Szybciej i wygodniej do Rzeszowa
22
W ciągu najbliższych 6 lat zostanie zrewitalizowana linia kolejowa na trasie Jasło – Rzeszów. Odległość ok. 70 km będą pokonywać nowe autobusy szynowe jadąc z prędkością 80 km/h, co skróci czas podróży pomiędzy tymi miastami. Całkowity koszt inwestycji, która realizowana będzie z Regionalnego Programu Operacyjnego w latach 2007-2013 wyniesie ok. 250 mln. zł.

Adam Kmiecik, starosta jasielski uczestniczył niedawno w spotkaniu zorganizowanym przez dyrekcję kolei w Rzeszowie, na którym obecni byli także: przedstawiciel dyrekcji PKP z Krakowa oraz z ramienia zarządu województwa podkarpackiego wicemarszałek Bogdan Rzońca i samorządowcy, których gminy leżą przy linii kolejowej Jasło- Rzeszów. Przedstawiono na nim plan rewitalizacji linii, według którego odległość pomiędzy Jasłem a Rzeszowem można byłoby pokonać w czasie niewiele ponad godzinę. - Podróż z Jasła do Rzeszowa trwałaby 1h15 min, gdzie autobus szynowy zatrzymywałby się na 25 przystankach. Byłoby to spięte z rzeszowską komunikacją miejską. Tam również kursowałby autobusy szynowe, bo miejska komunikacja rzeszowska ma takie autobusy zakupić oraz nowe autobusy kołowe, gdzie swobodnie ze stacji kolejowej będzie można dotrzeć w każdą część Rzeszowa – przedstawia plany Kmiecik.
Pojawił się jednak problem. Środki z RPO na ten cel wynoszą 190 mln. zł, natomiast pozostałą kwotę w wysokości 60 mln. zł muszą dołożyć ze swojej kasy koleje. Na razie udało się wygospodarować jedynie połowę potrzebnej kwoty. Resztę PKP szuka w kieszeniach samorządów lokalnych. - Inwestycja jest realna pod warunkiem, że kolej znajdzie większe środku, a samorządy w ramach tej współpracy będą mogły wykonać np. peron na terenie swojej gminy – mówi starosta. Innym sposobem na pozyskanie pieniędzy może być sprzedaż gruntów lub budynków należących do PKP. Niektóre samorządy lokalne już wystąpiły już do przewoźnika z wnioskiem o odpłatne przekazanie tych nieruchomości.
Jeżeli ten plan się powiedzie i zostaną środki z modernizacji linii Jasło – Rzeszów, wówczas zostaną przeprowadzone remonty na trasie Jasło – Zagórz.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Adam Kmiecik, starosta jasielski uczestniczył niedawno w spotkaniu zorganizowanym przez dyrekcję kolei w Rzeszowie, na którym obecni byli także: przedstawiciel dyrekcji PKP z Krakowa oraz z ramienia zarządu województwa podkarpackiego wicemarszałek Bogdan Rzońca i samorządowcy, których gminy leżą przy linii kolejowej Jasło- Rzeszów. Przedstawiono na nim plan rewitalizacji linii, według którego odległość pomiędzy Jasłem a Rzeszowem można byłoby pokonać w czasie niewiele ponad godzinę. - Podróż z Jasła do Rzeszowa trwałaby 1h15 min, gdzie autobus szynowy zatrzymywałby się na 25 przystankach. Byłoby to spięte z rzeszowską komunikacją miejską. Tam również kursowałby autobusy szynowe, bo miejska komunikacja rzeszowska ma takie autobusy zakupić oraz nowe autobusy kołowe, gdzie swobodnie ze stacji kolejowej będzie można dotrzeć w każdą część Rzeszowa – przedstawia plany Kmiecik.
Pojawił się jednak problem. Środki z RPO na ten cel wynoszą 190 mln. zł, natomiast pozostałą kwotę w wysokości 60 mln. zł muszą dołożyć ze swojej kasy koleje. Na razie udało się wygospodarować jedynie połowę potrzebnej kwoty. Resztę PKP szuka w kieszeniach samorządów lokalnych. - Inwestycja jest realna pod warunkiem, że kolej znajdzie większe środku, a samorządy w ramach tej współpracy będą mogły wykonać np. peron na terenie swojej gminy – mówi starosta. Innym sposobem na pozyskanie pieniędzy może być sprzedaż gruntów lub budynków należących do PKP. Niektóre samorządy lokalne już wystąpiły już do przewoźnika z wnioskiem o odpłatne przekazanie tych nieruchomości.
Jeżeli ten plan się powiedzie i zostaną środki z modernizacji linii Jasło – Rzeszów, wówczas zostaną przeprowadzone remonty na trasie Jasło – Zagórz.
Katarzyna Pacwa-Wilk
