Woźnik: Jasło to nie Nowy Jork
87
Blisko 3 mln zł kosztowała budowa ronda przy Jasielskim Domu Kultury. Inwestycja, która została oddana do użytku pod koniec ubiegłego roku miała usprawnić ruch w centrum miasta i zwiększyć bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Czy tak się rzeczywiście stało?


Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Jasielskiego m.in. na to pytanie, zadane przez radnego Tadeusza Górczyka próbował odpowiedzieć młodszy inspektor Robert Woźnik, komendant powiatowy policji w Jaśle.
- Jasło to nie Nowy Jork, tu nie są szerokie ulice, gdzie można przez nie przemknąć. Budowa ronda to pierwszy etap udrażniania miasta poprzez szybszy przejazd przez to miasto. Naszym pomysłem jest również odwrócenie kilku kierunków niektórych ulic, żeby było jak najmniej możliwości skrętu w lewo. Na komisji bezpieczeństwa rozmawialiśmy co zrobić, aby przepływ pojazdów zwiększyć. Ale to nie będzie tak, że każdy z prędkością 60 km/h czy stówą przemknie przez miasto. Nie ma takiej możliwości – tłumaczył komendant.

Zdaniem Górczyka przejście dla pieszych na wysokości Zakładu Energetycznego spowolniło znacznie ruch w stronę rynku. - Każde przejście dla pieszych hamuje ten ruch, ale pieszy jest uczestnikiem ruchu, więc on musi przejść w jakiś sposób przez tą jezdnię. Nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, że to przejście w sposób dramatyczny ten ruch hamuje. Wydaje mi się, że rondo upiększyło ten obszar miasta i zwiększyło bezpieczeństwo – odpowiada Woźnik.
(kp)


- Jasło to nie Nowy Jork, tu nie są szerokie ulice, gdzie można przez nie przemknąć. Budowa ronda to pierwszy etap udrażniania miasta poprzez szybszy przejazd przez to miasto. Naszym pomysłem jest również odwrócenie kilku kierunków niektórych ulic, żeby było jak najmniej możliwości skrętu w lewo. Na komisji bezpieczeństwa rozmawialiśmy co zrobić, aby przepływ pojazdów zwiększyć. Ale to nie będzie tak, że każdy z prędkością 60 km/h czy stówą przemknie przez miasto. Nie ma takiej możliwości – tłumaczył komendant.

Zdaniem Górczyka przejście dla pieszych na wysokości Zakładu Energetycznego spowolniło znacznie ruch w stronę rynku. - Każde przejście dla pieszych hamuje ten ruch, ale pieszy jest uczestnikiem ruchu, więc on musi przejść w jakiś sposób przez tą jezdnię. Nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, że to przejście w sposób dramatyczny ten ruch hamuje. Wydaje mi się, że rondo upiększyło ten obszar miasta i zwiększyło bezpieczeństwo – odpowiada Woźnik.
(kp)
