Trzy jaja burmistrz Kurowskiej i przegrana sprawa z „Nowinami”
Tytuł potrójnego jajcarza przyznała burmistrz Marii Kurowskiej gazeta codzienna „Nowiny”. Rzecz miała miejsce w czasie ubiegłorocznych świąt wielkanocnych. Kapituła redakcyjna dziennika wyróżniła tytułem„wielkanocnych jaj” tylko niektórych, tych najbardziej zasłużonych na polu niekompetencji, arogancji czy lekceważenia samorządowców.

Kurowska zasłynęła ze służbowej pielgrzymki do Częstochowy, wydelegowania pracowników Urzędu Miasta do reklamówki telewizyjnej PiS-u oraz udziału w konferencji dotyczącej ratowania Bałtyku. W tym miejscu należy dodać, że nasza burmistrz okazała się bezkonkurencyjna. Spośród dziewięciu kandydatów jako jedyna otrzymała aż trzy jaja. Pozostali załapali się tylko na jedno.

Urażona tym tytułem wystąpiła na drogę sądową i ... sprawę przegrała. A temat powrócił na ostatniej sesji Rady Miejskiej Jasła. - Trochę mnie dziwi fakt, że państwo złożyli pozew i jeszcze bardziej, że przegrali sprawę, a koszty sądowe będziemy musieli pokryć. W związku z tym pytanie: czy w stosunku do innych mediów, oprócz tego, że pani burmistrz skarżyła internautów Urząd Miasta się sądzi? – dociekał Roman Kościow.

Ile kosztowało to podatników, na razie niewiadomo. Krzysztof Czeluśniak, najbardziej dociekliwy radny, zwrócił się z prośbą do skarbnika Jacka Borkowskiego o przygotowanie takiej informacji. Ten jednak twierdzi, że nic na ten temat nie wie. – Nie jest mi znana żadna sprawa z „Nowinami” – wypiera się Borkowski.

Z kolei Kościow próbował zrozumieć cel i sens działań podejmowanych przez burmistrz Kurowską. - Media są wolne, bo o to wszyscy walczyli, natomiast nie bardzo rozumiem tę sytuację. Co z tego wynika w i jakim celu jest to robione? – dopytywał radny.
Odpowiedziało mu...milczenie.
(kp)
