Rozbudowa szpitala - inwestycja wisi na włosku
Władze powiatu ostrzegają, że jeżeli nie dojdzie do rozbudowy szpitala na podstawie przygotowanego projektu – szpital stanie się dużą przychodnią. - Od tej inwestycji nie ma odwrotu – mówił wicestarosta Tadeusz Górczyk. Choć radni zdają sobie sprawę, że to musi być wykonane, nie wyrażają zgody na zadłużenie powiatu na 30 mln zł.

W Starostwie Powiatowym w Jaśle odbył się panel dyskusyjny na temat szans i zagrożeń rozbudowy jasielskiego szpitala, w którym udział wzięli lekarze, dyrekcja szpitala oraz kilku radnych powiatu. Była to kolejna okazja do pokazania przez włodarzy powiatu, że obecny projekt jest jedynym możliwym do zrealizowania. Jak podkreślali przygotowanie nowego w ciągu 3-4 miesięcy oraz uzyskanie pozwolenia na budowę jest nierealne.

- Od tej inwestycji nie ma odwrotu. Albo podejmujemy decyzję o rozbudowie w oparciu o ten projekt, który mamy, albo do realizacji zadania nie dojdzie. Nie jesteśmy w stanie przygotować żadnego innego alternatywnego projektu – mówił wicestarosta Tadeusz Górczyk. - Jeżeli będzie decyzja negatywna to jakiekolwiek opracowanie nowego projektu już nie będzie miało szans na wsparcie finansowe ze strony środków unijnych – dodał.
Największe kontrowersje wzbudza od samego początku koszt tego zadania. Całość inwestycji opiewa na ponad 80 mln zł. W pierwszym etapie, według przygotowanego kosztorysu powiat musi zaciągnąć kredyt w wysokości 30 mln zł. W kosztach miałby również partycypować szpital – 10 mln zł oraz inne źródła finansowania – 5 mln zł, co łącznie daje 45 mln zł.

Lekarze zabrali głos w dyskusji. Zdają sobie sprawę z tego, że wymóg ministra zdrowia musi być spełniony, jeżeli szpital chce funkcjonować. Ich głos dawał zielone światło do podjęcia ryzyka i zaciągnięcia kredytu. - Może wszyscy się zreflektują i zaczną głosować za rozbudową szpitala. Ludzie starej daty boją się kredytów. Jak dają to trzeba brać i inwestować – powiedziała lek. med. Maria Dubiel-Teleszyńska. - W medycynie liczy się czas, który jest drogi o może kosztować życie. W całej Polsce brakuje miejsc na intensywną terapię. Uważam, że przy tej inwestycji nie ma się nad czym zastanawiać – wtórował lek. med. Grzegorz Litwicki.

Choć środowisko lekarskie popiera rozbudowę szpitala to jednak kwota 10 mln, którą miałby dołożyć szpital jest nie bez znaczenia. Podkreślali, że w porównaniu z pobliskimi szpitalami nasz jest skromnie wyposażony. Skoro nie ma pieniędzy na wymianę łóżek, które mają po 40 lat i są zardzewiałe to skąd dyrekcja weźmie 10 mln zł. Zdaniem lek. med. Bogdana Naszkiewicza jedynie się zadłuży, co w konsekwencji może grozić likwidacją szpitala. - Szpital wymaga modernizacji i nikt tego nie poważa. Jednak 10 mln zł to jest kwota zbyt duża przy bieżących potrzebach szpitala. Brakuje pieniędzy na zakup nowych łóżek a my mówimy o zaciągnięciu tak dużego kredytu. Dyrekcja sobie z tym nie poradzi. Nie można na jej barki zrzucać kwoty 10 mln zł. Zadłużymy się i będziemy w pierwszej kolejności do likwidacji – ostrzega lekarz.

Zdanie w tej kwestii wyraził obecny radny Adam Kmiecik, który podkreślił, że w tych kwestiach należy mówić o konkretach, a nie przyjmowaniu inwestycji na byle jakich zasadach. - Jeżeli zrobimy to na wariacki papierach, to może się okazać, ze nie osiągnęliśmy określonego celu – zaznaczył.
Spotkanie było jedynie pogadanką na temat problemów wokół finansowania rozbudowy Szpitala Specjalistycznego w Jaśle, bo decyzję o zaciągnięciu kredytu przez powiat muszą podjąć radni. Ta ma zapaść w najbliższą środę ( 14 września).
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl

