Władze nie liczą się z jasielskimi przedsiębiorcami?
51
Niepoważnie potraktowani przez władze miasta zostali jasielscy przedsiębiorcy. Lokalni biznesmeni nie ukrywają żalu i zdenerwowania twierdząc, że pewne decyzje podejmuje się za ich plecami. O co chodzi? O Studium Uwarunkowań i Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Jasła, które było tematem ostatniej sesji Rady Miejskiej Jasła.
Pod obrady trafił projekt uchwały, który zdaniem jasielskich biznesmenów jest dla nich niekorzystny. Z dokumentu dowiedzieli się o planach powstania kolejnych obiektów handlowych powyżej 2 tys. metrów kwadratowych.

W imieniu zaniepokojonych handlowców głos zabrał Mirosław Prucnal, współwłaściciel sieci sklepów MPM w Jaśle. - Mamy wielką prośbę, spróbujcie jeszcze raz przyjrzeć się temu dokumentowi. Z punktu widzenia przedsiębiorcy ani ja, ani moi znajomi z różnych branż nie mieliśmy dostępu do tych informacji, o których dowiedziałem się tydzień temu. Jest tam wiele rzeczy, które nie do końca odpowiadają inwestorom z Jasła. Dajmy sobie szansę zapoznać się z tym dokumentem, jego plusami i minusami, żebyście państwo podejmując decyzję wiedzieli, co robicie – apelował do radnych Prucnal. Obecnie na terenie Jasła działa 5 organizacji zrzeszających przedsiębiorców i żadna z nich, zdaniem Prucnala, nie wypowiedziała się na temat zmian zawartych w Studium, bo ich członkowie nie mieli pojęcia o istnieniu takiego dokumentu. - Wszyscy są zainteresowani tymi zmianami, dlaczego chcecie tych przedsiębiorców wyrzucić poza nawias? – zastanawia się współwłaściciel MPM-u.

Odmienne zdanie na temat dostępności do kontrowersyjnego dokumentu ma Sława Liniewska, architekt miejski, kierownik Wydziału Urbanistyki i Geodezji - Projekt zmiany Studium był uzgadniany i wystawiony do publicznego wglądu w wersji z czterema lokalizacjami obiektów wielkopowierzchniowych. W tej chwili wycofanie tych zapisów ze studium wiąże się co najmniej z powtórzeniem do wyłożenia go do publicznego wglądu. Wiadomość o lokalizacjach wielkopowierzchniowych zgodnie z analizą sporządzoną w 2007 roku, była zawieszona na stronach internetowych BIP 25 sierpnia 2008 roku. Wiedza od tej daty była na pewno dostępna dla wszystkich mieszkańców Jasła – tłumaczyła Liniewska.
Pani architekt nie wzięła jednak pod uwagę faktu, że nie wszyscy mają dostęp do internetu, a jeszcze mniej osób wie, gdzie szukać takich informacji. Mirosław Prucnal uważa, że władze miasta popełniły błąd nie konsultując się z jasielskimi przedsiębiorcami. - To olbrzymi błąd, bo to wszystko odbywało się w skrytości i nikt nie wiedział, że takie Studium jest uchwalone, że można się zapoznać z zagadnieniami tam zawartymi. Czy ktoś jest „za” czy „przeciw” musi najpierw poznać zakres tych zmian. Jasielscy przedsiębiorcy w większości o tych zmianach nie wiedzieli i to jest bardzo bolesne. Jak my mamy prowadzić firmy, nie wiedząc, co nam władza naszego miasta szykuje na najbliższe lata – zastanawia się Prucnal. Dodaje, że przedsiębiorcy zabiegają o spotkanie z burmistrz Marią Kurowską i przewodniczącym Andrzejem Dybasiem od 1,5 roku. Jak na razie bezskutecznie.
Katarzyna Pacwa-Wilk
Pod obrady trafił projekt uchwały, który zdaniem jasielskich biznesmenów jest dla nich niekorzystny. Z dokumentu dowiedzieli się o planach powstania kolejnych obiektów handlowych powyżej 2 tys. metrów kwadratowych.

W imieniu zaniepokojonych handlowców głos zabrał Mirosław Prucnal, współwłaściciel sieci sklepów MPM w Jaśle. - Mamy wielką prośbę, spróbujcie jeszcze raz przyjrzeć się temu dokumentowi. Z punktu widzenia przedsiębiorcy ani ja, ani moi znajomi z różnych branż nie mieliśmy dostępu do tych informacji, o których dowiedziałem się tydzień temu. Jest tam wiele rzeczy, które nie do końca odpowiadają inwestorom z Jasła. Dajmy sobie szansę zapoznać się z tym dokumentem, jego plusami i minusami, żebyście państwo podejmując decyzję wiedzieli, co robicie – apelował do radnych Prucnal. Obecnie na terenie Jasła działa 5 organizacji zrzeszających przedsiębiorców i żadna z nich, zdaniem Prucnala, nie wypowiedziała się na temat zmian zawartych w Studium, bo ich członkowie nie mieli pojęcia o istnieniu takiego dokumentu. - Wszyscy są zainteresowani tymi zmianami, dlaczego chcecie tych przedsiębiorców wyrzucić poza nawias? – zastanawia się współwłaściciel MPM-u.

Odmienne zdanie na temat dostępności do kontrowersyjnego dokumentu ma Sława Liniewska, architekt miejski, kierownik Wydziału Urbanistyki i Geodezji - Projekt zmiany Studium był uzgadniany i wystawiony do publicznego wglądu w wersji z czterema lokalizacjami obiektów wielkopowierzchniowych. W tej chwili wycofanie tych zapisów ze studium wiąże się co najmniej z powtórzeniem do wyłożenia go do publicznego wglądu. Wiadomość o lokalizacjach wielkopowierzchniowych zgodnie z analizą sporządzoną w 2007 roku, była zawieszona na stronach internetowych BIP 25 sierpnia 2008 roku. Wiedza od tej daty była na pewno dostępna dla wszystkich mieszkańców Jasła – tłumaczyła Liniewska.
Pani architekt nie wzięła jednak pod uwagę faktu, że nie wszyscy mają dostęp do internetu, a jeszcze mniej osób wie, gdzie szukać takich informacji. Mirosław Prucnal uważa, że władze miasta popełniły błąd nie konsultując się z jasielskimi przedsiębiorcami. - To olbrzymi błąd, bo to wszystko odbywało się w skrytości i nikt nie wiedział, że takie Studium jest uchwalone, że można się zapoznać z zagadnieniami tam zawartymi. Czy ktoś jest „za” czy „przeciw” musi najpierw poznać zakres tych zmian. Jasielscy przedsiębiorcy w większości o tych zmianach nie wiedzieli i to jest bardzo bolesne. Jak my mamy prowadzić firmy, nie wiedząc, co nam władza naszego miasta szykuje na najbliższe lata – zastanawia się Prucnal. Dodaje, że przedsiębiorcy zabiegają o spotkanie z burmistrz Marią Kurowską i przewodniczącym Andrzejem Dybasiem od 1,5 roku. Jak na razie bezskutecznie.
Katarzyna Pacwa-Wilk
