Star 266 trafił do jednostki OSP w Myscowej
W poniedziałek do jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Myscowej dotarł samochód ratowniczo-gaśniczy przekazany przez strażaków ochotników ze Starych Kiełbonek, który zastąpił wysłużonego Stara 660. Dzięki temu już wkrótce strażacy z Myscowej zostaną przywróceni do podziału bojowego.
Wszystko zaczęło się za sprawą Sebastiana Kłosowskiego, wiceprezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Myscowej, który wpadł na pomysł nagrania coveru do utworu Ronniego Ferrari "Ona by chciała". Strażacka wersja "OSP by chciała" ma już ponad pół miliona wejść i mnóstwo pozytywnych komentarzy. Powstała w celach nagłośnienia zbiórki, która została uruchomiona w celu uzbierania środków na przetransportowanie samochodu strażackiego z województwa warmińsko-mazurskiego.

fot. OSP w Myscowej/Facebook
Do chwili obecnej strażakom z Myscowej udało się uzbierać 4 428 zł z 6 tys. zł potrzebnych do realizacji postawionego przed sobą celu. Była to niezwykle ważna dla nich inicjatywa. Przy częstych i kosztownych usterkach 47-letniego Stara 660 uznano, że wóz nie nadaje się już do użytku, a jakiekolwiek prace modernizacyjne nie przyniosą oczekiwanego skutku. Po nagłośnieniu problemu, z jakim boryka się OSP Myscowa, jednostka z OSP w Starych Kiełbonkach zadeklarowała pomoc w postaci nieodpłatnego przekazania swojego dotychczasowego samochodu – Stara 266 z 1989 r.

fot. OSP w Myscowej/Facebook
W poniedziałek 30 grudnia samochód ratowniczo-gaśniczy trafił do Myscowej. Stało się to dzięki wsparciu głównego sponsora, którym została lokalna firma Usługi Sprzętowo-Transportowe i Przebudowa Dróg Jerzy Urbanik. Przedsiębiorca wziął na swoje barki wszelkie koszty dotyczące przetransportowania wozu strażackiego. Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał, a największą niespodziankę mieli oczywiście strażacy z OSP w Myscowej.

fot. Archiwum prywatne
- Usługi Sprzętowo-Transportowe i Przebudowa Dróg Urbanik Jerzy, postanowili zająć się transportem "naszego" samochodu i pokryć jego całkowity koszt! Brakuję słów żeby opisać naszą radość. Dziękujemy z całego serca prezesowi firmy – czytamy na funpag'u OSP w Myscowej. - Syn powiedział mi, że jest prowadzona zbiórka pieniędzy na transport wozu strażackiego, a że OSP w Myscowej nie mogła znaleźć sponsora, który by ich dofinansował, doszedłem do wniosku, że im pomogę. Nie ukrywam, nasza jednostka w Trzcinicy otrzymała w tym roku nowy samochód, dlatego wiem jak wygląda cała machina, aby cokolwiek załatwić – mówił Jerzy Urbanik, prezes firmy Usługi Sprzętowo-Transportowe i Przebudowa Dróg, prezes zarządu OSP w Trzcinicy. - Koszty są duże takiego transportu, gdyż trzeba było przejechać 1200 kilometrów. W Myscowej jest jednostka mała, biedna. Skoro oni posunęli się do tego, aby nagrać piosenkę to podeszliśmy do sprawy po ludzku – dodał.

fot. Archiwum prywatne
W staraniach o "nowy" wóz zaangażowane były również władze gminy Krempna, które wspierały strażaków z OSP w Myscowej zarówno finansowo jak i organizacyjnie. - Na pięć jednostek w gminie jest to druga po OSP w Krempnej najbardziej zaangażowana społecznie i gotowa do działań ratowniczych – podkreśla wójt Kazimierz Miśkowicz.
Pieniądze zebrane w ramach zbiórki zostaną przekazane na modernizację otrzymanego wozu strażackiego.
id

