Szymon Niemiec: Nie będę kandydował na burmistrza!
28
Kampania wyborcza do wyborów samorządowych ruszy lada moment. Jednak w kuluarach od pewnego czasu padają nazwiska mniej lub bardziej znanych osób w środowisku jasielskim. Zanim zostanie oficjalnie ogłoszona lista osób ubiegających się o najwyższy urząd w mieście, wiemy już kogo na pewno na niej nie będzie.
W ostatnim czasie pojawiły się pogłoski o kandydowaniu na stanowisko burmistrza dr. Szymona Niemca, chirurga-onkologa, zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Specjalistycznego w Jaśle. Postanowiliśmy sprawdzić informacje u źródła. Wiadomość mogła okazać się o tyle wiarygodna, że Szymon Niemiec w swojej przeszłości był posłem na Sejm RP III kadencji. Jednak ciekawość i zamiłowanie do polityki minęły wraz z końcem kadencji.

- Jak każdego młodego człowieka ta polityka zaczęła mnie interesować i chciałem zobaczyć jak ona wygląda od środka. Kandydowałem wtedy z Akcji Wyborczej „Solidarność” w rządzie Jerzego Buzka. Ten okres wspominam bardzo pozytywnie, ponieważ poznałem cały proces legislacyjny, pracowałem w sejmowej komisji zdrowia, mam satysfakcję, że byłem członkiem tej komisji, która całkowicie przebudowała system opieki zdrowotnej w Polsce. To w tym czasie wprowadzono cztery reformy: służby zdrowia, ubezpieczeń społecznych, oświatową i samorządową. Wówczas, choć na krótko pojawiły się Kasy Chorych zastąpione bardzo szybko NFZ. Mam jednak satysfakcję, że mimo wszystko przebudowaliśmy system opieki zdrowotnej – wspomina Szymon Niemiec.
Był członkiem Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych oraz Komisji Zdrowia. Był także autorem 25 wystąpień podczas posiedzeń Sejmu, dotyczących głównie służby zdrowia. Podczas czterech lat wystąpił z 10 interpelacjami, taką samą ilością zapytań oraz czterema oświadczeniami. Po upływie kadencji stwierdził, że lepiej czuje się przy stole operacyjnym. – Po tych czterech latach stwierdziłem, że moje miejsce nie jest w polityce. Ja zdecydowanie lepiej czuję się jako lekarz, tym bardziej, że inwestowałem w swoje wykształcenie chirurgiczne, onkologiczne. Bez sensu bawić się w politykę, niech robią to inni, którzy potrafią robić to lepiej i ci, którzy są lepiej do tego merytorycznie przygotowani. Trzeba mieć wykształcenie prawnicze, ekonomiczne, wiedzieć jak czytać ustawy. Ja zostałem oderwany od stołu operacyjnego, mimo, że znałem zagadnienia systemu opieki zdrowotnej, bo byłem kilka lat w Brzozowie zastępcą dyrektora ds. lecznictwa. Ale to była znajomość pod kątem organizacji medycznej. Nie miałem natomiast pojęcia o finansowaniu opieki zdrowotnej – tłumaczy Niemiec.
Jak sam przyznaje, ku zaskoczeniu najbliższych z radością przyjął powrót do zawodu lekarza, do stołu operacyjnego, mimo, że będąc posłem aktywnie pracował. Gdyby jednak miał do wyboru politykę albo medycynę, bez wahania wybrałby to drugie. - Nigdy bym nie porzucił swojego zawodu chirurga-onkologa, a poza tym nie jestem przygotowany do pełnienia takich funkcji. Zostawiam to innym – dodaje na zakończenie.
Katarzyna Pacwa-Wilk
W ostatnim czasie pojawiły się pogłoski o kandydowaniu na stanowisko burmistrza dr. Szymona Niemca, chirurga-onkologa, zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Specjalistycznego w Jaśle. Postanowiliśmy sprawdzić informacje u źródła. Wiadomość mogła okazać się o tyle wiarygodna, że Szymon Niemiec w swojej przeszłości był posłem na Sejm RP III kadencji. Jednak ciekawość i zamiłowanie do polityki minęły wraz z końcem kadencji.

- Jak każdego młodego człowieka ta polityka zaczęła mnie interesować i chciałem zobaczyć jak ona wygląda od środka. Kandydowałem wtedy z Akcji Wyborczej „Solidarność” w rządzie Jerzego Buzka. Ten okres wspominam bardzo pozytywnie, ponieważ poznałem cały proces legislacyjny, pracowałem w sejmowej komisji zdrowia, mam satysfakcję, że byłem członkiem tej komisji, która całkowicie przebudowała system opieki zdrowotnej w Polsce. To w tym czasie wprowadzono cztery reformy: służby zdrowia, ubezpieczeń społecznych, oświatową i samorządową. Wówczas, choć na krótko pojawiły się Kasy Chorych zastąpione bardzo szybko NFZ. Mam jednak satysfakcję, że mimo wszystko przebudowaliśmy system opieki zdrowotnej – wspomina Szymon Niemiec.
Był członkiem Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych oraz Komisji Zdrowia. Był także autorem 25 wystąpień podczas posiedzeń Sejmu, dotyczących głównie służby zdrowia. Podczas czterech lat wystąpił z 10 interpelacjami, taką samą ilością zapytań oraz czterema oświadczeniami. Po upływie kadencji stwierdził, że lepiej czuje się przy stole operacyjnym. – Po tych czterech latach stwierdziłem, że moje miejsce nie jest w polityce. Ja zdecydowanie lepiej czuję się jako lekarz, tym bardziej, że inwestowałem w swoje wykształcenie chirurgiczne, onkologiczne. Bez sensu bawić się w politykę, niech robią to inni, którzy potrafią robić to lepiej i ci, którzy są lepiej do tego merytorycznie przygotowani. Trzeba mieć wykształcenie prawnicze, ekonomiczne, wiedzieć jak czytać ustawy. Ja zostałem oderwany od stołu operacyjnego, mimo, że znałem zagadnienia systemu opieki zdrowotnej, bo byłem kilka lat w Brzozowie zastępcą dyrektora ds. lecznictwa. Ale to była znajomość pod kątem organizacji medycznej. Nie miałem natomiast pojęcia o finansowaniu opieki zdrowotnej – tłumaczy Niemiec.
Jak sam przyznaje, ku zaskoczeniu najbliższych z radością przyjął powrót do zawodu lekarza, do stołu operacyjnego, mimo, że będąc posłem aktywnie pracował. Gdyby jednak miał do wyboru politykę albo medycynę, bez wahania wybrałby to drugie. - Nigdy bym nie porzucił swojego zawodu chirurga-onkologa, a poza tym nie jestem przygotowany do pełnienia takich funkcji. Zostawiam to innym – dodaje na zakończenie.
Katarzyna Pacwa-Wilk
