Śmieci opuszczą ul. Żniwną do końca roku – ale czy wszystkie?
Przetarg na wywóz śmieci popowodziowych z zamkniętego składowiska przy ulicy Żniwnej został rozstrzygnięty. Mieszkańcy Sobniowa twierdzą jednak, że nie wszystkie.


Koszt rozwiązania problemu 3100 ton odpadów popowodziowych wyniesie ponad 480 000 złotych - Przetarg na wywiezienie i unieszkodliwienie odpadów został rozstrzygnięty. Sto procent kwoty zostanie pokryte ze środków zewnętrznych – mówił Paweł Zawada, kierownik Wydziału Gospodarki Mieniem Urzędu Miasta.

Obecna na Sali obrad Elżbieta Kosiek twierdzi jednak, że śmieci jest więcej niż wspomniane 3100 ton.
- Z tego co wiemy jest przeszło 6000 ton śmieci. Na papierze jest udokumentowane, że przez 10 dni z miasta nie były w ogóle wywożone odpady komunalne, tylko były one wywożone na zamknięte śmietnisko. To są komunalne śmieci razem z odpadami popowodziowymi i dyrektor MZGO Józef Rydarowicz to powiedział, jest to na piśmie, była kontrola, mamy to pismo. – mówiła Elżbieta Kosiek.
- W pierwszy dzień na śmietnisko zostało wywiezione 1500 ton śmieci. W ciągu jednego dnia było 116 samochodów – nie były to tylko małe śmieciarki, ale olbrzymie kontenery. – zaznaczała kobieta.
O komentarz do sprawy poprosiliśmy dyrektora Miejskiego Zakładu Gospodarki Odpadami, Józefa Rydarowicza. W rozmowie telefonicznej dyrektor wyjaśnił na, że podczas zbiórki śmieci popowodziowych, na terenach dotkniętych powodzią, śmieci komunalne mogły być pomieszane z powodziowymi.
– Nie było sposobu aby je oddzielić, zwłaszcza, że zalane były też np. pojemniki służące do segregacji odpadów – mówił Rydarowicz. – Nie potwierdzam jednak, aby tych śmieci było około 6000 ton. Stan faktyczny jest zgodny ze słowami Pana Zawady, jest to około 3000 ton. Dokładna ilość zostanie ustalona podczas ważenia przy wywożeniu tych śmieci. – stwierdził Rydarowicz.
Wedle słów burmistrz Jasła, Marii Kurowskiej, śmieci popowodziowe zostaną wywiezione ze składowiska przy ulicy Żniwnej najpóźniej w grudniu br.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
