Świerchowa zalana. Sytuacja powtarza się od siedmiu lat.
11
Mieszkańcy Świerchowej poinformowali nas, że część ich miejscowości została zalana. Podtopieniu uległy posesje, drogi, chodniki, a także piwnice.



Zdaniem mieszkańców przyczyną jest brak odpowiedniego odprowadzenia wody spływającej w kierunku drogi z okolicznych wzniesień. - Mieszkamy w niecce, i cała woda spływa tutaj. Jest to obszar drenowany ale wszystkie dreny są powybijane. - mówią mieszkańcy.
- To dzieje się od czasu gdy powstał chodnik. Pod chodnikiem jest za mały przepływ wody. Ona przedtem płynęła rowem, teraz jednak rowu nie ma. - mówi Stanisław Stachowicz, mieszkaniec wsi.
- Zamiast rowu zrobiono rynienki, które po prostu nie dają sobie rady. - dodaje jedna z mieszkanek.
- Głęboki rów, z ujściem do Potoka, jest tu po prostu niezbędny. - mówi sołtys wsi, Piotr Buś.



Jak mówią mieszkańcy, sytuacja powtarza się od siedmiu lat. W ciągu ostatnich dni woda stwarzała problemy już trzykrotnie.
Sołtys Świerchowej twierdzi, iż władze wiedzą o sprawie zalewów. - Pisaliśmy na ten temat pisma do Urzędu Marszałkowskiego i do Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, zarówno bezpośrednie, jak i za pośrednictwem Wójta Gminy Osiek Jasielski. - mówi.
W odpowiedzi Zarząd poinformował, że sprawa została przedstawiona wykonawcy w czerwcu zeszłego roku. Wykonawca już dawno miał przedstawić sposób rozwiązania problemu, jednak jak twierdzą mieszkańcy nie przedstawił.
- Ostatnio Wójt wysłał kolejne pismo. Ciągle czekamy na odpowiedź. - mówi sołtys.
Mieszkańcy skarżą się, iż najbardziej bolesne jest odbijanie piłeczki przez wszystkich, do których się zwracają.
- Była tu nawet komisja z Rzeszowa, chyba z 12 osób. Przyszli, poszli i na tym się skończyło. - mówią mieszkańcy.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl



Zdaniem mieszkańców przyczyną jest brak odpowiedniego odprowadzenia wody spływającej w kierunku drogi z okolicznych wzniesień. - Mieszkamy w niecce, i cała woda spływa tutaj. Jest to obszar drenowany ale wszystkie dreny są powybijane. - mówią mieszkańcy.
- To dzieje się od czasu gdy powstał chodnik. Pod chodnikiem jest za mały przepływ wody. Ona przedtem płynęła rowem, teraz jednak rowu nie ma. - mówi Stanisław Stachowicz, mieszkaniec wsi.
- Zamiast rowu zrobiono rynienki, które po prostu nie dają sobie rady. - dodaje jedna z mieszkanek.
- Głęboki rów, z ujściem do Potoka, jest tu po prostu niezbędny. - mówi sołtys wsi, Piotr Buś.
Jak mówią mieszkańcy, sytuacja powtarza się od siedmiu lat. W ciągu ostatnich dni woda stwarzała problemy już trzykrotnie.
Sołtys Świerchowej twierdzi, iż władze wiedzą o sprawie zalewów. - Pisaliśmy na ten temat pisma do Urzędu Marszałkowskiego i do Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, zarówno bezpośrednie, jak i za pośrednictwem Wójta Gminy Osiek Jasielski. - mówi.
W odpowiedzi Zarząd poinformował, że sprawa została przedstawiona wykonawcy w czerwcu zeszłego roku. Wykonawca już dawno miał przedstawić sposób rozwiązania problemu, jednak jak twierdzą mieszkańcy nie przedstawił.
- Ostatnio Wójt wysłał kolejne pismo. Ciągle czekamy na odpowiedź. - mówi sołtys.
Mieszkańcy skarżą się, iż najbardziej bolesne jest odbijanie piłeczki przez wszystkich, do których się zwracają.
- Była tu nawet komisja z Rzeszowa, chyba z 12 osób. Przyszli, poszli i na tym się skończyło. - mówią mieszkańcy.
Kamil Sokołowski
sokolowski@jaslo4u.pl
