Upamiętnili w Jaśle los zesłańców
W dniu wczorajszym w wielu miastach Polski świętowano Światowy Dzień Sybiraka. Obchody, których celem jest kultywowanie pamięci o prawdziwych losach wszystkich zesłanych obywateli naszego kraju odbyły się również w Jaśle.

W patriotycznym wydarzeniu – organizowanym rokrocznie w rocznicę napaści na nasz kraj wojsk ZSRR – wzięli udział przedstawiciele władz parlamentarnych, samorządowych, służb mundurowych, poczty sztandarowe szkół z terenu powiatu jasielskiego i innych rozmaitych instytucji, żołnierze AK, harcerze, jak również grono mieszkańców Jasła. Uroczystości zainaugurowane zostały mszą świętą w klasztorze oo. Franciszkanów, pod przewodnictwem jego gwardiana o. Krzysztofa Kozioła. W poruszającej homilii odniósł się on do losu, jaki spotkał wszystkich zesłanych. Następnie uczestnicy obchodów w zwartej kolumnie przemaszerowali pod pomnik „Golgota Wschodu”, znajdujący się przy skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Czackiego. Ceremonię złożenia pod nim wiązanek kwiatów poprzedził Apel Poległych, przeprowadzony przez hm. Jacka Smolika i jego podopiecznych z jasielskiego I Szczepu Orląt im. Janka Bytnara „Rudego”.


Następnie Mariusz Świątek, historyk Muzeum Regionalnego w Jaśle, przybliżył wszystkim zgromadzonym przebieg wydarzeń upamiętnianych w obchodach. Przeżywamy dzisiaj 75. rocznicę agresji – mamy świadomość upływającego czasu. Niestety, z roku na rok ta grupa tych, którzy to przeżyli, którym dane było powrócić do kraju jest coraz skromniejsza. Naszym celem jest to, by przez takie spotkania, takie uroczystości, upamiętniać tych ludzi i przekazywać pamięć o tych czasach następnym pokoleniom. Historia ma to do siebie, że jeżeli się jej nie uczymy to lubi się powtarzać. Mamy świadomość tego, co spotkało Polaków na Kresach Wschodnich, na Wołyniu, we wschodniej Małopolsce. Dzisiaj w imię pewnej poprawności politycznej często te tematy są ponownie przemilczane. A proszę pamiętać o tym, że są społeczeństwa, narody, które na tych wydarzeniach budują swoją tożsamość, chociaż nie były ofiarami ale katami – powiedział kończąc swoje wystąpienie historyk.



Okolicznościowe przemówienie wygłosił również Franciszek Trociński, prezes Zarządu Koła Związku Sybiraków w Jaśle. Odniósł się w nim nie tylko do wydarzeń, których przed 75 laty był uczestnikiem, ale również do postępującego zawężania się kręgu zesłanych – których, jak powiedział, na chwilę obecną pozostało już tylko 34 tysiące. W obliczu tego faktu kultywowanie pamięci o ich losie staje się, jego zdaniem, obowiązkiem młodego pokolenia.
Na zakończenie obchodów wybrzmiał Hymn Sybiraków w wykonaniu jasielskiej Miejsko-Kolejowej Orkiestry Dętej, odpowiadającej za oprawę muzyczną całego wydarzenia.


Jakub Hap
jakhap@gmail.com
