Rowerem na Busov
Im wyżej jechaliśmy tym bardziej robiło się parno i to był chyba największy minus całego wyjazdu. Z Magury W. zjechaliśmy czerwonym szlakiem do Bartnego oczywiście nie omijając bagienek ale udało nam się przejść bez problemu. Z Bartnego ruszyliśmy niebieskim szlakiem do Banicy w tym miejscu opuściliśmy szlak i już asfaltem przez Gładyszów pojechaliśmy do Regietowa. Tutaj chwile zastanowienia czy jedziemy do Wysowej szlakiem czerwonym przez Kozie Żebro ( bliżej dużo trudniej ) czy bitą droga przez Regietów Wyżny i Blechnarke do Wysowej ( dalej ale łatwiej ) . Po zjedzeniu paru batonów co niektórzy kanapek postanawiamy jechać trasa bliższą ale trudniejszą.
Osobiście pokonywałem ten odcinku już wiele razy i chodź jest naprawdę ciężki bardzo mi się podoba. Po około 30 min jazdy i wspinaczki z rowerem znajdujemy się na szczycie Koziego Żebra 847 m drugiego z wyższych szczytów na naszej trasie pierwszy to Magura Wątkowska 846 m. Z Koziego szybki ale niebezpieczny zjazd do Wysowej na dole okazało się że jeden z kolegów miał małą kraksę ale on tak ma jak nic nie zrobi to nie jest sobą na szczęście nic się mu nie stało tylko małe otarcia. Po chwili postoju ruszyliśmy dalej zjeżdżając do centrum Wysowej skąd zielonym szlakiem pojechaliśmy w kierunku granicy Państwa. Po przejechaniu 2,5 km znaleźliśmy się na Słowacji i naprawdę było to widać. W koło piękna zieleń, cisza i widoki na góry również na nasz cel czyli na Busov. Tu zrobiliśmy pare fotek popatrzyliśmy na krajobraz i w dół do wioski Cigielka skąd biegnie zielony szlak długości 4 km na Busov szlak na początku wydaje się łatwy ale im wyżej tym gorzej tzn. lepiej bo człowiek może się sprawdzić. Ale na pewno nie można powiedzieć że Beskid Niski jest łatwy. Na szczycie spotykamy bardzo przyjaźnie nastawionego do nas Słowaka, który udziela nam pare wskazówek. Może ktoś zapytać czy cos widać z Busova to odpowiem. Jest ze szczytu widok na Wysową i oddalone góry Beskidu Niskiego, a poniżej szczytu widać trasy narciarskie na Jaworzynie Krynickiej. Przed ruszeniem dalej czyli zjazdem z w dół ale do Sverzovki (wioska po drugiej stronie góry) troszke musieliśmy uzupełnić kalorie.
Zjazd doSverzovki był stromy, szybki ale bardzo fajny. Z wioski udaliśmy się niebieskim szlakiem w kierunku granicy a dokładnie Przełęczy Wysowskiej. Udało nam się do niej dotrzeć ale po małych problemach orientacyjnych. Z przełęczy udaliśmy się szlakiem rowerowym właśnie przez Regietów Wyżny do Regietowa gdzie zjedliśmy większy posiłek a dokładnie pomidorową z ryżem. Po zjedzeniu i małym odpoczynku zaczęliśmy wracać. Wracaliśmy ta samą drogą z Regietowa którą przyjechaliśmy czyli Gładyszów, Banica, Bartne, Magura Wątkowska, Folusz.
Dane z GPS:
Km – 88,0
Czas jazdy 7 godz 04 min
Czas postoju 2 godz 30 min
Więcej zdjęć znajduje sie TUTAJ
