Strażacy 30 razy dziennie wyjeżdżają do usuwania gniazd owadów
Od połowy czerwca do chwili obecnej strażacy bardzo często kierowani są do usuwania gniazd owadów takich jak pszczoły, osy i szerszenie. W ostatnim czasie wpływa około 30 zgłoszeń dziennie. Ważne jest, aby zgłaszający mieli na wyposażeniu gaśnicę na owady. Dzięki temu strażacy będą mogli szybko i skutecznie pomóc.

Coraz częściej wezwania strażaków dotyczą likwidacji gniazd i rojów owadów. Strażacy podejmują interwencję w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia, w szczególności dzieci oraz osób starszych, jak również, gdy gniazda są usytuowane na budynkach użyteczności publicznej. W innych wypadkach wskazane jest, aby właściciel obiektu skorzystał ze wsparcia firm dezynsekcyjnych.
Osoby zgłaszające interwencję powinny mieć na wyposażeniu gaśnicę na owady, aby strażacy w odzieży ochronnej przeciw owadom mogli szybko i skutecznie usunąć gniazdo lub rój os, pszczół czy szerszeni. Z apelem do mieszkańców w mediach społecznościowych zwrócił się Stanisław Święch, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych.
- Strażacy odbierają coraz więcej telefonów związanych z prośbą o likwidację gniazd owadów (pszczół, os, szerszeni), które zagnieździły się w pobliżu domostw. Uprzejmie informujemy, iż każdy zgłaszający taką interwencję powinien zaopatrzyć się w gaśnicę na owady. Interwencje zgłaszamy wieczorem na numer alarmowy 112, gdy wszystkie owady powrócą do gniazda – napisał.
id

