Wójt Brzysk – tajnym agentem?
46
- Od początku pracowałem w księgowości. Jaką miałbym korzyść albo potrzebę w karierze, czy SB pomoże mi zaksięgować „winien” czy „ma”. To jest absurd – mówi wzburzony Ryszard Papciak, wójt gminy Brzyska.

W dokumentach IPN natknęliśmy się na nazwisko wójta Papciaka. Z informacji tam zawartych wynika, że 1 września 1982 roku został zarejestrowany przez IV Wydział Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w kategorii kontakt operacyjny ps. „Eureka” pod numerem 4941. Następnie został przekazany do pionu IV SB RUSW w Jaśle. Został zdjęty z ewidencji z powodu zmiany miejsca pracy. Akta zostały zarchiwizowane w sekcji „C” WZO WUSW w Krośnie 26 lutego 1985 roku, a następnie zniszczone za protokołem brakowania nr 425 z dnia 5 stycznia 1990 roku.
W latach 80. Ryszard Papciak był głównym księgowym w SKR w Tarnowcu. Wystawiał dużo faktur, a jego podpis – jak twierdzi był łatwy do podrobienia. - Mogę tylko się domyślać, że ktoś specjalnie chce rzucić błotem na moją twarz. Nigdy nie miałem kontaktu z funkcjonariuszem SB. Ciekawe, że 20 lat temu nie ujawniono, że byłem konfidentem – dodaje Papciak. Uważa jednak, że jest to celowe działanie na rok przed wyborami samorządowymi. - Ja mogę to wiązać z jedną sprawą – od 3 lat jestem wójtem, powoli zyskuje sobie sympatię w środowisku i ludzie są zawistni.
(omega)

W dokumentach IPN natknęliśmy się na nazwisko wójta Papciaka. Z informacji tam zawartych wynika, że 1 września 1982 roku został zarejestrowany przez IV Wydział Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w kategorii kontakt operacyjny ps. „Eureka” pod numerem 4941. Następnie został przekazany do pionu IV SB RUSW w Jaśle. Został zdjęty z ewidencji z powodu zmiany miejsca pracy. Akta zostały zarchiwizowane w sekcji „C” WZO WUSW w Krośnie 26 lutego 1985 roku, a następnie zniszczone za protokołem brakowania nr 425 z dnia 5 stycznia 1990 roku.
W latach 80. Ryszard Papciak był głównym księgowym w SKR w Tarnowcu. Wystawiał dużo faktur, a jego podpis – jak twierdzi był łatwy do podrobienia. - Mogę tylko się domyślać, że ktoś specjalnie chce rzucić błotem na moją twarz. Nigdy nie miałem kontaktu z funkcjonariuszem SB. Ciekawe, że 20 lat temu nie ujawniono, że byłem konfidentem – dodaje Papciak. Uważa jednak, że jest to celowe działanie na rok przed wyborami samorządowymi. - Ja mogę to wiązać z jedną sprawą – od 3 lat jestem wójtem, powoli zyskuje sobie sympatię w środowisku i ludzie są zawistni.
(omega)

