Ropa na Wisłoce
Dyżurny Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Jaśle otrzymał zgłoszenie o płynącej z nurtem rzeki Wisłoki substancji ropopochodnej.


Zgłoszenie wpłynęło około godziny 15. Strażacy przybyli na ul. 3 Maja w Jaśle, gdzie zauważyli, że substancja znajduje się na wysokości rafinerii Grupy LOTOS S.A. Podjęli działania polegające na ustawieniu zapory sorpcyjnej na wysokości osiedla Gądki, która miała na celu wchłonięcie cieczy ropopochodnej.



- Jest to substancja bardzo niebezpieczna dla wszelkiego rodzaju życia, które znajduje się w wodzie, niemniej nie mamy do czynienia z taka ilością substancji ropopochodnej, która mogłaby spowodować bardzo duże zagrożenie dla środowiska. Działamy starając się usunąć substancję – poinformował st. kpt. Rafał Rutyna, zastępca dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Jaśle.
Prezes Lotos Jasło S. A. Robert Bialik zaprzecza, jakoby substancja ropopochodna trafiła do rzeki Wisłoki z winy zakładu.
(icz)

