"To była tymczasowa praca na miesiąc" – tłumaczy starosta Adam Pawluś
W sieci zawrzało po tym, jak pojawiły się pierwsze informacje w mediach ogólnopolskich o tym, że były marszałek Sejmu Marek Kuchciński zatrudnił w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów troje dzieci swoich znajomych, w tym córkę starosty jasielskiego Adama Pawlusia. - Moje dziecko ma takie samo prawo jak każde inne do odbycia praktyki w instytucjach – tłumaczył. - Poza praktyką to nie była jej jakaś celowa praca, która umożliwiałaby jej zdobycie intratnego stanowiska – dodał.
Jak podaje Polityka, Marek Kuchciński, były szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zatrudnił troje dzieci swoich znajomych z PiS. Mają to być dzieci: córka starosty jasielskiego Adama Pawlusia, syn wicemarszałka Województwa Podkarpackiego Piotra Pilcha oraz córka byłego wojewody przemyskiego Jana Musiała. Na pytanie dziennikarki tygodnika, Centrum Informacyjne Rządu odpowiedziało, że „jedna z wymienionych osób jest pracownikiem KPRM” bez podania szczegółów na jakich zasadach została zatrudniona.

Poprosiliśmy starostę Adama Pawlusia o słowo komentarza na ten temat. - Moja córka nie pełniła tam żadnych funkcji urzędniczych, żadnych odpowiedzialnych stanowisk. To była praca tymczasowa na jeden miesiąc w kwocie 4 tys. zł. To są jej prywatne sprawy – usłyszeliśmy. - Moje dziecko ma takie samo prawo, jak każde inne do odbycia praktyki w instytucjach i tyle. To nie jest moim zdaniem żaden nepotyzm – uważa A. Pawluś. - Ma ukończony stopień inżyniera z informatyki i kontynuuje studia. Poza praktyką to nie była jej jakaś celowa praca, która umożliwiałaby jej zdobycie intratnego stanowiska – tłumaczy.
Z informacji uzyskanych od starosty jasielskiego wygląda na to, że jego córka zakończyła prace 23 września. Zatrudniona była na miesiąc i kilka dni. - Kontynuuje studia i zamierza się na tym skupić – skwitował.
id
