Ulica Ducala – skandal czy… zwykła pomyłka?
54
Do Rady Miasta Jasła został złożony list otwarty, którego celem jest zmiana nazwy ulicy Ducala. Zdaniem Autora listu, kpt. rez. inż. Józefa Bocheńskiego, Ducal był komunistą działającym na szkodę Polski. Sprawa nie jest jednak do końca jasna.
Ducal był komunistą – ale czy ma to jakieś znaczenie?
Początkowo wszystko wydawało się proste. Opiekun Miejsc Pamięci Narodowej, Józef Bocheński, złożył symboliczny protest wobec hołubienia w Jaśle wybitnego młodzieżowego działacza komunistycznego Józefa Ducala. Jak mówi Józef Bocheński w okresie poprzedzającym II Wojnę Światową Ducal działał wśród młodzieży wiejskiej zakładając koła młodzieżowe ciążące wyraźnie w kierunku KPP.
Czy fakt, że patronat nad ulicą ma osoba, która szkodziła Polsce, jest w ogóle istotny? Opinie na ten temat, także wśród czytelników jaslo4u, są podzielone. Jeśli jednak nazewnictwo ulic ma pełnić rolę symboliczną i honorową, to wydaje się, iż nie powinno się honorować ludzi działających na niekorzyść Polski, ani regionu. Potwierdza to część wypowiedzi jaślan. Jeden z nich, Andrzej, powiedział: niektórzy mówią, że to rozliczanie dawno zapomnianej historii. A przecież chodzi właściwie tylko o to, żeby nie oddawać szkodnikom honorów, a nie żeby ich rozliczać. Inni zauważają jednak, że ktoś za to wszystko będzie musiał zapłacić. Czy nie ma ważniejszych celów, na które należałoby wydać pieniądze?
Być może zatem powinniśmy zaniechać zmian, choćby ze względów ekonomicznych, i pogodzić się z tym, że działacz komunistyczny ma w Jaśle swoją ulicę? W niektórych rejonach Polski wciąż stoją pomniki ku chwale Armii Czerwonej – np. w Strzemieszycach, bezpośrednio pod kościołem. Może zatem trzeba powiedzieć sobie „nie jest źle” i zająć się innymi sprawami?
Józef Ducal, Józef Ducal-Bagaś a może Józef… Ducała
Postanowiliśmy jednak sprawdzić możliwie dokładnie kim właściwie był Józef Ducal. Rozpoczęliśmy od skromnego rozpoznania w urzędzie odpowiedzialnym za nazewnictwo ulic. Precyzyjniejszych danych dotyczących Ducala oraz zasług, za które został uhonorowany, nie udało nam się jednak odnaleźć. Przyczyną takiego stanu rzeczy może być np. brak uchwały o nadaniu nazwy w archiwum miejskim – co niekiedy się zdarza.
Przeprowadzenie wywiadu zleciliśmy zatem zaprzyjaźnionym historykom. O opinię poprosiliśmy również rzeszowski Instytutu Pamięci Narodowej. Ostatecznie ustalono listę trzech kandydatów do roli patrona jasielskiej ulicy.
Pierwszym był Józef Ducal, naczelnik gminy z okolic Jasła. Człowiek ów wygląda jednak, w świetle dokumentów, na porządnego gospodarza, a nie na szkodnika. Zaznaczmy jednak, że nie mówią one nic o tym, co Ducal robił w latach ‘20 ubiegłego wieku – powiedzieli nam historycy. Warto dodać, że tenże Józef Ducal był podczas wojny więziony, zaś w roku 1944 popełnił samobójstwo (już na wolności).
Nie było zatem przesłanek aby twierdzić, że jest to komunista, którego ma na myśli p. Bocheński, ani nie było pewności, że to właśnie ten Ducal jest patronem ul. Ducala.
Drugiego kandydata zasugerowano nam w IPN. Okazało się bowiem, iż w interesującym nas czasie na terenie ziemi rzeszowskiej działał członek Polskiej Partii Robotniczej, Józef Ducała. Według autorów książki „Ruch robotniczy na ziemi rzeszowskiej 1918 – 1975” Józef Ducała został aresztowany wiosną 1942 r. wraz z innymi działaczami PPR – powiedział nam Pan Mariusz Krzysztofiński z IPN, zaznaczając, iż ustalenie dalszych losów tej osoby wymagałoby pogłębionego śledztwa.
Wydaje się jednak, iż nie trzeba go będzie przeprowadzać. Poszukiwaną przez nas osobą jest bowiem kandydat trzeci: Józef Ducal-Bagaś, absolwent jasielskiego gimnazjum, student Uniwersytetu Warszawskiego, który zginął w Powstaniu Warszawskim. Informacje uzyskane w Urzędzie Miasta potwierdziły, iż ulica Ducala została nazwana właśnie na jego pamiątkę. Stosowny wniosek zgłosił 16. września 1947 roku radny Kosiba.


Co dalej z ulicą Ducala?
Autor listu otwartego powiedział nam, iż nie wyklucza możliwości pomyłki. Jego zdaniem jednak radny Kosiba miał przekonania zdecydowanie lewicowe, byłoby zatem dość dziwne aby chciał uhonorować powstańca warszawskiego. Z drugiej strony zwraca uwagę, że nieścisłości i zamieszanie przy nazywaniu ulic w Jaśle nie jest niczym dziwnym. Od Armii Czerwonej swoją nazwę miała brać ulica biegnąca w kierunku Tarnowa – dzisiejsza 17. stycznia – ostatecznie jednak nadano tę nazwę obecnej ulicy Lwowskiej.
Jak więc widać, na pierwszy rzut oka prosty problem przybrał taką oto postać. Po pierwsze, nie mamy pewności, czy Józef Ducal, o którym pisze w swoim liście Józef Bocheński, nie był przypadkiem w rzeczywistości Józefem Ducałą. Bocheński powołuje się co prawda na odpowiednie fragmenty książki Mieczysława Wieliczko „Jasielskie w czasach II Wojny Światowej”, nieścisłości w źródłach nie są jednak czymś niespotykanym. Być może Józef Ducal z książki cytowanej przez Bocheńskiego, oraz Józef Ducała z „Ruchu robotniczego na ziemi rzeszowskiej” to ta sama osoba.
Po drugie okazuje się, że najprawdopodobniej nie hołubi się w Jaśle (przynajmniej w tym wypadku) komunisty, lecz mamy raczej do czynienia z nieporozumieniem z powodu niejednoznacznej treści tabliczki. O powstańcu warszawskim pisze się przy tym w źródłach czasem jako o Józefie Ducalu-Bagasiu, czasem zaś jako o Józefie Ducalu pod przezwiskiem Bagaś. Nie ułatwia to sprawy, bowiem skrócenie dwuczłonowego nazwiska (Ducal-Bagaś) do jednego członu (Ducal) wydaje się całkowicie nieuzasadnione, natomiast pominięcia przezwiska można bronić.
Co zatem należy zrobić? Starać się o zmianę nazwy ulicy na Ducala-Bagasia, aby uniknąć dwuznaczności? A może dać sprawie spokój, uświadamiając jedynie w jakiś sposób opinii publicznej o jakiego Józefa Ducala chodzi? Autor listu uważa, iż zmiana jest konieczna. Jego zdaniem skróty nie mogą mieć miejsca, i dotyczy to również skrótów takich jak „K. Wielkiego”, które mogą przywoływać różnorakie skojarzenia.

Tak czy inaczej, w Jaśle znajduje się jeszcze kilka kontrowersyjnych ulic, np. ulica Tkaczowa. Problem będzie więc zapewne wracał – choć być może w mniej zaskakujących postaciach.
Kamil Sokołowski
Ducal był komunistą – ale czy ma to jakieś znaczenie?
Początkowo wszystko wydawało się proste. Opiekun Miejsc Pamięci Narodowej, Józef Bocheński, złożył symboliczny protest wobec hołubienia w Jaśle wybitnego młodzieżowego działacza komunistycznego Józefa Ducala. Jak mówi Józef Bocheński w okresie poprzedzającym II Wojnę Światową Ducal działał wśród młodzieży wiejskiej zakładając koła młodzieżowe ciążące wyraźnie w kierunku KPP.
Czy fakt, że patronat nad ulicą ma osoba, która szkodziła Polsce, jest w ogóle istotny? Opinie na ten temat, także wśród czytelników jaslo4u, są podzielone. Jeśli jednak nazewnictwo ulic ma pełnić rolę symboliczną i honorową, to wydaje się, iż nie powinno się honorować ludzi działających na niekorzyść Polski, ani regionu. Potwierdza to część wypowiedzi jaślan. Jeden z nich, Andrzej, powiedział: niektórzy mówią, że to rozliczanie dawno zapomnianej historii. A przecież chodzi właściwie tylko o to, żeby nie oddawać szkodnikom honorów, a nie żeby ich rozliczać. Inni zauważają jednak, że ktoś za to wszystko będzie musiał zapłacić. Czy nie ma ważniejszych celów, na które należałoby wydać pieniądze?
Być może zatem powinniśmy zaniechać zmian, choćby ze względów ekonomicznych, i pogodzić się z tym, że działacz komunistyczny ma w Jaśle swoją ulicę? W niektórych rejonach Polski wciąż stoją pomniki ku chwale Armii Czerwonej – np. w Strzemieszycach, bezpośrednio pod kościołem. Może zatem trzeba powiedzieć sobie „nie jest źle” i zająć się innymi sprawami?
Józef Ducal, Józef Ducal-Bagaś a może Józef… Ducała
Postanowiliśmy jednak sprawdzić możliwie dokładnie kim właściwie był Józef Ducal. Rozpoczęliśmy od skromnego rozpoznania w urzędzie odpowiedzialnym za nazewnictwo ulic. Precyzyjniejszych danych dotyczących Ducala oraz zasług, za które został uhonorowany, nie udało nam się jednak odnaleźć. Przyczyną takiego stanu rzeczy może być np. brak uchwały o nadaniu nazwy w archiwum miejskim – co niekiedy się zdarza.
Przeprowadzenie wywiadu zleciliśmy zatem zaprzyjaźnionym historykom. O opinię poprosiliśmy również rzeszowski Instytutu Pamięci Narodowej. Ostatecznie ustalono listę trzech kandydatów do roli patrona jasielskiej ulicy.
Pierwszym był Józef Ducal, naczelnik gminy z okolic Jasła. Człowiek ów wygląda jednak, w świetle dokumentów, na porządnego gospodarza, a nie na szkodnika. Zaznaczmy jednak, że nie mówią one nic o tym, co Ducal robił w latach ‘20 ubiegłego wieku – powiedzieli nam historycy. Warto dodać, że tenże Józef Ducal był podczas wojny więziony, zaś w roku 1944 popełnił samobójstwo (już na wolności).
Nie było zatem przesłanek aby twierdzić, że jest to komunista, którego ma na myśli p. Bocheński, ani nie było pewności, że to właśnie ten Ducal jest patronem ul. Ducala.
Drugiego kandydata zasugerowano nam w IPN. Okazało się bowiem, iż w interesującym nas czasie na terenie ziemi rzeszowskiej działał członek Polskiej Partii Robotniczej, Józef Ducała. Według autorów książki „Ruch robotniczy na ziemi rzeszowskiej 1918 – 1975” Józef Ducała został aresztowany wiosną 1942 r. wraz z innymi działaczami PPR – powiedział nam Pan Mariusz Krzysztofiński z IPN, zaznaczając, iż ustalenie dalszych losów tej osoby wymagałoby pogłębionego śledztwa.
Wydaje się jednak, iż nie trzeba go będzie przeprowadzać. Poszukiwaną przez nas osobą jest bowiem kandydat trzeci: Józef Ducal-Bagaś, absolwent jasielskiego gimnazjum, student Uniwersytetu Warszawskiego, który zginął w Powstaniu Warszawskim. Informacje uzyskane w Urzędzie Miasta potwierdziły, iż ulica Ducala została nazwana właśnie na jego pamiątkę. Stosowny wniosek zgłosił 16. września 1947 roku radny Kosiba.


Co dalej z ulicą Ducala?
Autor listu otwartego powiedział nam, iż nie wyklucza możliwości pomyłki. Jego zdaniem jednak radny Kosiba miał przekonania zdecydowanie lewicowe, byłoby zatem dość dziwne aby chciał uhonorować powstańca warszawskiego. Z drugiej strony zwraca uwagę, że nieścisłości i zamieszanie przy nazywaniu ulic w Jaśle nie jest niczym dziwnym. Od Armii Czerwonej swoją nazwę miała brać ulica biegnąca w kierunku Tarnowa – dzisiejsza 17. stycznia – ostatecznie jednak nadano tę nazwę obecnej ulicy Lwowskiej.
Jak więc widać, na pierwszy rzut oka prosty problem przybrał taką oto postać. Po pierwsze, nie mamy pewności, czy Józef Ducal, o którym pisze w swoim liście Józef Bocheński, nie był przypadkiem w rzeczywistości Józefem Ducałą. Bocheński powołuje się co prawda na odpowiednie fragmenty książki Mieczysława Wieliczko „Jasielskie w czasach II Wojny Światowej”, nieścisłości w źródłach nie są jednak czymś niespotykanym. Być może Józef Ducal z książki cytowanej przez Bocheńskiego, oraz Józef Ducała z „Ruchu robotniczego na ziemi rzeszowskiej” to ta sama osoba.
Po drugie okazuje się, że najprawdopodobniej nie hołubi się w Jaśle (przynajmniej w tym wypadku) komunisty, lecz mamy raczej do czynienia z nieporozumieniem z powodu niejednoznacznej treści tabliczki. O powstańcu warszawskim pisze się przy tym w źródłach czasem jako o Józefie Ducalu-Bagasiu, czasem zaś jako o Józefie Ducalu pod przezwiskiem Bagaś. Nie ułatwia to sprawy, bowiem skrócenie dwuczłonowego nazwiska (Ducal-Bagaś) do jednego członu (Ducal) wydaje się całkowicie nieuzasadnione, natomiast pominięcia przezwiska można bronić.
Co zatem należy zrobić? Starać się o zmianę nazwy ulicy na Ducala-Bagasia, aby uniknąć dwuznaczności? A może dać sprawie spokój, uświadamiając jedynie w jakiś sposób opinii publicznej o jakiego Józefa Ducala chodzi? Autor listu uważa, iż zmiana jest konieczna. Jego zdaniem skróty nie mogą mieć miejsca, i dotyczy to również skrótów takich jak „K. Wielkiego”, które mogą przywoływać różnorakie skojarzenia.

Tak czy inaczej, w Jaśle znajduje się jeszcze kilka kontrowersyjnych ulic, np. ulica Tkaczowa. Problem będzie więc zapewne wracał – choć być może w mniej zaskakujących postaciach.
Kamil Sokołowski
