Schody na Stromej do...remontu
Schody przy ul. Stromej prowadzące od Banku Spółdzielczego do Placu Bartłomieja wymagają ponownego remontu. Taki wniosek padł na ostatniej sesji Rady Miejskiej Jasła. W związku z tym radni, w ramach przesunięć budżetowych przekazali na ten cel 28,5 tys. zł. Prace rozpoczną się niebawem.



Wybudowane w latach 90.ubiegłego stulecia schody wymagają co jakiś czas uzupełniania ubytków. Wszystko przez to, że zostały wykonane z piaskowca, materiału nie przystosowanego do warunków technicznych i nadmiernej eksploatacji. Średnio w ciągu dnia przemieszcza się tamtędy około tysiąca osób, a w piątki jest ich zdecydowanie więcej. - Jest to bardzo uczęszczany ciąg pieszy i schody, które zostały wykonane z piaskowca są bardzo zniszczone. Co prawda takiego materiału używa się do budowy schodów, jednak w tym przypadku materiał ten nie odpowiada - dowiadywałem się u kamieniarza - warunkom technicznym, które powinny być przy tak uczęszczanym ciągu pieszych – mówi Tomasz Kasprzyk, przewodniczący zarządu osiedla Jasło – Śródmieście.
W 2007 roku zarząd osiedla złożył w tej sprawie do Urzędu Miasta pismo, mówiące o bezwzględnej konieczności remontu tych schodów. W tym czasie rzeczywiście uzupełniono powstałe tam ubytki, ale problem nadal pozostał nie rozwiązany. Zdaniem Kasprzyka idealnym materiałem na te schody byłby granit. - Mamy zrobioną przez firmę kalkulację schodów granitowych. Stopień granitu rudego płomieniowanego czyli antypoślizgowego o grubości 4 cm, jaką mi proponowano kosztuje między 450 a 500 zł za 1 metr, a za metr podstopnia o szerokości 1,5 cm, trzeba byłoby zapłacić około 250 zł już razem z robocizną. Ubytki powinny być załatane granitem w takim kolorze, który komponowałby się z piaskowcem - mówi przewodniczący Śródmieścia.


W ubiegłym roku zarząd planował remont tych schodów, ale ze środków, jakie miał do dyspozycji, czyli 60 tys. zł, ta kwota była niewystarczająca. Tym bardziej, że część pieniędzy poszła na remont studni przy ul Stromej i wymianę dachówki na murku od Banku Spółdzielczego do ulicy Wałowej. Za pozostałe pieniądze wyremontowano studnię i chodnik na placu przed Starym Cmentarzem. Tomasz Kasprzyk uważa jednak, że takie inwestycje nie powinny być finansowane ze środków osiedlowych, tylko z budżetu miasta. - Pieniądze w kwocie 45 tysięcy złotych, jakie mamy przyznane na ten rok i które są już zagospodarowane znacznie przekraczają koszt naprawy schodów i murku przy nich – wyjaśnia Kasprzyk.
Z kolei radny Zdzisław Dziedzic twierdzi, że schody wymagają gruntownego remontu. - Trzeba zamknąć przejście i zrobić schody z prawdziwego zdarzenia. Pasuje to zrobić przed 1 listopada. Te schody nie są może aż tak bardzo zniszczone, ale starsza osoba może się na nich potknąć – mówi Dziedzic.
Przyznane przez RMJ pieniądze w wysokości 28,5 tys. zł wystarczą tylko na wymianę ubytków. Pozostaje jeszcze uzupełnienie płyt na murku przy schodach. Na to jednak może już zabraknąć środków.
(kp)
