Rozmowy na temat przyszłości dworca PKP w Jaśle utknęły w martwym punkcie
Nie tak dawno, początkiem października podczas konferencji prasowej przy dworcu kolejowym w Jaśle Ireneusz Maślany, członek zarządu PKP S.A. przekonywał o chęci jego odzyskania. Budynek dworca, który lata świetności dawno ma już za sobą, w zamierzeniach spółki miałby zostać wyremontowany bądź wybudowany od nowa. Do rozmów z burmistrzem Ryszardem Pabianem na ten temat doszło zaledwie raz. Po wyborach temat ucichł, a zainteresowanie stron zmalało..

Tuż przed wyborami do Sejmu i Senatu, przy dworcu kolejowym w Jaśle odbyła się konferencja prasowa z udziałem członka zarządu PKP S.A.- Ireneuszem Maślanym, kandydatem do Sejmu Piotrem Rycerskim, dyrektor gabinetu politycznego ministra aktywów państwowych oraz wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Podkarpackiego Wojciechem Zającem.
Podczas spotkania z dziennikarzami członek zarządu PKP S.A. przekonywał o chęci odzyskania dworca kolejowego w Jaśle, który spółka sześć lat temu sprzedała Miastu Jasłu. Mówiono o dużej szansy na modernizację lub budowę nowego miejsca obsługi pasażerów. A to byłoby możliwe, jak podkreślano, gdy dworzec stanie się ich własnością. - Teraz nagminnie dworce wracają do PKP. Ostatnio odbyło się to w Grajewie, Augustowie, w Łapach wszędzie tam samorządy się pytają, czy mogą oddać dworce, bo nie są w stanie udźwignąć finansowo modernizacji. Ja to rozumiem i PKP jest przygotowane na to. Mamy środki, ludzi i wiemy jak to dobrze zrobić – mówił Ireneusz Maślany, członek zarządu PKP S.A.
To jednak nie samorząd miejski zabiegał o zbycie dworca, lecz PKP wyszło z inicjatywą jego przejęcia. - Ten dworzec na liście Programu Inwestycji Dworcowych zająłby bardzo dobre miejsce ze względu na stan techniczny i przepustowość. Według ostatnich danych, które uzyskałem z UTK (Urzędu Transportu Kolejowego – przyp. red.) to jest około 500 osób dziennie. To bardzo duża przepustowość i trudno, żeby ci ludzie nie mieli poczekalni, wygodnego miejsca. Tak być nie może. Jeżeli osiągniemy porozumienie i to będziemy mogli zrobić ten dworzec będzie perełką Jasła – przekonywał I. Maślany. Wstępne prace przy dworcu oszacowano na 15 mln zł. Członek zarządu PKP S.A. zapewniał, że najbliższe tygodnie doprowadzą do intensywnych rozmów z władzami miasta.
Tych, jak potwierdza jasielskim magistrat zabrakło. O ile odbyło się jedno spotkanie, w którym wzięli udział burmistrz Jasła Ryszard Pabian, przedstawiciele PKP – Krzysztof Golubiewski, Violetta Szumilak oraz Piotr Rycerski, dyrektor gabinetu Ministra Aktywów Państwowych, to kolejne już nie miały miejsca.
- W trakcie spotkania burmistrz zaznaczył, że jako Miasto Jasło jesteśmy w trakcie realizacji zadania „Budowa Centrum Komunikacyjnego w Jaśle” (etap przygotowania dokumentacji projektowej), który zakłada przebudowę istniejącego budynku dworca PKP i budowę przylegającego do niego parkingu. Jest to jedno z przedsięwzięć projektu „Jasło – moje miasto, mój dom”, które jest finansowane ze środków Mechanizmu Finansowego EGO 2014-2021 i Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2014- 2021 oraz z budżetu państwa. Zaznaczył, że zatem w kwestii dworca PKP miasto jest związane umową z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej i bez zgody ministerstwa, bez ustaleń z nimi, nie może nic w tej sprawie decydować – wyjaśnia Agata Koba, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Jaśle. - Bardzo istotne w tej kwestii jest przede wszystkim to, że miasto już realizuje to zadanie m.in. poprzez wykonanie dokumentacji technicznej, a także posiada środki projektowe na pierwszy etap tego zadania – podkreśla.
Jak zaznaczyła A. Koba, w trakcie pierwszych rozmów, planowane były kolejne spotkania. - Pomimo tego, iż burmistrz próbował umówić się na dalsze rozmowy z przedstawicielami PKP – to do nich nie doszło – skwitowała rzecznik prasowy UM w Jaśle.
Więcej na ten temat:
<PKP S.A. chce odzyskać dworzec kolejowy w Jaśle. Trwają rozmowy z burmistrzem miasta>
id
