Tłumy na koniec Dni Nowego Żmigrodu: wystąpili Pajujo
Występy zaproszonych gości – formacji Pajujo oraz znanego z grupy Bolter Janka Zielińskiego – uświetniły w niedzielę 8 lipca drugi, a zarazem ostatni dzień tegorocznych Dni Nowego Żmigrodu. Dopisała pogoda, a tłumnie zgromadzona na miejscowym stadionie publiczność bawiła się znakomicie.
Drugi dzień tej cyklicznej, corocznej imprezy rozpoczął – tradycyjnie już – przegląd kapel ludowych. Podczas „Grajków 2010” wystąpiły kapele ludowe: „Pogórzanie” z Jasła, „Grabowszczanie” z Grabownicy, „Kamfinioki” z Jedlicza i „Trzcinicoki” z Trzcinicy oraz zespół śpiewaczy „Wilsznia” z Polan. Po zakończeniu swojego występu każdy z zespołów z rąk Dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Nowym Żmigrodzie otrzymał okolicznościową statuetkę.
Mimo, iż kapele skupiały często ludzi starszych, dało się zauważyć duże zaangażowanie wszystkich występujących oraz radość ze wspólnego muzykowania, co niewątpliwie tuszowało wszelkie muzyczne niedociągnięcia. Jednak i tych w tym przypadku było niewiele.
Bezpośrednio po przeglądzie, na scenie pojawili się artyści działający przy miejscowym GOK: kapela ludowa „Żmigrodzanie”, zespół „Fifel-Band”, kapela podwórkowa „Zimny Drań”, zespół śpiewaczy „Magurzanki” oraz młodzieżowa kapela ludowa „Żmigrodzkie Trele-Basy”. Grupa dziewcząt zaprezentowała pokaz tańca nowoczesnego, zaś w krótkim recitalu – laureatka konkursu piosenki Gim-Hit – Ewelina Tokarczyk we własnej interpretacji zaśpiewała kilka znanych przebojów muzyki rozrywkowej.
Około godziny 19 na scenie pojawili się pierwsi zaproszeni goście – zespół Pajujo z Praszki koło Opola. Ekspresja i autentyczność wykonawców porwały szczególnie ludzi młodych, którzy z ochotą bawili się w rytmach ska i reggae.
Liczba publiczność zgromadzonej przy scenie swój szczyt osiągnęła tuż po godzinie 21, kiedy to na scenę wyszedł Janek Zieliński. Wokalista wykonał swoje największe przeboje, wzbogacając swój występ o utwory innych wykonawców oraz klasyki biesiadne. Największy aplauz zebrała oczywiście piosenka „Daj mi tę noc”, którą artysta na gorące życzenie publiczności zaśpiewał ponownie w ramach bisu.
Po tej – niewątpliwie udanej – części imprezy wszyscy uczestnicy mieli możliwość podziwiania sztucznych ogni, a bezpośrednio po nich miał miejsce pokaz teatru ognia w wykonaniu zespołu „Lumen Artic” z Rzeszowa. Najbardziej wytrwali – przy muzyce zespołu – „Van-Gok” kontynuowali zabawę do późnych godzin nocnych.
Podsumowując imprezę, warto zwrócić uwagę na duże zainteresowanie jej uczestników specjalnie przygotowanymi na tę okazję atrakcjami. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Szczególnie zadbano o tych najmłodszych, którzy – korzystając z możliwości – chętnie bawili się w parku zabaw czy też odbywali przejażdżki na koniu. Nie sposób także pominąć oferty stoisk gastronomicznych, przy których – szczególnie w godzinach wieczornych – wciąż było tłoczno.
Jak mówi Dyrektor GOK w Nowym Żmigrodzie Jerzy Dębiec, przy ustalaniu programu imprezy organizatorzy starali się wziąć pod uwagę potrzeby wszystkich grup społecznych zamieszkujących gminę: Są ludzie starsi, którzy lubią muzykę ludową – dlatego już po raz czternasty w planie imprezy uwzględniliśmy część poświęconą artystom ludowym. Jest też blok kulturalny w którym my, jako Gminny Ośrodek Kultury chcemy się zaprezentować, przedstawić kapele jakie przy nim działają. Jeśli chodzi o występy gwiazd, to zawsze staramy się aby zespoły, które zapraszamy nie powtarzały się. Dbamy również o to, aby muzyka podczas Dni Nowego Żmigrodu była różnorodna. Dlatego w tym roku zaprosiliśmy zespół Pajujo – grający muzykę reggae – oraz Janka Zielińskiego z zespołu Bolter – muzyka dance, coś dla wszystkich.
Dni Żmigrodu są wyjątkowym świętem kultury regionu.
- Jeśli chodzi o kulturę, jest to największe wydarzenie kulturalne w ciągu roku – chociaż – w roku obecnym gościliśmy też najsłynniejszych śpiewaków operowych, którzy wystąpili podczas koncertu w ośrodku kultury. To wydarzenie było sponsorowane przez Ministerstwo Kultury oraz Wójta Gminy Nowy Żmigród. - mówi Jerzy Dębiec.
O głównych założeniach, celach jak i kwestiach organizacyjnych związanych z tą coroczną imprezą kulturalną chętnie opowiedział nam Wójt Gminy Nowy Żmigród Krzysztof Augustyn.
- Imprezę tą robimy z tego powodu, że jest po prostu taka potrzeba. Wystarczy zobaczyć ilu ludzi się tutaj – na Dniach Nowego Żmigrodu – gromadzi. Program jest bogaty, każdy może sobie wybrać co mu odpowiada. Zespoły ludowe które występują, po części są stąd - z naszego terenu – część z nich jest jednak zupełnie z innych zakątków Podkarpacia, ponieważ jest dobra współpraca między Gminnym Ośrodkiem Kultury a władzami poszczególnych gmin. I tak się wymieniamy – co nie jest kosztowne - a swoją rolę spełnia.
Organizowanie imprez tego typu – obok typowych działań śródrocznych – również ukazuje aktywność gminy jako instytucji.
- Życie codzienne, a uroczystości takie jak Dni Żmigrodu to są dwie różne rzeczy. Ja myślę, że bardzo wielu ludzi zauważa zmiany jakie zachodzą na terenie gminy, a dziś jest okazja, żeby wszyscy razem się tutaj pobawili – twierdzi Augustyn.
- Trafiają się sponsorzy, jednak główną część kosztów ponosi gmina. Korzystamy też z różnych programów unijnych – ale oczywiście to są takie okazjonalne rzeczy – bo nie zawsze te pieniądze są dostępne, i nie zawsze można je po prostu dostać – dodaje Wójt.
Szczególne znaczenie w planie corocznych Dni Żmigrodu mają – zdaniem Krzysztofa Augustyna – występy miejscowych artystów.
- Dla mnie ważniejsze jest to, co jest nasze – bo kwestią pieniędzy jest to, jakie zespoły można tutaj sprowadzić – natomiast jednym z punktów programu jest przegląd Gminnego Ośrodka Kultury, a to jest nasze. Bardzo wielu ludzi ma jedną z nielicznych okazji – właśnie w czasie Dni Nowego Żmigrodu – aby zobaczyć, co się w GOK-u dzieje, jakie są zespoły, które są cenione, a nie wszyscy o tym wiedzą. Bo życie codzienne jest takie, że nie każdy ma czas aby uczestniczyć w imprezach organizowanych w GOK-u.- dodaje wójt.
Zarówno Wójt Gminy Nowy Żmigród, jak i Dyrektor miejscowego GOK zgodnie podkreślają, że organizacja imprez – takich jak Dni Żmigrodu – odbywa się przede wszystkim dzięki wzajemnej współpracy obu instytucji.
- Gminy takie jak Żmigród, to nie są gminy bogate, ale jeśli Rada Gminy uznaje, że należy finansować GOK, to widzi, że w tym jest sens. I to jest ważne – a nie tylko moje zdanie, że mi się tam podoba coś czy nie – rada każdego roku przeznacz pieniądze na GOK, i gdyby jego działalność nie była potrzebna, to z całą pewnością nikt by na to pieniędzy nie dał.
- Działalność Gminnego Ośrodka Kultury, to nie jest taka działalność „na pół etatu”, bo to jest ośrodek, który ma swój budynek – bardzo dobrze wyposażony – i są warunki do tego, żeby nie tylko jakby z inspiracji jego pracowników, ale w własnej inicjatywy zrobić coś sensownego – jest gdzie, są warunki – a ja patrzę na tą działalność kulturalną jako na jedną z istotniejszych, bo jest takie powiedzenie, że nie samym chlebem człowiek żyje – dodaje.
Szczególne miejsce kultury w życiu mieszkańców regionu jest silnie ugruntowane w przeszłości, w tradycji.
- To jest kawałek Polski, tutaj ludzie nie żyli tylko chlebem czy pracą, ale chcieli się bawić – i to z tego wynika – jest jakaś ciągłość. Na przykład zespół Magurzanki powstał z chęci kilku pań, które chcą coś robić, nie mając żadnych gratyfikacji. I to jest piękne – to jest kawałek Polski – gdzieś tam w innych terenach, inne nacje też coś pokazują, jakoś tam kultywują różne rzeczy, i nawet gdyby nie używać takich wzniosłych słów o kultywacji, to ma sens.
- A najbardziej mnie cieszy, że ludzie tego chcą, że to nie jest jakby narzucane, ale oni sami to robią. I myślę, że to nie jest przypadłość jedynie tych terenów, chodzi tylko, aby to umożliwić – mówi Wójt Augustyn, dodając: - Ludzie potrzebują takich imprez. Dziś mówi się, że młodzież nie chce różnych rzeczy – dziś jest tu dużo młodzieży – także jak występują zespoły ludowe i być może to ma swoją wymowę. Tak jak w różnych rodzajach sztuki, w malarstwie itd. coś się komuś podoba, a coś komuś nie, nie trzeba recenzentów. - podsumowuje.
Na Dniach Nowego Żmigrodu nie kończy się jednak cykl imprez wakacyjnych w gminie Nowy Żmigród. Już za dwa tygodnie, 22 sierpnia w Nienaszowie będzie miało miejsce kolejne wydarzenie kulturalne – Dożynki Gminne. Zapowiada się więc kolejna ciekawa impreza w regionie. Tylko co na to pogoda? Skoro deszcze ominęły Nowy Żmigród, może oszczędzą też Nienaszów. Czas pokaże – zobaczymy.
Jakub Hap
