Tak pontyfikat Jana Pawła II zapamiętał dr Maria Szańca
Niedawno na rynku wydawniczym pojawiła się interesująca pozycja książkowa. Publikacja pt. „Był wśród nas” poświęcona pamięci Jana Pawła II jest zbiorem reminiscencji oraz wywiadów, w których ich autorzy wspominają własne doświadczenia związane z pontyfikatem papieża Polaka. Wśród nich znalazł się wywiad Anny Juszczyk z dr Marią Szańcą, historykiem i teologiem. Jego treść publikujemy na naszym portalu.

A.J.: Co według Pani wyróżniało pontyfikat Jana Pawła II?
Maria Szańca: Kiedy w 1978 roku umiera Papież Paweł VI, Kościół był w głębokim kryzysie. Na całym świecie (przede wszystkim na zachodniej półkuli i w Europie) księża odchodzili od kapłaństwa, a zakonnicy i zakonnice opuszczali klasztory. Nastąpiła moda na różnego typu herezje jak np. teologia wyzwolenia w Ameryce Południowej. Działania Jana Pawła II można porównać z „odbudową” Kościoła z czasów Soboru Trydenckiego z XVI wieku, z tą różnicą, że teraz dokonał to tylko jeden człowiek – Jan Paweł II. Wielki Papież był człowiekiem świata, człowiekiem, który wiele wycierpiał od hitlerowców i komunistów. To wielki filozof, poeta i dramaturg, ale także doświadczony organizator i administrator a przede wszystkim Pasterz Dusz. Jan Paweł II był także wielkim orędownikiem modlitwy a najbardziej różańca. Miało się wrażenie, że nieustannie się modlił i gdy nic nie mówił to Jego usta ciągle się poruszały w bezgłośnej modlitwie. Uważał, że najważniejszym zadaniem papieża jest modlitwa. Papież Jan XXIII zwołał Sobór Watykański II, który Paweł VI doprowadził do końca, ale to podczas pontyfikatu Jana Pawła II Sobór staje się cechą Kościoła Powszechnego. To Jan Paweł II zostawia nam przekaz, że na drogach Kościoła XXI wieku, wskazówką mają być dokonania soborowe.
A.J.: Jakie ma Pani wspomnienia związane ze św. Janem Pawłem II?
Maria Szańca: Jestem pokoleniem Jana Pawła II. 16 października 1978 roku byłam na dworcu w Przemyślu z moim bratem, czekając na pociąg do Bułgarii gdzie studiowałam. Na dworcowej poczekalni usłyszałam w dzienniku telewizyjnym o wyborze Polaka na Papieża. Przyjęłam to z bratem z dozą niedowierzania. Po przyjeździe do Bułgarii czułam się zaszczycona, że mój rodak został następcą Piotra, otrzymywałam od obcokrajowców studiujących ze mną gratulacje. Wielkim zaszczytem było dla mnie to, że mogłam przetłumaczyć na język bułgarski bestseller Jana Pawła II „Przekroczyć próg nadziei” i „Dar i Tajemnica” i napisanie w języku bułgarskim różnych artykułów na temat Wielkiego Papieża. W 2002 roku zostałam zaproszona przez Episkopat Bułgarii na spotkanie z Papieżem w czasie Jego pielgrzymki do Bułgarii i mojego osobistego spotkania z Papieżem, którego nie zapomnę do końca życia.
A.J.: Jakie znaczenie w Pani życiu ma Jan Paweł II i Jego świętość?
Maria Szańca: Święty Jan Paweł II jest dla mnie Ojcem, drogowskazem, przewodnikiem w całym moim życiu. Codziennie modle się do Niego i szukam u Niego rad i rozwiązań w trudnych sytuacjach. Staram się żyć według Jego nauk.
A.J.: Jakie szczególne słowa Jana Pawła II według Pani powinniśmy pamiętać?
Maria Szańca: Uważam, że Jan Paweł II to Papież światowych Areopagów, który potrząsnął światem swoim wezwaniem: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” Przytoczę tutaj słowa Wielkiego Papieża z książki „Przekroczyć próg nadziei”: „Wezwanie „Nie lękajcie się” musimy odczytywać w bardzo szerokim wymiarze. W pewnym sensie było to wezwanie pod adresem wszystkich ludzi, wezwanie do przezwyciężania lęku w globalnej sytuacji współczesnego świata, zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie, na Północy i na Południu. Nie lękajcie się tego coście sami stworzyli, nie lękajcie się świata, tych wszystkich ludzkich wytworów, które coraz bardziej stają się dla człowieka zagrożeniem! Nie lękajcie się wreszcie siebie samych! Dlaczego mamy się nie lękać? Ponieważ człowiek został odkupiony przez Boga(…) Jasna Góra została wpisana w dzieje mojej Ojczyzny w XVII wieku jako swoiste „Nie lękajcie się” wypowiedziane przez Chrystusa ustami Jego Matki(…) „Nie lękajcie się” mówił Chrystus do apostołów (por. Łk 24,36) i do kobiet (por. Mt 28,10) po zmartwychwstaniu.(…) Jest rzeczą bardzo ważną, ażeby przekroczyć próg nadziei, nie zatrzymywać się przed nim, ale pozwolić się prowadzić. Myślę, że do tego odnoszą się też słowa Cypriana Norwida, który tak określał najgłębszą zasadę Chrześcijańskiej egzystencji: „a...gdyby to nie z krzyżem Zbawiciela za sobą, ale ze swoim za Zbawicielem szło się...”(List do J. B. Zaleskiego, Paryż, 6 I 1851).”
A.J.: Która z nauk Jana Pawła II jest bliska Pani sercu?
Maria Szańca: Dla mnie każda homilia papieska czy Jego przemówienie jest bardzo ważne, ale uważam, że każdy chrześcijanin powinien przeczytać i rozważyć Jego słowo do świata: „PRZEKROCZYĆ PRÓG NADZIEI”. Książka ta jest literacką formą „wywiadów” - posługi Następcy Piotra jako nauczyciela wiary, apostoła Ewangelii, ojca i brata wszystkich ludzi.
red.
