Taki spacerowicz w środku miasta to prawdziwa rzadkość
Wieczorne spacery to doskonały sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu. Ruch na świeżym powietrzu to także okazja do tego, aby odreagować po pracy oraz całodniowych obowiązkach. Nic więc dziwnego, że w Jaśle często spotkać można spacerowiczów. Takiego miłośnika miejskich wędrówek z pewnością jednak nie spodziewała się dwójka mieszkańców naszego miasta. Na ul. Piłsudskiego spotkali bowiem… bobra.

fot. Czytelnik Wojciech
Dla Pana Wojtka i jego kompanki widok bobra spacerującego sobie, jak gdyby nigdy nic ulicą Piłsudskiego w pobliżu Huty Szkła w Jaśle, był nie lada zaskoczeniem. Bóbr w centrum miasta, na ruchliwej drodze? To nie zdarza się zbyt często. Aby uchronić sympatycznego wędrowca przed niechybną śmiercią pod kołami samochodu, spacerowicze zapędzili bobra na pobliski chodnik, jednocześnie zawiadamiając o sprawie policję.
Wspólnie z funkcjonariuszami Komendy Powiatowej Policji w Jaśle przetransportowali bobra w bezpieczne miejsce. Trudno stwierdzić, co bóbr mógł robić tak daleko od swojego naturalnego siedliska. Bobry nie zapadają w sen zimowy. Późna jesień to dla tych zwierząt czas, w którym magazynują zapasy na zimę. Być może wybrał się na spacer w poszukiwaniu małego co nieco.
red.
