Wielka Orkiestra mówi "STOP POWODZIOM"
W odczuciu wielu 4 czerwca 2010 roku trwale zapisze się w pamięci, dzień wielkiego strachu i wielkiej straty. Ewakuacja – straszne słowo, bezsilność, bezradność, ale też bunt, trzeba ratować co się da, to co jest DOMEM. Potem, kiedy nic już nie można było zrobić oczekiwanie, ile tej wody będzie i patrzenie jak niszczone jest to co najważniejsze, poczucie bezpieczeństwa, miejsce które miało azylem.

Obserwowaliśmy poświęcenie strażaków, chęć pomocy, ale nie mogli być wszędzie, a i sprzętu nie było odpowiedniego i w wystarczającej ilości. Równocześnie zalany został budynek Straży Pożarnej, nikt nie miał czasu na ratowanie, najważniejsi byli ludzie.
Powódź słowo, które kojarzyło nam się z żywiołem, które pochłania dobytki całego życia, ludzi „gdzieś tam żyjących”. Widzieliśmy, słuchaliśmy w mediach jak bezsilna może być walka z czymś nad czym de facto nie mamy kontroli. Wielu z nas nawet przez myśl nie przeszło, że woda dojdzie do naszych domów, osiedli, pochłonie „coś” na co pracowaliśmy cale życie. Nie dowierzaliśmy patrząc z balkonu, z oddali, że to dzieje się na naszych oczach.
I po powodzi Na wypadek następnej ocalały w budynku straży sprzęt już nie wystarczy, za dużo uległo zniszczeniu. Stąd akcja Jurka Owsiaka który wyjątkowo znów uruchomił Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, tym razem nie świąteczną lecz powodziową pod hasłem „Stop powodziom”. Zgodnie z ideą fundacji, która zawsze chce zapobiegać nieszczęściom.
Jako szef sztabu, kolejny raz proszę o hojność mieszkańców powiatu, którzy mogą wspomóc tę akcję.
Załączam apel Jurka Owsiaka
Chcemy pomóc! Chcemy zrobić to, co potrafimy najlepiej. Zorganizujemy zbiórkę, a zebrane pieniądze przeznaczymy na zakup sprzętu, który w przyszłości będzie pomagał w likwidowaniu skutków powodzi. Chcemy kupić sprzęt dla wszystkich miejsc w Polsce, które mogą być w przyszłości w jakimkolwiek stopniu zagrożone podtopieniami, zalewami czy kataklizmem powodzi.
W minionych dniach byliśmy świadkami tragedii, ale także ogromnej ludzkiej solidarności. Wiedzieliśmy sprawność profesjonalnych służb, które postawione były (i nadal są) w stan najwyższej gotowości, które reagują natychmiast, organizując pomoc.
Żywiołu i jego skutków nie da się w stu procentach przewidzieć. Nawet najbardziej rozwinięte cywilizacyjnie kraje padają jego ofiarą. Można za to przeciwdziałać krytycznym sytuacjom, mając do dyspozycji nowoczesne urządzenia, które pozwalają mieć nadzieję, że walka z żywiołem będzie skuteczna.
Dlatego chcemy kupić wydajne motopompy, a także rozważyć całą listę potrzeb, na które już teraz zwróciła uwagę Straż Pożarna. Mam tu na myśli np. agregaty prądotwórcze czy specjalny sprzęt pływający.
To oczywiście propozycje, nad których zakupem - w zależności od zebranych funduszy - Fundacja będzie się pochylać. Nasze wsparcie będzie systemowe – zakupiony sprzęt będzie jednolity w całej Polsce, a to wiąże się z jednakowymi procedurami jego wykorzystywania i możliwością skoncentrowania go w regionach powodziowych, aby móc skutecznie i szybko pomagać. To nie kilka, nie kilkadziesiąt, ale kilkaset urządzeń, które już na jesieni zostałyby rozesłane po całym kraju.
Od samego początku Fundacja, stosując swoje, wypracowane przez lata zasady zakupu sprzętu medycznego, działa bardzo logicznie i ze wspaniałymi efektami. Tworzymy całe systemy ochrony zdrowia dzieci, a bardzo przemyślane zakupy zapewniają lekarzom doskonałe możliwości skutecznej pracy. Rząd i społeczeństwo polskie doraźnie, ale także z perspektywą na przyszłość, chce pomóc tym, którzy w powodzi ucierpieli. Już teraz planowane są ogromne inwestycje zabezpieczające nasz kraj przed skutkami kolejnej wielkiej wody. Znając jednak nasze realia, jak zwykle nie starczy sił i środków, aby kupić drobny, ale jakże potrzebny sprzęt dla ratowników i profesjonalnych służb.
Dlatego bierzemy to na siebie, chcemy pomóc!!!
Organizowana przez nas akcja będzie w stu procentach wolontariacka.
Drodzy Przyjaciele,
4 lipca w całej Polsce, we wszystkich miastach powiatowych i wojewódzkich, uruchomione zostaną punkty, w których zbierać będziemy pieniądze. Wolontariusze Finału Orkiestry tym razem organizować będą zbiórki w ten jeden dzień od godzin porannych do godziny 19-tej. W ten sposób wypełnimy ciszę wyborczą naszą przyjaźnią z tymi, którzy ucierpieli w czasie powodzi, myśląc o ich przyszłości.
Mówimy STOP POWODZIOM! Jesteśmy przekonani, że ten dzień będzie dniem wypełnionym naszymi obywatelskimi powinnościami. Liczymy na Was tak jak to było w 1997 roku, kiedy dzięki Waszej pomocy Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w absolutnie emocjonalnym zrywie, zorganizowała ponad 100 transportów z darami dla powodzian. Dzięki takiej samej spontaniczności staliśmy się jedyną organizacją pozarządową na świecie, która ze swoimi darami trafiła bezpośrednio do szpitali na Sri Lance po wielkim tsunami.
Każdy zimowy Finał to już nasza polska, wspaniała tradycja. Kiedy podejmujemy się działań niestandardowych, jesteśmy w 100% przekonani o ich potrzebie i skuteczności.
Liczymy na Was 4 lipca. Prosimy o wsparcie.
Jurek Owsiak & Fundacja WOŚP
Tomasz Strzępek – szef sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy w Jaśle
