Sąd skazał kierowcę, który spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym na osiedlu Kopernika w Jaśle
W miniony piątek w Sądzie Rejonowym w Jaśle zapadł wyrok w sprawie oskarżonego 38-latka, który spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym na osiedlu Kopernika. Do tragedii doszło 17 kwietnia 2021 r. na ul. Baczyńskiego. 81-letnia kobieta została potrącona na przejściu dla pieszych. Kierowca został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Wyrok jest nieprawomocny.

fot. KPP w Jaśle
W Sądzie Rejonowym w Jaśle zapadł wyrok skazujący 38-letniego kierowcę peugeota, który blisko trzy lata temu na przejściu dla pieszych nieumyślnie potrącił 81- letnią kobietę. Do tragedii doszło 17 kwietnia 2021 r. na ul. Baczyńskiego w Jaśle. Kierujący pojazdem był trzeźwy. Sąd wymierzył oskarżonemu 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
Nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym
Prokuratura oskarżyła 38-latka o to, że nieumyślnie naruszył zasady w ruchu lądowym w ten sposób, że kierując po drodze publicznej samochodem osobowym marki Peugeot nie zachował wymaganej, szczególnej ostrożności w czasie jazdy i dojeżdżając do oznakowanego przejścia dla pieszych, poruszał się z prędkością przekraczającą w danych warunkach wartość prędkości bezpiecznej oraz niewłaściwie obserwował stan zajętości przejścia i jego otoczenia. Następstwem tego zachowania, było nieustąpienie pierwszeństwa znajdującej się na przejściu pieszej, doprowadzając do jej potrącenia i upadku, czym nieumyślnie przyczynił się do spowodowania wypadku drogowego. Kobieta doznała rozległych obrażeń ciała, skutkujących jej śmiercią.

fot. Przejście na którym doszło do wypadku drogowego/ ul. Baczyńskiego w Jaśle
Sąd skazał oskarżonego na karę 1 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata i zobowiązał go do przestrzegania porządku prawnego. Ponadto orzekł od 38-latka na rzecz trzech oskarżycieli posiłkowych nawiązkę w łącznej kwocie 20 tys. zł, zasądził koszty sądowe oraz koszty zastępstwa procesowego pełnomocników oskarżycieli posiłkowych w wysokości 5136 zł.
Oskarżony w swoich wyjaśnieniach nie przyznał się do zarzucanego czynu. - Jechał jak stwierdził, około 40 km/h na światłach mijania, jednostajnie się poruszał i co najważniejsze stwierdził, że nie zauważył pokrzywdzonej. Był tam samochód honda, który ograniczał widoczność chodnika z prawej strony, wspomniał również o drzewach ograniczających jego widoczność. Jego zdaniem nie miał szans na uniknięcie tego wypadku. Padło ważne stwierdzenie z ust oskarżonego, że zna bardzo dobrze tę ulicę, gdyż mieszka tam całe życie. Nie było dla oskarżonego żadnego zaskoczenia pod względem budynku, przejścia dla pieszych, widoczności, rosnących drzew, które czasami występuje, gdy ktoś po raz pierwszy jedzie taką ulicą lub też jeździ nią bardzo rzadko – podkreślała w uzasadnieniu wyroku sędzia Agata Rolek-Lubaś.
Sąd wystąpił do biegłego z zakresu ruchu drogowego i techniki samochodowej o sporządzenie opinii. Biegły stwierdził, że oskarżony zatrzymałby się, gdyby jechał z prędkością nie większą niż 32 km/h. - Piesza miała możliwość uniknięcia wypadku, według biegłego poprzez zaniechanie przechodzenia przez jezdnię, przy czym, odpowiednie sprawdzenie sytuacji na jezdni pozwalało jej na dostrzeżenie jadącego z włączonymi światłami mijania samochodu. Odległość samochodu od miejsca przechodzenia pieszej była tak mała, że należało bezwzględnie zaniechać przekraczania jezdni – tłumaczyła sędzia na podstawie opinii biegłego. - Oskarżony i piesza byli zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności ze względu na obręb przejścia dla pieszych oraz znajdujące się tam skrzyżowania – dodała.
Zdaniem biegłego, ze względu na szczególne warunki drogowe, a więc skrzyżowanie oraz przejście dla pieszych, w tym szczególnie uczęszczane przez dzieci występowały wystarczające przesłanki do jazdy z prędkością bezpieczną, a więc taką, która występowała przed skrzyżowaniem z ul. Kopernika (30 km/h – przyp. red.) - W pełni podzielam te ustalenia i ten pogląd, iż należało w tym przypadku kontynuować jazdę z prędkością nie większą niż 30- 32 km/h i dlatego też, sposób jazdy oskarżonego należało uznać jako pozostający w związku przyczynowym z zaistniałym wypadkiem – podkreśliła sędzia A. Rolek-Lubaś.
Przyczyną zgonu były obrażenia, jakich doznała w wyniku wypadku
Biegła pulmonolog również potwierdziła w swojej opinii, że pokrzywdzona doznała poważnych obrażeń ciała, które miały bezpośredni związek przyczynowy z jej śmiercią. - Bezpośrednią przyczyną zgonu pokrzywdzonej była ostra niewydolność krążenia wywołana wystąpieniem zatoru prawej tętnicy płucnej wraz z ostrą niewydolnością oddechową, a to było następstwem przebytego urazu – przypomniała sędzia.
id

