Trwa usuwanie usterek na Placu Inwalidów Wojennych w Jaśle
Po trwającej kilka miesięcy przebudowie, niedawno oddany do użytku Plac Inwalidów Wojennych w Jaśle zmienił się diametralnie od tego obrazu, jaki pamiętamy sprzed rozpoczęcia inwestycji. Zadbana przestrzeń, kotwica z fontanną, podświetlany skwer oraz poidełko to nowe elementy, które jak się okazało, wymagają poprawek. - Jesteśmy w okresie rozruchu. Wszystkie usterki usuwane są na bieżąco – poinformował Andrzej Czernecki, dyrektor zarządzający ZGDW.

Początkiem sierpnia, na Plac Inwalidów Wojennych w Jaśle przybyło mnóstwo mieszkańców Jasła, aby po kilku miesiącach prac zobaczyć i ocenić efekty końcowe przedsięwzięcia. Jaślanie z zaciekawieniem wysłuchali informacji osób zaangażowanych w realizację zadania. Zadowoleni cieszyli się z tego, że zaniedbany skwer otrzymał nowe życie. Każdego dnia można spotkać rodziny, młodzież i seniorów, którzy z przyjemnością zajmują ławeczki i odpoczywają przy cieku wodnym.

Popularność skweru nie maleje, niemniej mieszkańcy Jasła zauważyli, że nie wszystko działa tak jak powinno. Kotwica w założeniu ma się obracać co godzinę, tymczasem nic się nie dzieje. Światełka w posadzce również przestały świecić, a poidełko na chwilę zostało ściągnięte.

Zapytaliśmy w Związku Gmin Dorzecza Wisłoki, w którym dyrektorem zarządzającym jest Andrzej Czernecki co się stało. - Jesteśmy w okresie rozruchu. Wszystkie usterki usuwane są na bieżąco. Trzeba jeszcze dokończyć część elektryczną w różnych miejscach. Jeśli chodzi o poidełko to zostało zdjęte i odesłane do producenta, ponieważ miało pewną skazę. Już nowe zostało zamontowane – wyjaśnił.

- Zawsze tak się dzieje, kiedy mamy do czynienia z dużą liczbą urządzeń. Sprawdzamy to i uzupełniamy. Wszystko będzie działać – zapewnia A. Czernecki.
id

