W jasielskim szpitalu nie trzeba już kapci ochronnych
22
Od lipca tego roku na terenie Szpitala Specjalistycznego w Jaśle przestał obowiązywać nakaz noszenia foliowego obuwia ochronnego. Zarządzeniem dyrektora placówki zrezygnowano z rozprowadzania „ochraniaczy” w trosce o bezpieczeństwo pacjentów.

Odzież ochronna wraz z obuwiem obowiązują jedynie na salach operacyjnych oraz na oddziałach, gdzie istnieje podwyższone ryzyko epidemiologiczne, czyli: Odział Intensywnej Opieki Medycznej, Oddział Ginekologiczno-Położniczy oraz Oddział Neonatologii. Tam jednak otrzymuje się je bezpłatnie, a po zużyciu wrzuca do odpowiedniego pojemnika.

Obowiązek noszenia obuwia ochronnego obowiązywał w jasielskim szpitalu od 1999 roku, a został wprowadzony z myślą o bezpieczeństwie pacjentów. Często bowiem odwiedzający wchodzili w brudnych butach prosto na sale chorych, gdzie leżeli pacjenci, np. po operacji. - Stwarzało to ogromne zagrożenie epidemiologiczne. Jednak po wprowadzeniu obuwia ochronnego było jeszcze gorzej, bo ludzie chcąc oszczędzić na jego zakupie, zabierali raz już nabyte kapcie do domu, a potem ubierali je znowu w szpitalu. Sami byliśmy świadkami takich sytuacji, gdzie „foliówki” były noszone w jednej torebce, razem z jedzeniem. Zaczęło się robić niebezpiecznie, więc zrezygnowaliśmy z tego – mówi Ewa Zawilińska, naczelna pielęgniarka, pełnomocnik dyrektora ds. Systemu Zarządzania Jakością.

Wydatek 1 zł przy częstych odwiedzinach mógł dla niektórych być obciążeniem finansowym. Dla szpitala, jak zapewnia Beata Trzop, zastępca dyrektora ds. administracyjno-ekonomicznych - był to co prawda pewien dochód, ale zdrowie i bezpieczeństwo pacjenta jest najważniejsze.
(omega)

Odzież ochronna wraz z obuwiem obowiązują jedynie na salach operacyjnych oraz na oddziałach, gdzie istnieje podwyższone ryzyko epidemiologiczne, czyli: Odział Intensywnej Opieki Medycznej, Oddział Ginekologiczno-Położniczy oraz Oddział Neonatologii. Tam jednak otrzymuje się je bezpłatnie, a po zużyciu wrzuca do odpowiedniego pojemnika.
Obowiązek noszenia obuwia ochronnego obowiązywał w jasielskim szpitalu od 1999 roku, a został wprowadzony z myślą o bezpieczeństwie pacjentów. Często bowiem odwiedzający wchodzili w brudnych butach prosto na sale chorych, gdzie leżeli pacjenci, np. po operacji. - Stwarzało to ogromne zagrożenie epidemiologiczne. Jednak po wprowadzeniu obuwia ochronnego było jeszcze gorzej, bo ludzie chcąc oszczędzić na jego zakupie, zabierali raz już nabyte kapcie do domu, a potem ubierali je znowu w szpitalu. Sami byliśmy świadkami takich sytuacji, gdzie „foliówki” były noszone w jednej torebce, razem z jedzeniem. Zaczęło się robić niebezpiecznie, więc zrezygnowaliśmy z tego – mówi Ewa Zawilińska, naczelna pielęgniarka, pełnomocnik dyrektora ds. Systemu Zarządzania Jakością.
Wydatek 1 zł przy częstych odwiedzinach mógł dla niektórych być obciążeniem finansowym. Dla szpitala, jak zapewnia Beata Trzop, zastępca dyrektora ds. administracyjno-ekonomicznych - był to co prawda pewien dochód, ale zdrowie i bezpieczeństwo pacjenta jest najważniejsze.
(omega)
