żona pana Mariana jest asystentką ds. dzieci romskich na terenie Jasła. Wie, co to brak zrozumienia czy odrzucenie. Dlatego stara się o to, by dzieci romskie były traktowane na równi z polskimi.
- Nie chciałabym aby młodzież romska prowadziła takie życie, jak ich rodzice. Pamiętam, jak niektórzy szli z namiotu do szkoły. Teraz te szanse są prawie równe. Dzieci romskie w szkołach są bardzo dobrze traktowane, widać już integrację i to w dużej mierze, ale cały czas dbam o tę przyjaźń. To jest również praca rodziców i nauczycieli w poszczególnych szkołach. Ja jestem takim łącznikiem pomiędzy dziećmi, nauczycielami i rodzicami polskimi i romskimi – mówi pani Agnieszka.
Katarzyna Pacwa-Wilk




Romowie wywodzą się z Indii, a do Polski przyjechali w XIV wieku. Ci, którzy mieszkają w Jaśle są potomkami Romów Karpackich, wędrujących wzdłuż linii Karpat na przełomie XVI i XVII wieku. Obecnie w Jaśle mieszka 160 Romów, czyli 42 rodziny. Pierwsi Romowie przybyli do miasta w 1963 roku, a ich dachem nad głową był wówczas namiot w pobliżu Jasiołki. Dziś mieszkają w różnych częściach Jasła, pracują, ich dzieci chodzą do szkoły, ale wciąż walczą z wieloma stereotypami na swój temat w środowiskach lokalnych.
- Romowie żyją wśród nas i dlatego powinniśmy poznawać ich kulturę, zwyczaje. Myślę, że z tego poznania rodzi się potem szacunek i wspólne zrozumienie i bardziej przyjazne przebywanie ze sobą. Jasło jest i chce być miastem przyjaznym i otwartym dla każdego, bez względu na kolor skóry, przekonania, wiarę, status społeczny – mówi Maria Kurowska, burmistrz Jasła.
W Jaśle Romowie mieszkają od 1963 roku, od kiedy został wprowadzony zakaz wędrowania. Osiedliły się tutaj wówczas trzy rodziny romskie, teraz jest ich 42, a dzieci młodzież odnoszą wiele sukcesów w nauce. - Bardzo się cieszę, że dzieci romskie z Jasła są na pierwszym miejscu w Polsce pod względem frekwencji uczęszczania do szkoły, i w wynikach nauczania. Są wśród nich nawet dzieci, które mają świadectwa z paskami. Dobrze, że to miasto pomaga im w ich rozwoju, bo każdy powianiem mieć taką szansę i dobrze, że Jasło taką szansę stwarza – dodaje Kurowska.
Koncert został zorganizowany przez Urząd Miasta, dzięki dotacji z MSWiA, w ramach programu na rzecz społeczności romskiej w Polsce. Program ten jest realizowany od 2004 roku i dotyczy m.in. spraw edukacji, walki z bezrobociem, przeciwdziałania przestępstwom popełnianym na tle etnicznym, podtrzymywania i propagowanie kultury romskiej i wiedzy o Romach w społeczeństwie polskim. Zasadniczym celem tego programu jest doprowadzenie do pełnego uczestnictwa Romów w życiu społeczeństwa obywatelskiego i zniwelowanie różnic dzielących tę grupę od reszty społeczeństwa.
- Jako przedstawiciel Romów mam nieraz kłopoty z ludźmi, którzy nas nie tolerują. Takie spotkania, jak dziś jednoczą i pokazują naszą kulturę. Wierzę, że Romowie wyjdą na prostą i mam nadzieję, że ludzie się do nas przekonają, przełamią stereotypy, bo przecież my też jesteśmy ludźmi – mówi Marian Szczerba, przedstawiciel Romów na terenie Podkarpacia, pełnomocnik ds. mniejszości narodowych i etnicznych.
Agnieszka Szczerba, od ponad 30 lat żona pana Mariana jest asystentką ds. dzieci romskich na terenie Jasła. Wie, co to brak zrozumienia czy odrzucenie. Dlatego stara się o to, by dzieci romskie były traktowane na równi z polskimi.
- Nie chciałabym aby młodzież romska prowadziła takie życie, jak ich rodzice. Pamiętam, jak niektórzy szli z namiotu do szkoły. Teraz te szanse są prawie równe. Dzieci romskie w szkołach są bardzo dobrze traktowane, widać już integrację i to w dużej mierze, ale cały czas dbam o tę przyjaźń. To jest również praca rodziców i nauczycieli w poszczególnych szkołach. Ja jestem takim łącznikiem pomiędzy dziećmi, nauczycielami i rodzicami polskimi i romskimi – mówi pani Agnieszka.
Katarzyna Pacwa-Wilk
