Straż miejska może sprawdzić nasze piece!
Czym jaślanie palą w piecach domowych w okresie zimowym? Strażnicy miejscy rokrocznie otrzymują zgłoszenia od mieszkańców o podejrzeniu spalania śmieci. W ubiegłym roku funkcjonariusze dokonali 19 kontroli na terenie nieruchomości mieszkalnych.

Przepisy zabraniają spalania odpadów komunalnych w piecach domowych, jednak zdarzają się wciąż przypadki popełniania tych wykroczeń. Zazwyczaj problem ten pojawia się w sezonie grzewczym. Choć w samym Jaśle strażnicy natknęli się na jeden taki przypadek, to w Polsce często dochodzi do spalania odpadów. Dlaczego? Wiele z tych osób robi to w ramach oszczędności, ale każdy kij ma zawsze dwa końce. Wytwarzane toksyny i pyły są bardzo szkodliwe dla zdrowia.
Przede wszystkim nie wolno spalać plastikowych butelek, opakowań po farbach, zużytych opon i innych odpadów z gumy, przedmiotów z tworzyw sztucznych, elementów drewnianych elementów drewnianych pokrytych lakierem, sztucznej skóry, opakowań po rozpuszczalnikach czy środkach ochrony roślin, opakowań po farbach i lakierach, pozostałości farb i lakierów, plastikowych toreb z polietylenu oraz papieru bielonego związkami chloru z nadrukiem farb kolorowych.
Do palenia w piecach bądź domowych kotłowniach nadaje się papier, tektura i drewno, opakowania z papieru, tektury i drewna, odpady z gospodarki leśnej, trociny, wióry oraz ścinki, mechanicznie wydzielone odrzuty z przeróbki makulatury.
Straż miejska może skontrolować, czym palimy w okresie zimowym w piecach i wejść na prywatną posesję, jeśli w tym przypadku burmistrz miasta Jasła upoważniłby do wykonywania tych czynności strażników. Na tej podstawie mogliby sprawować kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska. Wiemy jednak, że takiego upoważnienia jasielska straż miejska nie posiada, a wchodzić na prywatną posesję mogą jedynie za zgodą jego właściciela.

- W większości przypadków funkcjonariusze są dobrowolnie wpuszczani na teren posesji, a zgłoszenia o spalaniu odpadów nie potwierdziły się. Kilka osób mimo wszystko odmówiło wpuszczenia funkcjonariuszy straży, a także policji wezwanych na miejsce – wyjaśnia st. spec. Bożena Krupa ze Straży Miejskiej w Jaśle. - Strażnicy podczas kontroli sprawdzali umowy i rachunki na wywóz nieczystości stałych i płynnych. Ponadto podczas prowadzenia działań kontrolnych informowali właścicieli budynków o szkodliwym działaniu spalania odpadów poza instalacjami do tego celu przystosowanymi – dodaje.
W latach 2014-2015 strażnicy przeprowadzili 48 kontroli pod kątem spalania odpadów. Wszystkie interwencje były podejmowane w związku z informacjami uzyskanymi od mieszkańców Jasła, którzy podejrzewali sąsiadów o spalanie śmieci w piecach domowych.
Strażnikom udało się ustalić jeden przypadek spalania odpadów. Sprawa ta została wówczas przekazana policji w celu dalszego postępowania.
O tyle łatwiej jest stwierdzić, czy ktoś popełnia wykroczenie, jeśli złapie się go na gorącym uczynku. To nie tylko w zimie, ale także na wiosnę często funkcjonariusze straży otrzymują zgłoszenia, że palony jest styropian, zużyte opony, czy inny materiał na zewnątrz budynku.
- Odnotowaliśmy osoby, które zostały ukarane mandatem karnym za spalanie odpadów. Jeśli ma to miejsce na zewnątrz, bardzo często możemy taki fakt stwierdzić naocznie. Nie musimy wchodzić na posesję, czy do domu, bo z daleka widać, że doszło do wykroczenia. Miały miejsce takie sytuacje, że palona była np. guma. Co roku mamy takie zgłoszenia od mieszkańców, którzy skarżą się na nieprzyjemny zapach i duże zadymienie. Za spalanie odpadów grozi mandat karny od 50-500 zł – podkreśla st. spec. B. Krupa ze SM w Jaśle.
Ilona Dziedzic
ilona.dziedzic@jaslo4u.pl
