"Szklanka" na drogach i chodnikach. Mieszkańcy oburzeni
Po niedzielnym opadzie marznącego deszczu na wszystkich drogach w powiecie jasielskim panują bardzo trudne warunki. Jest ślisko i niebezpiecznie. Efektem gołoledzi są liczne kolizje. Wczesnym rankiem doszło również do wypadku drogowego w Sowinie.

Wczoraj w godzinach wieczornych pojawiły się marznące opady deszczu, które są przyczyną dzisiejszej gołoledzi zarówno na drogach, jak również chodnikach. W związku ze śliską nawierzchnią ulic na terenie powiatu jasielskiego doszło do liczny kolizji oraz wypadku drogowego w miejscowości Sowina. Tam około godziny 5.30 kierujący oplem astrą 48-letni mężczyzna zjeżdżał z oblodzonego wzniesienia. W pewnym momencie samochód wpadł w poślizg, wjechał do rowu i uderzył w betonowy przepust. Ze względu na trudne warunki na drogach służby ratunkowe miały problem z dotarciem do poszkodowanego kierowcy. Dopiero strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kołaczycach za pomocą samochodu terenowego przetransportowali 48-latka do karetki pogotowia, która znajdowała się w odległości około 800 metrów od miejsca zdarzenia. Kolejne zdarzenie drogowe miało miejsce na skrzyżowaniu ulic Wincentego Pola i 3 Maja w Jaśle. Osobowa toyota uderzyła bokiem w słupek. Niedługo po tym na ul Kazimierz Wielkiego doszło do stłuczki dwóch samochodów osobowych. Podobna sytuacja miała miejsce około 7.00 na ul. Szkolnej i Grunwaldzkiej. W Sławęcinie droga na Bączal Górny była przez dłuższy czas nieprzejezdna. Z informacji do których dotarliśmy wynika, że pojazdy w tym miejscu zjeżdżały do rowu. Podobna sytuacja miała miejsce w Dębowcu, w którym tworzyły się korki w związku z utrudnieniami podjazdu samochodów pod wzniesienia.
Jak zapewnił nas kom. Piotr Wojtunik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jaśle w te newralgiczne miejsca wysyłani są policjanci do kierowania ruchem drogowym oraz załatwiania wszelkich zgłaszanych kolizji czy wypadków. - W momencie, kiedy docierają do nas informacje o trudnych warunkach na drogach informujemy o tych sytuacjach zarządców dróg, do których należy doprowadzenie ich do stanu przejezdności – wyjaśnia P. Wojtunik. Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Jaśle potwierdziła, że dzisiaj od godziny 2.00 do zimowego utrzymania dróg powiatowych wyjechało 9 piaskarek, a pracownicy ręcznie posypują chodniki. - Droga Bączal Górny-Skołyszyn była przez pewien czas nieprzejezdna. Firma, która jest zobowiązana do prowadzenia akcji zimowej miała problem posypywaniem dróg, ze względu na oblodzone drogi. Warunki do pracy były bardzo trudne, dlatego też drogowcy jeździli wolno piaskarkami do tyłu. Dopóki drogi nie doprowadzimy do przejezdności będziemy pracować. W związku z trudną sytuacją na drogach prosimy o ostrożną jazdę. Nasze służby dokładają wszelkich starań, aby zapewnić przejezdność – wyjaśnia Katarzyna Kaszowicz z PZD w Jaśle.
Film przedstawia sytuację, jak miała miejsce na ul. Grunwaldzkiej przed godz. 8. Nagranie otrzymaliśmy od naszego Czytelnika.
Oblodzone również były drogi miejskie. Firmy, które podpisały umowę na zimowe utrzymanie nawierzchni ulic oraz ciągów pieszych na terenie miasta Jasła są zobowiązane do odśnieżania i likwidacji śliskości niezwłocznie w chwili powstania warunków uzasadniających ich rozpoczęcie. Prace mają zakończyć się w ciągu 4 godzin od momentu ustąpienia niekorzystnych warunków atmosferycznych. W samym mieście na próżno było szukać posypanych piaskiem ulic. Z informacji udzielonych przez rzecznika prasowego Urzędu Miasta w Jaśle zarówno kierownik wydziału inwestycji, jak również sam włodarz miasta znajdowali się w terenie kontrolując wykonawców z zobowiązań wynikających z umów. Prognozy pogody nadal nie są optymistyczne i z przymrozkami i gołoledzią możemy mieć do czynienia jeszcze jutro.
Z ostatniej chwili: Dzisiaj miasto podpisało umowy z wykonawcami, którzy zostali wyłonieni w przetargu nieograniczonym do zimowego utrzymania nawierzchni ulic oraz chodników na terenie Jasła. Drogowcy wyjechali w teren po godzinie 6.00.
id

