Standaryzacja DPS zakończy się przed terminem?
7
Największy na Podkarpaciu Dom Pomocy Społecznej w Foluszu jest w trakcie dostosowywania placówki do standardów unijnych. Dyrekcja ma na to czas do końca 2010 roku. Spełnienie tych wymagań w wyznaczonym terminie jest warunkiem uzyskania zezwolenia wojewody na prowadzenie domu pomocy społecznej.


- Do końca 2010 roku należy zrealizować wszystkie standardy, chcąc funkcjonować dalej na tym samym poziomie. Wierzę, że uda się je zrealizować zdecydowanie szybciej. Dostosowanie do wymogów unijnych to nie tylko modernizacja budynku, czyli sprawy związane z remontami, to także wskaźnik zatrudnienia pracowników: mamy jednego pracownika na dwóch mieszkańców i to na oddziale, gdzie pracuje się z osobą psychicznie chorą. To są także kwestie związane ze szkoleniami na dane stanowiska, umiejętnościami pracowników, ich kwalifikacjami. Większość tych rzeczy już za nami – cieszy się Rafał Gużkowski, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Foluszu.
Obostrzenia, które wynikają z ustawy o pomocy społecznej, a dotyczą standaryzacji polegają m.in. na tym, że DPS od początku tego roku nie może przyjmować już pensjonariuszy, ani podnieść opłaty za pobyt obecnych mieszkańców. Funkcjonujący na terenie powiatu DPS otrzymał warunkowe zezwolenie na prowadzenie placówki w związku z opracowanym i wdrażanym programem naprawczym w latach 2007-2010. Zawarto w nim m.in. realizację zadań z zakresu potrzeb bytowych oraz opiekuńczo-wspomagających.
Sytuacja, która się wytworzyła jest bardzo niekorzystna, zarówno dla potencjalnych mieszkańców, jak i dla dyrekcji ośrodka. W DPS zwalnia się miejsce, ale gmina nie może skierować tam osoby potrzebującej właściwej opieki. Rosną także koszty działalności Domu Pomocy Społecznej, a zakaz podwyższania opłat za pobyt dotyka bezpośrednio mieszkańców placówki. - Nasz DPS musi te standardy spełnić jak najszybciej, bo jest największy i ma najwięcej potrzeb. Zakładając, że w tym roku zostanie zakończona modernizacja pawilonu 2178, to zostanie nam tylko dostosowanie do wymogów ppoż jednego budynku. Ale standaryzacja to także właściwa polityka zatrudnienia. - Chcąc mieć pełną obsadę mieszkańców, czyli 240, muszę mieć 120 pracowników pierwszego kontaktu do pracy bezpośrednio z pensjonariuszami. Jeżeli nie będę mógł wliczyć części pracowników gospodarczych czy administracyjnych, którzy mają ciągły kontakt z mieszkańcami, to trzeba będzie zatrudnić nowych pracowników, a na to z kolei trzeba mieć środki. Z tej sytuacji jednak też jest wyjście - są staże, wolontariat, więc się nie martwię – dodaje Gużkowski
Na Podkarpaciu takich ośrodków, które działają na rzecz osób z zaburzeniami psychicznymi jest niewiele. Dom Pomocy Społecznej w Foluszu funkcjonuje od 1973 roku. Obecnie mieszka w nim 238 pensjonariuszy – kobiet i mężczyzn - w różnym wieku. Utrzymanie jednego mieszkańca wynosi1846,25 zł, ale rzeczywisty koszt sięga ponad 2100 zł. – Wprowadzenie standaryzacji umożliwi podniesienie tych opłat do poziomu rzeczywistego, dzięki czemu będziemy mogli przeznaczać te pieniądze na inne niezbędne remonty bieżące. Mam nadzieję, że będziemy mogli również podnieść standard pracowników Domu Pomocy Społecznej – wyjaśnia dyrektor placówki.
Katarzyna Pacwa-Wilk
- Do końca 2010 roku należy zrealizować wszystkie standardy, chcąc funkcjonować dalej na tym samym poziomie. Wierzę, że uda się je zrealizować zdecydowanie szybciej. Dostosowanie do wymogów unijnych to nie tylko modernizacja budynku, czyli sprawy związane z remontami, to także wskaźnik zatrudnienia pracowników: mamy jednego pracownika na dwóch mieszkańców i to na oddziale, gdzie pracuje się z osobą psychicznie chorą. To są także kwestie związane ze szkoleniami na dane stanowiska, umiejętnościami pracowników, ich kwalifikacjami. Większość tych rzeczy już za nami – cieszy się Rafał Gużkowski, dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Foluszu.
Obostrzenia, które wynikają z ustawy o pomocy społecznej, a dotyczą standaryzacji polegają m.in. na tym, że DPS od początku tego roku nie może przyjmować już pensjonariuszy, ani podnieść opłaty za pobyt obecnych mieszkańców. Funkcjonujący na terenie powiatu DPS otrzymał warunkowe zezwolenie na prowadzenie placówki w związku z opracowanym i wdrażanym programem naprawczym w latach 2007-2010. Zawarto w nim m.in. realizację zadań z zakresu potrzeb bytowych oraz opiekuńczo-wspomagających.
Sytuacja, która się wytworzyła jest bardzo niekorzystna, zarówno dla potencjalnych mieszkańców, jak i dla dyrekcji ośrodka. W DPS zwalnia się miejsce, ale gmina nie może skierować tam osoby potrzebującej właściwej opieki. Rosną także koszty działalności Domu Pomocy Społecznej, a zakaz podwyższania opłat za pobyt dotyka bezpośrednio mieszkańców placówki. - Nasz DPS musi te standardy spełnić jak najszybciej, bo jest największy i ma najwięcej potrzeb. Zakładając, że w tym roku zostanie zakończona modernizacja pawilonu 2178, to zostanie nam tylko dostosowanie do wymogów ppoż jednego budynku. Ale standaryzacja to także właściwa polityka zatrudnienia. - Chcąc mieć pełną obsadę mieszkańców, czyli 240, muszę mieć 120 pracowników pierwszego kontaktu do pracy bezpośrednio z pensjonariuszami. Jeżeli nie będę mógł wliczyć części pracowników gospodarczych czy administracyjnych, którzy mają ciągły kontakt z mieszkańcami, to trzeba będzie zatrudnić nowych pracowników, a na to z kolei trzeba mieć środki. Z tej sytuacji jednak też jest wyjście - są staże, wolontariat, więc się nie martwię – dodaje Gużkowski
Na Podkarpaciu takich ośrodków, które działają na rzecz osób z zaburzeniami psychicznymi jest niewiele. Dom Pomocy Społecznej w Foluszu funkcjonuje od 1973 roku. Obecnie mieszka w nim 238 pensjonariuszy – kobiet i mężczyzn - w różnym wieku. Utrzymanie jednego mieszkańca wynosi1846,25 zł, ale rzeczywisty koszt sięga ponad 2100 zł. – Wprowadzenie standaryzacji umożliwi podniesienie tych opłat do poziomu rzeczywistego, dzięki czemu będziemy mogli przeznaczać te pieniądze na inne niezbędne remonty bieżące. Mam nadzieję, że będziemy mogli również podnieść standard pracowników Domu Pomocy Społecznej – wyjaśnia dyrektor placówki.
Katarzyna Pacwa-Wilk
