Sposób na pacjenta
19
W Szpitalu Specjalistycznym w Jaśle wprowadzone zostały opaski identyfikacyjne. Każdy pacjent, który trafia do jasielskiej lecznicy zostaje wyposażony w opaskę, na której znajduje się jego imię i nazwisko oraz oddział, na którym przebywa.



- To jest zrobione tylko i wyłącznie dla bezpieczeństwa pacjenta, żeby wyeliminować możliwość popełnienia błędu. Jest to bardzo pomocne dla personelu pielęgniarskiego w trakcie robienia badań, czy podawania leków. Oprócz tego, że pacjent jest pytany jak się nazywa, ta informacja jest sprawdzana również z kartą przy jego łóżku – wyjaśnia Ewa Zawilińska, naczelna pielęgniarka, pełnomocnik dyrektora ds. Systemu Zarządzania Jakością.
Pacjenci, którzy przebywają w szpitalu są w różnym stanie. Pewne schorzenia, zwłaszcza neurologiczne mogą uniemożliwiać logiczny kontakt z chorym. Dzięki takiej opasce łatwo zlokalizować pacjenta i doprowadzić go na właściwe miejsce. - Personel reaguje, jak widzi, że ktoś wychodzi poza teren szpital. Od razu jesteśmy o tym informowani i wtedy możemy wiedzieć z jakiego oddziału jest dany pacjent i go przyprowadzić. Są i takie przypadki, że pacjent wychodzi z sali, a potem wraca, ale już nie do swojego łóżka. Pielęgniarka nie jest w stanie opanować 60 pacjentów i wiedzieć jak który wygląda – tłumaczy Zawilińska.
W Jaśle, jak nas zapewnia pani Ewa, takich przypadków nie było. Ale ucząc się na błędach innych placówek w jasielskim szpitalu profilaktycznie wprowadzono taki system zabezpieczeń. Opaski funkcjonują od 1 maja tego roku. - Jedni to odbierają jako niedogodność, ale nam jest to potrzebne w celu zwiększenia bezpieczeństwa pacjenta – dodaje Ewa Zawilińska.
(omega)


- To jest zrobione tylko i wyłącznie dla bezpieczeństwa pacjenta, żeby wyeliminować możliwość popełnienia błędu. Jest to bardzo pomocne dla personelu pielęgniarskiego w trakcie robienia badań, czy podawania leków. Oprócz tego, że pacjent jest pytany jak się nazywa, ta informacja jest sprawdzana również z kartą przy jego łóżku – wyjaśnia Ewa Zawilińska, naczelna pielęgniarka, pełnomocnik dyrektora ds. Systemu Zarządzania Jakością.
Pacjenci, którzy przebywają w szpitalu są w różnym stanie. Pewne schorzenia, zwłaszcza neurologiczne mogą uniemożliwiać logiczny kontakt z chorym. Dzięki takiej opasce łatwo zlokalizować pacjenta i doprowadzić go na właściwe miejsce. - Personel reaguje, jak widzi, że ktoś wychodzi poza teren szpital. Od razu jesteśmy o tym informowani i wtedy możemy wiedzieć z jakiego oddziału jest dany pacjent i go przyprowadzić. Są i takie przypadki, że pacjent wychodzi z sali, a potem wraca, ale już nie do swojego łóżka. Pielęgniarka nie jest w stanie opanować 60 pacjentów i wiedzieć jak który wygląda – tłumaczy Zawilińska.
W Jaśle, jak nas zapewnia pani Ewa, takich przypadków nie było. Ale ucząc się na błędach innych placówek w jasielskim szpitalu profilaktycznie wprowadzono taki system zabezpieczeń. Opaski funkcjonują od 1 maja tego roku. - Jedni to odbierają jako niedogodność, ale nam jest to potrzebne w celu zwiększenia bezpieczeństwa pacjenta – dodaje Ewa Zawilińska.
(omega)
