Sprawdzony i doświadczony fachowiec, który idzie z duchem czasu. Wywiad z Andrzejem Czerneckim, kandydatem na Burmistrza Miasta Jasła
7 kwietnia mieszkańcy Jasła wybiorą nowego Burmistrza Miasta Jasła. Andrzej Czernecki jest doświadczonym samorządowcem, profesjonalistą w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na realizację inwestycji, szczególnie tych, związanych z poprawą ochrony środowiska i jakością życia mieszkańców. To również skuteczny menedżer. Andrzej Czernecki wie, jak sprawić, aby w naszym mieście żyło się lepiej. Mówi o sobie, że jest nastawiony na działanie, nie na mówienie, więc sprawdzamy, co mówi o swoich działaniach.
.jpg)
Red: Postanowił Pan ponownie zdobyć zaufanie mieszkańców Jasła, zatem jakie są najważniejsze założenia Pana programu wyborczego?
Andrzej Czernecki: Najważniejszą kwestią jest odbudowanie dialogu z mieszkańcami, na nim będę opierał nie tylko kampanię, ale jeśli zostanę wybrany Burmistrzem, to również całą kadencję. Będąc Burmistrzem, prowadziłem corocznie konsultacje budżetu na wszystkich 16 Osiedlach miasta, podczas których prezentowaliśmy zrealizowane zadania, plany i omawialiśmy założenia na kolejny rok. Pozwalało to mieszkańcom zorientować się w kierunkach działań miasta, oceniać je i jednocześnie zgłaszać ważne dla swojego Osiedla sprawy. Na tych spotkaniach po prostu rozmawialiśmy z mieszkańcami. Z pewnością je przywrócę. Uważam, że rozmowa jest kluczem do wszystkiego i trzeba z tego klucza korzystać. Jasło jest miastem ludzi pełnych ambicji. Żeby im sprostać, potrzebne są pieniądze i dynamiczne działanie. Aby to zrobić, trzeba po pierwsze przebudować strukturę budżetu miasta. Musimy zwiększyć wpływy do budżetu, pozyskując znacząco większe środki finansowe z programów krajowych i regionalnych. Wykorzystajmy fakt, że Jasło jest objęte pierwszym w Polsce Porozumieniem Terytorialnym Dorzecze Wisłoki, czyli umową z Rządem gwarantującą wsparcie dla dużych projektów. Mamy także środki w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego, to ponad 20 mln zł. Moim zdaniem, zdecydowanie należy ograniczyć wydatki bieżące budżetu, co odblokuje środki na wkład własny do ważnych dla Jasła projektów wartości wieluset milionów złotych. Jako burmistrz wykorzystałbym w pełni możliwości spółek miejskich: MPGK, MKS i TBS-ABK do rozwiązania poważnych problemów mieszkańców, takich jak zbyt wysokich opłat za śmieci. Jest to możliwe poprzez inwestycje MPGK. Problem braku mieszkań na wynajem może częściowo rozwiązać spółka TBS a wygodną sieć transportu miejskiego – śmiało inwestująca spółka MKS. Dobrze zarządzane Spółki Miejskie są bardzo ważnym narzędziem realizacji polityki rozwoju miasta.
Red: Od 25 lat pracuje Pan w Związku Gmin Dorzecza Wisłoki na rzecz poprawy środowiska. Jak zamierza Pan wykorzystać zdobytą wiedzę, doświadczenie oraz kontakty w realizacji proekologicznych działań w Jaśle?
Andrzej Czernecki: W Związku Gmin Dorzecza Wisłoki w Jaśle (ZGDW), który współtworzyłem, jestem od początku jego powstania. W 1998 r. zostałem pierwszym Przewodniczącym Zarządu i tak pozostaje do dzisiaj - z jedną czteroletnią przerwą. Związek zrzesza 22 Gminy z terenu pięciu powiatów: jasielskiego, dębickiego, gorlickiego, tarnowskiego i krośnieńskiego. Teraz do współpracy ze Związkiem dołączył cały powiat mielecki. Łączymy zatem trzy ważne miasta Mielec, Dębicę, Jasło i to Jasło jest siedzibą jednego z największych i najaktywniejszych Związków Gmin w Polsce. To bardzo ważny element promocji Jasła na Podkarpaciu, w Małopolsce, Polsce i Europie. Najnowsze osiągnięcie Związku to przyjęcie w 2023 r. Strategii Rozwoju Ponadlokalnego "Dorzecza Wisłoki" i podpisanie z Ministrem Funduszy i Polityki Regionalnej pierwszego w Polsce Porozumienia Terytorialnego. Dla Jasła to wielka szansa na pozyskanie naprawdę dużych środków. Mówimy tu o setkach milionów.
Red: W ostatnich latach ceny za odbiór i gospodarowanie odpadami komunalnymi z terenu miasta Jasła znacząco obciążały budżet mieszkańców. Jaślanie obawiają się kolejnych podwyżek cen za śmieci. Jaki ma Pan pomysł, aby temu zapobiec?
Andrzej Czernecki: Cena zależy od ilości wytwarzanych w mieście odpadów. Musimy więc kontynuować uszczelnianie systemu. W porozumieniu i współpracy ze spółdzielniami i wspólnotami mieszkaniowymi należy zadbać o kontrolę wiat śmietnikowych, gdzie śmieci są często podrzucane oraz rozwijać system monitoringu odbioru odpadów np. wprowadzić systemy wizyjne na śmieciarkach. Obecnie 30-40 proc. strumienia odpadów to odpady biodegradowalne. Proponuję zatem zwiększyć ulgę dla mieszkańców za posiadanie kompostowników do np. 6 zł (obecnie 1,67 zł), co pozwoli ograniczyć ilość bioodpadów. W 2025 r. wchodzi w życie system kaucyjny, co także powinno zmniejszyć ilość odpadów z gospodarstw domowych (obecnie to ok. 10 tys. ton na rok). Powinniśmy wspólnie z sąsiednimi gminami wybudować instalację do przetwarzania bioodpadów (kompostownię) ze środków MOF –Jasło. Ważnym elementem jest edukacja w zakresie postaw konsumenckich – kupujmy tyle, ile nam naprawdę potrzeba i mniej wyrzucajmy. Docelowo, w oparciu o MPGK, powinniśmy zorganizować własny, nowoczesny system odbioru odpadów. To będzie możliwe tylko pod warunkiem pozyskania znacznego dofinansowania.
Red: W Jaśle brakuje strategicznych rozwiązań komunikacyjnych. To kolejna bolączka, z którą przyjdzie się zmierzyć przyszłemu Burmistrzowi. Mieszkańcy czekają na konkretne propozycje. Czy może je Pan przedstawić?
Andrzej Czernecki: Trzeba zacząć zawsze od początku. Nie da się zacząć naprawiać od środka, bo to tylko pozornie, na chwilę rozwiąże problem. Tak jak we wszystkich działaniach ważne jest, aby sam kierunek był mądrze wyznaczony. Trzeba to zrobić w oparciu o rzetelnie przygotowany Plan Układu Komunikacyjnego dla Jasła i stosować specjalistyczne oprogramowanie do zarządzania siecią dróg w mieście. Musimy wiedzieć, jak wybudowanie nowej drogi zmieni natężenia ruchu na innych drogach miejskich w różnych porach dnia. To układ naczyń połączonych. Kiedy byłem Burmistrzem w kadencji 2010-2014 r. opracowaliśmy program udrożnienia ruchu w Jaśle. W ramach tego programu było zaplanowane wykonanie ronda na ul. Baczyńskiego, prawoskręt z ul. Kościuszki w ul. Kadyiego, rondo na skrzyżowaniu ul. Bednarskiej i Jagiełły. Te dokumenty jeszcze w mieście są w postaci opracowanej koncepcji, do której można wrócić i po aktualizacji wdrożyć, podobnie jest z prawoskrętem na ul. Kazimierza Wielkiego. To trudne miejsce, ale możliwe do przebudowy. Bezwzględnie konieczna jest budowa obwodnic Jasła. Mam nadzieję, że GDDKiA dotrzyma terminu budowy obwodnicy zachodniej. Musimy walczyć o obwodnicę północną. Dobry dostęp do autostrady A4 i Via Carpatii jest naszym historycznym obowiązkiem. Oczywiście, należy zrealizować już przygotowane projekty dróg miejskich takich jak np. ul. Leśna. Ważną kwestią jest remont ławy łączącej osiedle Gądki z pozostałą częścią miasta. Jest to ważny element ruchu pieszo-rowerowego i nie może tak po prostu zniknąć z krajobrazu Jasła. Układ komunikacyjny to także parkingi. Jasłu potrzebny jest parking wielopoziomowy w centrum miasta. Nowym trendem są także parkingi pionowe. Nasz program zakłada wprowadzenie systemu: parkingi – pół godziny za darmo dla mieszkańców Jasła.
Red: Obecny dworzec kolejowy w Jaśle od wielu lat niszczeje. Czy wie Pan, jak ożywić to miejsce i sprawić, żeby transport publiczny w mieście stał się atrakcyjny?
Andrzej Czernecki: Kiedyś były pomysły, aby na dworcu zrobić coś na wzór Galerii Krakowskiej z wykorzystaniem obszaru dworca PKS-u. Ten projekt nie został wdrożony. Zmieniła się struktura własności. Dworzec PKS jest własnością prywatną, dlatego wiele zależy od jego właścicieli, my jako samorząd możemy ich zachęcać do współpracy. Myślę, że nadal warto, bowiem przygotowany obecnie projekt nowego budynku dworca kolejowego nie spełnia oczekiwań estetycznych wielu mieszkańców naszego miasta. Jest to niski, industrialny, parterowy budynek, co prawda z "zielonym" dachem, ale raczej nie przyciągający uwagi, wręcz nawiązujący do typu architektury wzdłuż torowiska. Nie ma w tej budowli nic porywającego, to musi być obiekt bardziej odważny, godny zapamiętania, oddający klimat naszego miasta i zachęcający do dalszego poznawania Jasła - bo skoro dworzec, to takie swego rodzaju drzwi do miasta. Niech więc one będą wyjątkowe, spektakularne, żeby chciało się tu wysiąść i zobaczyć więcej.
Red: Porozmawiajmy o kolejnym ważnym temacie, który spędza sen z powiek, szczególnie środowisku związanemu ze sportem. Mowa oczywiście o stadionie piłkarskim, który wymaga pilnej modernizacji. Czy to miejsce ma realną szansę odzyskać swoją funkcjonalność?
Andrzej Czernecki: Z punktu widzenia samej funkcjonalności obiektu należy poprawić drenaż płyty tak, aby murawa spełniała normy i była jak najlepszej jakości. Przede wszystkim należy sprawdzić, czy problemy, jakie się pojawiły, wynikają ze złego pomysłu na odwodnienie, czy złego wykonawstwa. Stadion przy Śniadeckich jest miejscem, na którym powinny się odbywać atrakcyjne mecze i to jest kwestia poziomu sportowego. Uważam, że warto się skupić na tym, aby finansowanie kosztów prowadzenia jasielskiej drużyny było na miarę potrzeb i ambicji sportowych, które są związane z awansem do wyższej ligi. Wiem, że to będzie się wiązało z wydatkami, ale moim zdaniem modernizacja stadionu jest konieczna. Chciałbym, aby w Jaśle powstał również stadion lekkoatletyczny, a przynajmniej solidna bieżnia. Taki obiekt powinien powstał przy boisku przy ul. Sportowej na Osiedlu Rafineria. Była dla tego obiektu opracowana koncepcja architektoniczna.
Red: W Jaśle w ostatnich latach, co prawda, powstały ścieżki rowerowe, niemniej wciąż jest ich zbyt mało. Czy to się zmieni?
Andrzej Czernecki: Trzeba zrobić wszystko, żeby ludzie się tutaj czuli dobrze, chcieli tu mieszkać, wypoczywać. Osobom, które jeżdżą na rowerach można na początek udostępnić wały na osiedlu Gądki, bo to jest świetne miejsce do stworzenia ścieżek rowerowych przyjaznych w użytkowaniu, a po konsultacjach społecznych stworzyć mapę kolejnych odcinków dla wielbicieli rowerów, do realizacji w kolejnych etapach. Warto również zaznaczyć, że rewitalizacji wymaga tor BMX oraz niszczejący park na osiedlu Gądki. Kiedy te miejsca otwierałem, były bardzo atrakcyjne, ale jak o wszystkie kompleksy – trzeba o nie zadbać. Przy tym pytaniu muszę odnieść się do ścieżek rowerowych przy ul. Czackiego, przy realizacji których wycięto drzewa oraz tych w centrum miasta: wg mnie są one przewymiarowane. Uważam, że nie należy inwestycji realizować kosztem zieleni. Brak drzew to w lecie dodatkowe wyspy ciepła, które dla osób starszych, chorych, dzieci stanowią potencjalne zagrożenie. Musimy oddać zieleń miastu!
Red: Mamy starzejące się społeczeństwo, ale nie można również zapomnieć o młodych mieszkańcach Jasła. Co Pan ma do zaoferowania zarówno dla jednych, jak też dla drugich?
Andrzej Czernecki: W Jaśle mieszka ponad 10 tys. osób po 60-tym roku życia. To blisko jedna trzecia wszystkich mieszkańców. Z tego powodu polityka senioralna jest bardzo ważna. Wysoko oceniam działania jasielskiego MOPS-u skierowane do najstarszych mieszkańców. W rozmowach ze mną seniorzy często poruszają potrzebę wsparcia istniejących i budowę nowych Klubów Seniora, szczególnie tam, gdzie przeważa zabudowa jednorodzinna. Konieczne jest zapewnienie osobom starszym i niesamodzielnym całodobowych usług opiekuńczych – poprzez budowę domu seniora, rozbudowę Zakładu Leczniczo –Opiekuńczego, a także systemowe wsparcie dostępności domowej opieki pielęgniarskiej. Pragnę, aby Jasło było miastem przyjaznym do życia na emeryturze: w większym stopniu należy więc umożliwić seniorom aktywne spędzanie czasu, wzbogacić ofertę oświaty prozdrowotnej, rekreacji, sportu, turystyki, udziału w kulturze. Uważam, że jest to niezwykle konieczne i na te działania należy zdobyć środki. Na drugim biegunie wiekowym jest jasielska młodzież. To młode pokolenie przejmie od nas Jasło. O dzieci i młodzież trzeba szczególnie zadbać, dając znakomitą ofertę edukacji sportu i rozrywki. Oczywiste jest, że szkoły wymagają odnowy programowej i metodycznej, ale miasto powinno także zdobywać dodatkowe środki na innowacyjne projekty, nowatorskie programy i przedsięwzięcia edukacyjne, kształcące kompetencje i umiejętności przydatne na współczesnym rynku pracy. Dużą wagę zawsze przywiązywałem do wspierania młodzieży uzdolnionej, tak, aby nie umknął nam żaden dziecięcy talent i wyjątkowe uzdolnienia naszych uczniów. Wydaje mi się, że dobrą odpowiedzią na ambicje i aspiracje młodych jaślan byłoby utworzenie Liceum Akademickiego, zapewniającego kształcenie utalentowanej młodzieży we współpracy z uczelniami wyższymi, wykorzystującego możliwości indywidualnych ścieżek i programów nauki. Niemniej ważnym zadaniem jest edukacja dzieci i młodzieży ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, szersze otworzenie dla nich drzwi miejskich instytucji użyteczności publicznej i troska o poprawę jakości ich życia.
Red: Mam pytanie odnośnie współpracy, chociażby z samorządem powiatowym. Relacje te od wielu lat nie są najlepsze, z pewnością ze szkodą dla jaślan. W jaki sposób zamierza Pan to naprawić?
Andrzej Czernecki: Na przykładzie Związku Gmin Dorzecza Wisłoki, wiem, że współpraca jest kluczem do rozwiązywania wielu problemów. Miasto nie utrzymywało zbyt dobrych relacji z powiatem, gdyż przeważały względy ambicjonalne. Pół swojego życia zajmuje się samorządem, mam swoje doświadczenia i uważam, że jest możliwość poprawienia tych relacji. Jestem przekonany, że w sprawach służących społeczności lokalnej potrafię się z każdym porozumieć.
Red: Sytuacja z jaką mamy do czynienia za naszą wschodnią granicą stawia przed Burmistrzem Miasta Jasła nowe wyzwania. Czy Jasło jest przygotowane na ewakuację ludności cywilnej i zapewnienie jej bezpieczeństwa?
Andrzej Czernecki: Kwestia bezpieczeństwa jest bardzo istotna. Do tej pory mówiliśmy o bezpieczeństwie związanym z powodziami. Sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia po czerwcowych nawałnicach niemal cztery lata temu, kiedy zalana była ul. Konopnicka, wymaga refleksji i przeanalizowania faktycznych przyczyn tego zdarzenia. Do tej pory nie zostało to zrobione. Dodatkowym rodzajem zagrożenia, który się pojawił jest konflikt za naszą wschodnią granicą. Z punktu widzenia bezpieczeństwa mieszkańców związanego z eskalacją konfliktu, musimy pomyśleć o obronie ludności cywilnej oraz miejscach ukrycia się w sytuacji ataku i schronach. Przede wszystkim trzeba je odnowić, a każdy mieszkaniec musi znać ich lokalizacje. Ważne jest również utrzymanie w dobrym stanie miejsc ewentualnej ewakuacji ludności. Wierzę, że nigdy nie będą potrzebne. Nie mówię tego po to, aby straszyć, ale mam świadomość, że na barkach samorządu spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo mieszkańców i musimy być przygotowani na każdą sytuację.
Red: Od ostatniej kadencji, kiedy był Pan Burmistrzem Jasła minęło 10 lat. Dlaczego zdecydował się Pan ponownie wystartować w wyborach?
Andrzej Czernecki: W tym czasie, będąc radnym Rady Miejskiej Jasła, zauważyłem, że w mieście istnieje wielki, niewykorzystany potencjał. Wiem, jak go uruchomić. To będzie czas budowania i rozwoju Jasła. Mam doświadczenie w zarządzaniu dużymi i mniejszymi zespołami ludzi. Potrafię organizować i zarządzać współpracą wielu samorządów. Pracowałem kiedyś jako zastępca wójta w Gminie Korzenna, czy doradca Burmistrza Grybowa, zdobywałem umiejętności na wielu płaszczyznach zawodowych i doświadczenie w wielu obszarach prac w samorządzie. Przez wszystkie lata swojej pracy mierzyłem się z problemami, trudami, ale też i radościami – swoimi, współpracowników, miasta i jego mieszkańców. Te wszystkie doświadczenia oraz praca na rzecz Jasła mnie ukształtowały. Jestem związany z Jasłem i chciałbym mieszkańcom oddać to, co dało mi nasze miasto, a więc sporo doświadczeń oraz wiedzy. Chciałbym służyć mojemu miastu, bo tutaj mieszkają moi bliscy. Jednak decyzja należy do Was, do Mieszkańców. Ja proszę o jedno - pamiętajcie, że zawsze można zrobić coś dobrego dla kogoś, kto stoi obok.
Dziękuję za rozmowę.
Materiał sfinansowany przez Komitet Wyborczy Wyborców Andrzeja Czerneckiego

