Szkoła z Sieklówki z wizytami w Turcji i Bułgarii
27
Rok 2009 upłynął zarówno dla nauczycieli jak i uczniów Zespołu Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Sieklówce pod znakiem wizyt roboczych w ramach realizowanego programu Comenius w zaprzyjaźnionych szkołach w Turcji i Bułgarii.
Już początkiem października delegacja szkoły udała się z wizytą do szkoły partnerskiej w mieście Antakya w Turcji Był to pierwszy etap realizacji międzynarodowego programu COMENIUS, w którym oprócz naszej placówki biorą udział szkoły z Turcji, Bułgarii, Estonii i Niemiec. Skład uczestników pierwszego organizacyjnego spotkania to: Roman Kwilosz- koordynator programu, Jarosław Dziadosz- dyr. szkoły, Elżbieta Dziedzic – nauczyciel, Barbara Źrebiec- Dziadosz- nauczyciel.
Wizyta nagłośniona została w tureckich i niemieckich mediach , gdyż odgrywała ona ważną rolę w poznawaniu rożnych kultur, systemów edukacyjnych oraz metod rozwiązywania wspólnych problemów.
W swym założeniu, projekt ma wzmocnić kompetencje społeczne oraz zawodowe, zarówno nauczycieli jak i uczniów, w celu lepszego przygotowania do dalszego życia i wyboru zawodu.
Tureckie miasto Antakya (Antiochia) leży na południu kraju, na granicy z Syrią. Liczy ono 180 tys. mieszkańców. Większość, to wyznawcy islamu / muzułmanie/, stąd w architekturze miasta wyróżnia się wielka ilość wież meczetów / minarety/ , z których kilkakrotnie w ciągu dnia, muezini nawołują przez megafony do modlitwy. Samo miasto dzieli na dwie części rzeka Asi (Orontes). Obie dzielnice stanowią olbrzymi kontrast. Nowoczesna, europejska, usytuowana jest na zachodnim brzegu , natomiast na wschodnim panuje bieda, a warunki życia jej mieszkańców przypominają slumsy. Tam też znajdują się słynne tureckie bazary, samo zaś miasto jest tyglem kultury arabskiej, tureckiej a także europejskiej.
Szkoła, w której gościliśmy, znajduje się w bogatszej części miasta, a uczniów każdej ze szkol w mieście łatwo odróżnić po mundurkach, których noszenie jest obowiązkowe.
W szkole uczy się 2,5 tys. uczniów, a w klasie jest ich ok. 60, zajęcia prowadzone są jednocześnie przez dwóch nauczycieli. Każde pomieszczenie wyposażone jest w laptop, projektor i ekran do prezentacji multimedialnych. Lekcje trwają po 40 minut, a nauka odbywa się na dwie zmiany. Pełny etat nauczyciela wynosi 15 godzin tygodniowo, natomiast wynagrodzenie kształtuje się granicach 800-1000 euro. Walutą kraju jest lir turecki, ale transakcje handlowe można tez przeprowadzać w walucie unijnej.
Nasz pobyt w szkole sprowadzał się do codziennych przedpołudniowych zajęć, na których poszczególne delegacje przedstawiły przygotowane prezentacje multimedialne dotyczące uczestniczących w projekcie krajów, ich specyfiki, atrakcji, kuchni narodowych, systemu oświaty etc. Na popołudnia, gospodarze przygotowali bogatą i różnorodną ofertę turystyczną. Mieliśmy okazję zwiedzić „ najstarszą katedrę świata”- kościół w skalnej grocie, w którym wygłaszał kazania św. Piotr i gdzie po raz pierwszy został użyty termin „ chrześcijanin”. Odwiedziliśmy również, położoną wysoko w górach wioskę ormiańską. Nad Morzem Śródziemnym, pod gołym niebem, przygotowano dla nas uroczystą kolację, na której skosztowaliśmy wielu specjałów kuchni tureckiej. Jest ona ponoć /sic!/ najlepszą na świecie, po francuskiej.
Podczas pobytu, nasi panowie poddali się kompleksowym zabiegom u fryzjera, w skład których wchodziło; golenie brzytwą, wypalanie owłosienia z uszu i nosa, depilacja brwi, masaż twarzy itp. Nie spotkaliśmy podobnych salonów przeznaczonych dla kobiet, gdyż ortodoksyjna religia islamu preferuje przede wszystkim mężczyzn. Widać to na ulicach, gdzie spotyka się kobiety w czadorach, a te bardziej sfeminizowane, w chustach owiniętych dookoła głowy, odsłaniających jedynie część twarzy.
Pozytywną stronę stanowi tu prohibicja. Nie spotyka się więc osób pod wpływem alkoholu, w związku z czym miasto jest spokojne i bezpieczne, nawet w ciągu nocy.
Reasumując pobyt w Turcji można by jeszcze wspomnieć o tym, że czasy Mikołaja Reja i jego powiedzenie „ iż Polacy nie gęsi i swój język mają” nie jest adekwatne w dzisiejszej rzeczywistości. W tym kraju „ język migowy” nie wystarcza. Sprechen Sie Deutsch? Speak English? Te pytania padały nieustannie we wspólnych kontaktach. Chociaż „ otarliśmy” się trochę o te języki, to i tak nasz germanista miał „ pełne usta” roboty!
Powrót do rodzimej szkoły oznaczał dalszą pracę nad projektem już na miejscu, gdyż zbliżał się grudniowy termin wizyty w Bułgarii.
Tym razem delegacja szkoły licząca 3 nauczycieli (Roman Kwilosz, Jolanta Szopa, Grzegorz Mikuszewski) oraz 4 uczniów ( Monika Macek, Faustyna Kowalska, Ewelina Szopa, Justyna Zabawa), wyróżniających się bardzo dobrymi wynikami w nauce lub aktywną pracą na rzecz szkoły, udało się do szkoły partnerskiej w Sliven Sliven to miasto w środkowej części Bułgarii położone nieopodal Doliny Róż, słynnej właśnie z uprawy tego kwiatu, z olejków którego sa produkowane znane na całym świecie kosmetyki a także wina.
Gimnazjum Językowe w Sliven z którym współpracuje szkoła w Sieklówce to z kolei najlepsza tego typu szkoła w Bułgarii szczycąca się ponad 90 procentowym współczynnikiem uczniów studiujących za granicą po ukończeniu tej placówki.
Tym ciekawsza była wymiana poglądów oraz wspólne prace w trakcie wizyty nie tylko nauczycieli ale i uczniów, dla których program prac studyjnych opracował i przeprowadził Martin Reber – przedstawiciel Jugendamtu z ramienia szkoły partnerskiej w Weiden (Niemcy).
Oprócz prac studyjnych, które jak zawsze są głównym celem spotkań, uczniowie jak i nauczycieli mieli okazje degustacji potraw regionalnych (sałatka szopska), poznać kulturę kraju oraz odwiedzić niektóre miasta jak np. Veliko Tarnovo – pierwszą stolicę Bułgarii oraz Sofię – obecną stolicę.
Delegacja spędziła również niezapomniane chwile nad Morzem Czarnym w Burgas, zaś dla uczniów niezapomnianym pozostanie pierwszy w życiu lot samolotem. Bezcennym, myślę jednak, jest dla uczniów naszej szkoły nawiązanie trwałych kontaktów z rówieśnikami z krajów partnerskich, bo to właśnie tak wzmacnia się w najlepszy sposób kompetencje społeczne uczniów, zaś dla takich chwil jak widok spływających po policzkach uczniów łez pożegnania, warto realizować tego typu projekty, mimo iż wymagają wiele wysiłku, procedur biurokratycznych na poziomie centralnym i lokalnym, czy w końcu męczących podróży.
Te na szczęście dopiero we wrześniu 2010 do Estonii, gdyż półmetek realizacji projektu zaplanowany został w Polsce. Tym bardziej cieszymy się z możliwości goszczenia uczniów i nauczycieli partnerskich szkół już w maju w naszej szkole w Sieklówce.
Barbara Źrebiec – Dziadosz
Roman Kwilosz
1. Tak nas gościli tureccy nauczyciele.


2. Przedpołudniowy program wypełniały zajęcia w szkole.

3. Wręczanie prezentów gospodarzom.

4. Nasza delegacja wśród uczniów (byliśmy w centrum zainteresowania)
5. Koordynator projektu Roman Kwilosz i dyr. szkoły Jarosław Dziadosz na tle miasta Antakya.
6. Widok na miasto z okna hotelu.

7. Oto nasze codzienne pożywienie – turecki kebab (!)

8. Przed Błękitnym Meczetem w Stambule.

9. W drodze do jaskiń.

10. Roman Kwilosz – autor projektu na jednej z ulic

11. Dyrektor Jarosław Dziadosz po zakończeniu zajęć w szkole tureckiej.

12. Zdjęcia z naszego pobytu w lokalnej prasie.

13. Uliczka w ubogiej dzielnicy (ciekawy sposób parkowania)
1. Wspólne zdjęcie uczniów z partnerskich szkól

2. Młodzież w trakcie zajęć.

3. Nasi germaniści przed prezentacją multimedialną.

4. Nad Morzem Czarnym ( Burgas).

5. Uczennice naszej szkoły podczas zajęć grupowych

6. Uczennica Faustyna Kowalska prezentuje w języku niemieckim wyniki pracy polskiej delegacji.
Już początkiem października delegacja szkoły udała się z wizytą do szkoły partnerskiej w mieście Antakya w Turcji Był to pierwszy etap realizacji międzynarodowego programu COMENIUS, w którym oprócz naszej placówki biorą udział szkoły z Turcji, Bułgarii, Estonii i Niemiec. Skład uczestników pierwszego organizacyjnego spotkania to: Roman Kwilosz- koordynator programu, Jarosław Dziadosz- dyr. szkoły, Elżbieta Dziedzic – nauczyciel, Barbara Źrebiec- Dziadosz- nauczyciel.
Wizyta nagłośniona została w tureckich i niemieckich mediach , gdyż odgrywała ona ważną rolę w poznawaniu rożnych kultur, systemów edukacyjnych oraz metod rozwiązywania wspólnych problemów.
W swym założeniu, projekt ma wzmocnić kompetencje społeczne oraz zawodowe, zarówno nauczycieli jak i uczniów, w celu lepszego przygotowania do dalszego życia i wyboru zawodu.
Tureckie miasto Antakya (Antiochia) leży na południu kraju, na granicy z Syrią. Liczy ono 180 tys. mieszkańców. Większość, to wyznawcy islamu / muzułmanie/, stąd w architekturze miasta wyróżnia się wielka ilość wież meczetów / minarety/ , z których kilkakrotnie w ciągu dnia, muezini nawołują przez megafony do modlitwy. Samo miasto dzieli na dwie części rzeka Asi (Orontes). Obie dzielnice stanowią olbrzymi kontrast. Nowoczesna, europejska, usytuowana jest na zachodnim brzegu , natomiast na wschodnim panuje bieda, a warunki życia jej mieszkańców przypominają slumsy. Tam też znajdują się słynne tureckie bazary, samo zaś miasto jest tyglem kultury arabskiej, tureckiej a także europejskiej.
Szkoła, w której gościliśmy, znajduje się w bogatszej części miasta, a uczniów każdej ze szkol w mieście łatwo odróżnić po mundurkach, których noszenie jest obowiązkowe.
W szkole uczy się 2,5 tys. uczniów, a w klasie jest ich ok. 60, zajęcia prowadzone są jednocześnie przez dwóch nauczycieli. Każde pomieszczenie wyposażone jest w laptop, projektor i ekran do prezentacji multimedialnych. Lekcje trwają po 40 minut, a nauka odbywa się na dwie zmiany. Pełny etat nauczyciela wynosi 15 godzin tygodniowo, natomiast wynagrodzenie kształtuje się granicach 800-1000 euro. Walutą kraju jest lir turecki, ale transakcje handlowe można tez przeprowadzać w walucie unijnej.
Nasz pobyt w szkole sprowadzał się do codziennych przedpołudniowych zajęć, na których poszczególne delegacje przedstawiły przygotowane prezentacje multimedialne dotyczące uczestniczących w projekcie krajów, ich specyfiki, atrakcji, kuchni narodowych, systemu oświaty etc. Na popołudnia, gospodarze przygotowali bogatą i różnorodną ofertę turystyczną. Mieliśmy okazję zwiedzić „ najstarszą katedrę świata”- kościół w skalnej grocie, w którym wygłaszał kazania św. Piotr i gdzie po raz pierwszy został użyty termin „ chrześcijanin”. Odwiedziliśmy również, położoną wysoko w górach wioskę ormiańską. Nad Morzem Śródziemnym, pod gołym niebem, przygotowano dla nas uroczystą kolację, na której skosztowaliśmy wielu specjałów kuchni tureckiej. Jest ona ponoć /sic!/ najlepszą na świecie, po francuskiej.
Podczas pobytu, nasi panowie poddali się kompleksowym zabiegom u fryzjera, w skład których wchodziło; golenie brzytwą, wypalanie owłosienia z uszu i nosa, depilacja brwi, masaż twarzy itp. Nie spotkaliśmy podobnych salonów przeznaczonych dla kobiet, gdyż ortodoksyjna religia islamu preferuje przede wszystkim mężczyzn. Widać to na ulicach, gdzie spotyka się kobiety w czadorach, a te bardziej sfeminizowane, w chustach owiniętych dookoła głowy, odsłaniających jedynie część twarzy.
Pozytywną stronę stanowi tu prohibicja. Nie spotyka się więc osób pod wpływem alkoholu, w związku z czym miasto jest spokojne i bezpieczne, nawet w ciągu nocy.
Reasumując pobyt w Turcji można by jeszcze wspomnieć o tym, że czasy Mikołaja Reja i jego powiedzenie „ iż Polacy nie gęsi i swój język mają” nie jest adekwatne w dzisiejszej rzeczywistości. W tym kraju „ język migowy” nie wystarcza. Sprechen Sie Deutsch? Speak English? Te pytania padały nieustannie we wspólnych kontaktach. Chociaż „ otarliśmy” się trochę o te języki, to i tak nasz germanista miał „ pełne usta” roboty!
Powrót do rodzimej szkoły oznaczał dalszą pracę nad projektem już na miejscu, gdyż zbliżał się grudniowy termin wizyty w Bułgarii.
Tym razem delegacja szkoły licząca 3 nauczycieli (Roman Kwilosz, Jolanta Szopa, Grzegorz Mikuszewski) oraz 4 uczniów ( Monika Macek, Faustyna Kowalska, Ewelina Szopa, Justyna Zabawa), wyróżniających się bardzo dobrymi wynikami w nauce lub aktywną pracą na rzecz szkoły, udało się do szkoły partnerskiej w Sliven Sliven to miasto w środkowej części Bułgarii położone nieopodal Doliny Róż, słynnej właśnie z uprawy tego kwiatu, z olejków którego sa produkowane znane na całym świecie kosmetyki a także wina.
Gimnazjum Językowe w Sliven z którym współpracuje szkoła w Sieklówce to z kolei najlepsza tego typu szkoła w Bułgarii szczycąca się ponad 90 procentowym współczynnikiem uczniów studiujących za granicą po ukończeniu tej placówki.
Tym ciekawsza była wymiana poglądów oraz wspólne prace w trakcie wizyty nie tylko nauczycieli ale i uczniów, dla których program prac studyjnych opracował i przeprowadził Martin Reber – przedstawiciel Jugendamtu z ramienia szkoły partnerskiej w Weiden (Niemcy).
Oprócz prac studyjnych, które jak zawsze są głównym celem spotkań, uczniowie jak i nauczycieli mieli okazje degustacji potraw regionalnych (sałatka szopska), poznać kulturę kraju oraz odwiedzić niektóre miasta jak np. Veliko Tarnovo – pierwszą stolicę Bułgarii oraz Sofię – obecną stolicę.
Delegacja spędziła również niezapomniane chwile nad Morzem Czarnym w Burgas, zaś dla uczniów niezapomnianym pozostanie pierwszy w życiu lot samolotem. Bezcennym, myślę jednak, jest dla uczniów naszej szkoły nawiązanie trwałych kontaktów z rówieśnikami z krajów partnerskich, bo to właśnie tak wzmacnia się w najlepszy sposób kompetencje społeczne uczniów, zaś dla takich chwil jak widok spływających po policzkach uczniów łez pożegnania, warto realizować tego typu projekty, mimo iż wymagają wiele wysiłku, procedur biurokratycznych na poziomie centralnym i lokalnym, czy w końcu męczących podróży.
Te na szczęście dopiero we wrześniu 2010 do Estonii, gdyż półmetek realizacji projektu zaplanowany został w Polsce. Tym bardziej cieszymy się z możliwości goszczenia uczniów i nauczycieli partnerskich szkół już w maju w naszej szkole w Sieklówce.
Barbara Źrebiec – Dziadosz
Roman Kwilosz
TURCJA (Antakya) – Październik 2009


1. Tak nas gościli tureccy nauczyciele.


2. Przedpołudniowy program wypełniały zajęcia w szkole.

3. Wręczanie prezentów gospodarzom.

4. Nasza delegacja wśród uczniów (byliśmy w centrum zainteresowania)

5. Koordynator projektu Roman Kwilosz i dyr. szkoły Jarosław Dziadosz na tle miasta Antakya.

6. Widok na miasto z okna hotelu.

7. Oto nasze codzienne pożywienie – turecki kebab (!)

8. Przed Błękitnym Meczetem w Stambule.

9. W drodze do jaskiń.

10. Roman Kwilosz – autor projektu na jednej z ulic

11. Dyrektor Jarosław Dziadosz po zakończeniu zajęć w szkole tureckiej.

12. Zdjęcia z naszego pobytu w lokalnej prasie.

13. Uliczka w ubogiej dzielnicy (ciekawy sposób parkowania)
BUŁGARIA (Sliven) – Grudzień 2009


1. Wspólne zdjęcie uczniów z partnerskich szkól

2. Młodzież w trakcie zajęć.

3. Nasi germaniści przed prezentacją multimedialną.

4. Nad Morzem Czarnym ( Burgas).

5. Uczennice naszej szkoły podczas zajęć grupowych

6. Uczennica Faustyna Kowalska prezentuje w języku niemieckim wyniki pracy polskiej delegacji.
