V Maraton Krakowski
Maraton krakowski co roku gromadzi na starcie rekordową ilość uczestników. Wyjątkowa sceneria – start na Błoniach z Wawelem w tle, ciekawa trasa oraz niezapomniana atmosfera zachęcają do startu w zawodach. Od samego początku maraton krakowski przygotowywany jest przy współpracy wydawnictwa Compass. Wykorzystując swoje doświadczenie oraz znakomitą znajomość terenu pracownicy Compassu przygotowują co roku znakomitą trasę, wykorzystującą ulubione miejsca krakowskich rowerzystów, wzbogacając ją o nowe, mało znane wcześniej elementy. Sprawia to, że choć maraton nie prowadzi górskimi szlakami jest jednym z ciekawszych w sezonie. W tym roku powrócono do źródeł – podobnie jak pierwszy maraton krakowski w 2003r, tak i teraz najdłuższy, liczący 100km dystans Giga wytyczony był na jednej dużej rundzie, startujący na dystansach Mega i Mini ścinali okrążenie we wcześniejszej fazie. Aby dorównać do europejskich standardów oraz zapewnić uczestnikom większy komfort rywalizacji po raz pierwszy zdecydowano się na rozdzielenie startów poszczególnych dystansów – uczestnicy będą musieli wcześniej zadeklarować, który z nich wybrali. Wszystkie trzy trasy rozpoczynały się i kończyły na krakowskich Błoniach.
Najkrótszy dystans MINI liczył ponad 30 km, MEGA 60 a najdłuższy, jak wielu powiedziało karkołomny, GIGA 100 km. Suma przewyższeń na poszczególnych dystansach liczyła odpowiednio 420, 1420 oraz 2420 m. Trasa maratonu była bardzo urozmaicona pod względem rodzaju podłoża. Znalazły się zarówno drogi szutrowe twarde jak i ścieżki miękkie, trawiaste, sporadycznie piaszczyste, duża ilość podjazdów o zróżnicowanym nachyleniu o długości od 50 do 1600 m, zjazdy o różnej skali trudność - od łatwych do ekstremalnie trudnych.
Podobnie jak i w Krynicy liczną reprezentację wystawiło Jasielskie Stowarzyszenie Cyklistów, wśród których znaleźli się zarówno kompletni debiutanci (Sławomir Suchan,Maciej Szczerba), którzy wcześniej w tej edycji maratonu nie startowali, jak i “weterani” tego typu imprez (Jakub Gryzło,Jerzy Reczek czy Piotr Szurek). Większość reprezentantów JSC zdecydowało się przejechać dystans GIGA. Najlepsi okazali się Jakub Gryzło, Piotr Szurek oraz Jerzy Reczek, którzy całą trasę przejechali razem i tak też wjechali na metę. Zajęli oni odpowiednio 56,57 i 58 miejsce w swojej kategorii. Na tym samym dystansie swój udział zaznaczyli Mariusz Nowak, Paweł Stręk, Marcin Wiącek, Sławomir Suchan oraz Robert Śliwowski. Całość wygrał Marek Cichosz reprezentujący DHL-AUTHOR. Dystans MEGA wybrali Wojciech Czubik, Maciej Szczerba oraz Janusz Zaleśny, a na najkrótszym MINI lub jak często jest nazywany Hobby, JSC reprezentował Marcin Leśniak. Miasto Jasło reprezentowali także Andrzej Godziewski na dystansie MEGA
oraz Witold Augustowski na GIGA.
Ósma eliminacja Powerade Dobre Sklepy MTB Marathon była wyjątkowa również ze względu na kilka innowacji, które zostały testowo wprowadzone. Trasy poszczególnych dystansów (Giga, Mega i Mini) w dużej części były od siebie rozdzielone. Osobny był również start zawodników, którzy musieli zadeklarować chęć przejechania dużej, średniej lub małej trasy przy rejestracji w biurze zawodów. Jest to częsta praktyka w Europie, w Polsce zastosowano takie rozwiązanie po raz pierwszy i sprawdziło się ono znakomicie. Dzięki temu start dużej grupy zawodników odbywa się bezpieczniej a jazda w grupie bezpośrednich rywali od samego początku wpływa na większy obiektywizm rywalizacji. Sytuacja na trasie jest również łatwiejsza do ogarnięcia dla kibiców, którzy od początku wiedzą, kto prowadzi na danym dystansie. Rozwiązanie to będzie standardem w cyklu MTB Marathon w sezonie 2008.
Dodatkowo w Krakowie zaprezentowano system lokalizacji zawodników na trasie – zgromadzeni w miasteczku startowym na Błoniach kibice mogli obserwować przesyłane na żywo postępy wybranych zawodników znajdujących się na trasie.
Do końca tegorocznej edycji maratończykom pozostały jeszcze starty w Nowinach koło Kielc – 8 września, oraz jak zwykle na zakończenie kolarze pojadą do Istebnej(22 września). Na większe podsumowanie osiągnięć jasielkich cyklistów przyjdzie czas po zakończeniu sezonu ale już można go uznać za udany, bo wyjątkowo duża liczba rowerzystów z Jasła podjęła ducha rywalizacji i startuje w wielu imprezach kolarskich. Bez pomocy sponsorów Jasielskiego Stowarzyszenia Cyklistów byłoby to dużo trudniejsze, tym bardziej należą im się wielkie podziękowania.



Więcej zdjęć <klik>
M.L.
