W wypadku zginął młody mężczyzna. Sprawa wciąż w toku
18 lipca br. na ul. Krakowskiej w Jaśle miał miejsce tragiczny wypadek drogowy, w którym zginął 20-letni mężczyzna, a 15-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala. Wciąż trwa śledztwo w tej sprawie. Śledczy czekają na trzy opinie biegłych.

fot. KPP w Jaśle
Wracamy do wypadku drogowego, w którym zginął 20-letni mężczyzna, a jego o pięć lat młodszy kolega trafił do krośnieńskiego szpitala. Jego stan był ciężki, dlatego 15-latka utrzymywano przez pewien czas w śpiączce farmakologicznej. Do tragedii doszło po północy w lipcu br.
Osobowym seatem podróżowało pięć osób. Z pierwszych ustaleń i informacji przekazanych przez policję wynikało, że kierujący samochodem chciał uniknąć zderzenia ze zwierzyną leśną, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem, po czym zjechał z jedni i kilkukrotnie dachował. Niestety, nie obyło się bez osób poszkodowanych. Jedna osoba zmarła, druga została wówczas zabrana do szpitala w Krośnie. 15-latek był ciężkim stanie. Obecnie przechodzi rehabilitację.
18-latek, który kierował Seatem Leonem przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Usłyszał zarzut z paragrafu 177 kk par. 2 - "Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8". Wobec mężczyzny zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego, zakazu opuszczania kraju oraz zakazu kontaktu z poszkodowanymi.
Śledczy oczekują na opinie biegłych w sprawie rekonstrukcji wypadku drogowego, badań technicznych pojazdu oraz z zakresu medycyny sądowej.
id

